piątek, 15 marca 2019

Winna - Alicja Sinicka

Dziś chciałabym w kilku zdaniach zachęcić was do przeczytania książki Winna. Alicja zauroczyła mnie swoim debiutem Oczy wilka i wiedziałam, że kolejna książka może być tylko lepsza, ale będzie inna.

Do tej współpracy zaprosiła mnie Alicja za co jej serdecznie dziękuję!

Paczkę piarową dostałam od wydawnictwa i byłam zaskoczona skromnym, ale jakże tajemniczym opakowaniem. Niby nic. Biała kartka i tylko kila sów, ale jak bardzo zachęcających do poznania zawartości.

A więc o czym jest najnowsza książka autorki? Wendy ma dopiero 25 lat, a czuje się tak, jakby była w potrzasku. Z jednej strony kontroluje ją jej własny ojciec i wpędza w poczucie niekończącej się winy. Z drugiej zaś mężczyzna, którego pokochała jak nikogo wcześniej, zadaje jej cios prosto w serce.

Wydaje się, że mężczyźni z jej życia skutecznie i konsekwentnie ją ranią i raz za razem zawodzą. Jednak Wendy mimo to postanawia dać szansę Jimowi, przystojnemu wojskowemu, który przypadkiem trafia do jej pogmatwanego życia. Czy będzie on szansą Wendy, aby w końcu była szczęśliwa?

Jim pozornie okazuje się wszystkim, czego Wendy potrzebuje. Jednak mężczyzna może wcale nie mieć tak dobrych zamiarów, jak mogłoby się wydawać. Może się okazać, że jej dotychczasowe troski będą błahostką wobec zagrożenia życia jej bliskich.


Jak widzicie grupa wiekowa to 25+ - oceniam to po wieku bohaterki i tak mi się to ostatnimi czasy sprawdza ;) Osoby 18+ też mogą sięgnąć po lekturę, ale czy odbiorą ja tak jak ja, nie wiem...

Co mnie tym razem urzekło? Sama sprawa. Intryga, klimat to chyba najważniejsze. I oczywiście znakomity koniec! Ale to nie jest jak w książkach Mroza, że długo czeka się na akcję o nie. Alicja od pierwszych stron zachęca czytelnika do lektury, a ten chce więcej i więcej i idzie po nitce do kłębka jak ofiara do mordercy.


Wciągnęłam się! A czy Winna była winna - no to zagadka dla was już - bo po co zdradzać jak sami możecie się dobrze bawić przy lekturze.

Myślę, że jest to książka na weekend - ferie spędziłam z lekturą więc na urlopie się inaczej czyta. Ale jeśli chcecie w wiosenny deszczowy weekend zasiąść w fotelu z ciepłą herbatą i dobrą książką, to nacie już jedną propozycję.

Na początku będziecie myśleć, że to zwykła obyczajówka, ale nic bardziej mylnego. To tylko dobry wstęp do sensacji jaka później będzie miała miejsce. Akcja jest szybka, a zabawa przednia.

Jest to kolejna bardzo dobra lektura, która przemyca wiele wątków i przekazów. Odbiorca jest usatysfakcjonowany po przeczytaniu ostatniej strony. Myślę, że i wy będziecie!

Podsumowując. Winna to idealna lektura dla osób znudzonych ckliwymi i przewidywalnymi obyczajówkami. Dla czytelników szukających dobrej zabawy. Gdybym nie znała autorki pomyślałabym, że jest z Kalifornii. Opisy San Francisco zachęciły mnie do zwiedzania miasta. Mimo tragedii jaka jest w tle całej tej historii bardzo polubiłam bohaterów. Jeśli chodzi o sam warsztat autorki - widzę małe postępy - małe po debiut był znakomity - jest to wszystko dopracowane i uważam że Alicja znakomicie sobie poradziła z przekazem i dobrze opowiedziała historię.


Alicja Sinicka, Winna, stron 416


Data premiery: 2019-02-13

Wydawnictwo Kobiece, 2019





1 komentarz:

  1. w takim razie jest to książka dla mnie :) już wcześniej widziałam jej recenzje i mnie zainteresowała, więc kiedyś po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń