środa, 15 lipca 2020

Wyścig do słońca - Rebeccy Roanhorse [PATRONAT]

Każdy z moich patronatów jest dla mnie ważny. Jednak szczególną miłością dziecka darzę te, które są dla młodzieży. Kiedy dostałam propozycję współpracy przy Wyścig do słońca ani przez moment się nie wahałam. Wydawnictwo Galeria Książki było i jest jednym z moich ulubionych wydawców. Szczerze - nigdy nie trafiłam na książę, którą oni wydali i która była by średnia, czy nudna. Nie wiem jak oni to robią, ale zawsze idealnie trafiają z nowościami w mój gust. Mimo, że mam już 'dzieści lat to z wielką chęcią i zaciekawieniem czytam książki - a naprawdę wyjątkowym uczuciem darzę te, które mają w sobie coś z baśni lub legendy - jak jest w tym przypadku. I w tym miejscu mogłabym wstawić wam wpis Rick'a Riordan'a i napisać że polecam i w pełni się zgadzam z tym co on napisał o tej pozycji. Mogłabym napisać, że nie ma co pisać o tej książce, ją trzeba mieć! i odesłać was do wszystkich sklepów gdzie ją widziałam. Jednak wiem, że oprócz rodziców i singli mój blog czytają dzieci i młodzież i to właśnie ich - tych młodych wymagających ludzi - muszę przekonać do zakupu tej pozycji. Muszę zachęcić grupę docelową, aby sięgnęli po historię opowiedzianą przez Nizhoni Begay.


**~~ opis z okładki ~~**

Uczennica siódmej klasy, Nizhoni Begay, od niedawna ma zdolność dostrzegania potworów, takich jak mężczyzna w eleganckim garniturze, który siedział na trybunach podczas jej meczu koszykówki. Okazuje się, że to pan Charles, nowy dyrektor rafinerii, w której pracuje jej tato. Mężczyzna jest niepokojąco zainteresowany Nizhoni, jej bratem Makiem, ich pochodzeniem z ludu Nawaho oraz legendą o Bohaterskich Bliźniętach. Dziewczyna wie, że pan Charles jest niebezpieczny, ale ojciec nie chce jej uwierzyć.

Kiedy następnego dnia tato znika, pozostawiając wiadomość: „Uciekajcie!”, rodzeństwo oraz najlepszy przyjaciel Nizhoni, Davery, wyruszają z misją ratunkową. Potrzebują jednak pomocy Świętych Ludzi Diné, którzy udają dziwaczne postacie, a ich wsparcie ma swoją cenę – dzieciaki muszą przejść serię prób, w których sama natura wydaje się zwracać przeciwko nim. Jeśli Nizhoni, Mac i Davery dotrą do Domu Słońca, otrzymają wszystko, co niezbędne, by pokonać potwory uwolnione przez pana Charlesa. Jednak Nizhoni będzie potrzebować czegoś więcej niż broni, by wypełnić swoje bohaterskie przeznaczenie…

Ta zabawna, trzymająca w napięciu i ekscytująca powieść przygodowa rozgrywająca się na południowym zachodzie Stanów Zjednoczonych porusza ponadczasowe kwestie, takie jak znaczenie rodziny i szacunek dla natury.



**~~ moja bezstronna opinia o tej książce ~~**


"Kobieta Zmienna. Chłopiec z Kryształu Górskiego. Błyszczący Świat. Bohaterskie Bliźnięta". Jeśli żadna z tych nazw nic wam nie mówi - tak jak mi w pierwszej chwili - to nie znacie najlepszych mitologii. A jeśli uwielbiacie te klimaty - cóż nie trzeba was pewnie zbytnio zachęcać do lektury!

Zdanie z książki: "Nawet jeśli wiecie już coś na temat tradycyjnych opowieści Nawahów, i tak będziecie piszczeć z radości, bo nigdy wcześniej nie doświadczyliście ich w taki sposób." To jest prawda! Rebeccy Roanhorse znakomicie pokazuje jak poznawanie mitów innych kultur rozwija wyobraźnię i empatię. Cała seria "Rick Riordan Przedstawia" ma na celu pokazanie ważnych aspektów z kultur, których nie znamy, a które często były marginalizowane lub zwyczajnie ginęły wraz z powstaniem nowego nurtu, trendu czy rozwojem. Bardzo często rdzenna ludność traciła swoją historię, a to właśnie opowiadane z dziada pradziada opowiastki, legendy zawsze gromadziły rodziny przy ogniskach. Były lekcją i przestrogą jednocześnie. Znane opowieści o Zeusie, Afrodycie, ludu Egiptu, syrenach, czy
Día de Muertos. Znacie? Super. Teraz poznajcie Nizhoni. Witajcie w Dinetah. Trzymajcie się! Meksyk wita!


Nizhoni Begay jest uczennicą siódmej klasy. Dąży do sławy, ale potyka się - w sumie to dostaje piłką do koszykówki w twarz - ale w sumie zwał jak zwał. Najfajniejsze jest to że Nizhoni widzi potwory! Ale kiedy jej pluszowa pamiątka z muzeum zamienia się w zwierzęcego przyjaciela - rogata jaszczurka Yazzie ;) - wszystko staje się inne. Nizhoni wyrusza w swoją podróż.

"Jaszczurka miała piaskową skórę, szerokie, płaskie ciało i grzywę z malutkimi rogami, która otaczała jej pyszczek jak u krzyżówki lwa ze smokiem. Metka przymocowana do jej krótkiego ogonka głosiła, że Nawahowie tradycyjnie uważali frynosomy za błogosławieństwo i symbol ochrony."

Cudowna, zaskakująca, lekka, zabawna, jednotomowa historia, z którą spędzicie wspaniałe popołudnie. Od początku coś się dzieje. Akcja goni i nie pozwala się nudzić! Uwielbiam takie historie, gdzie pierwsze 50 stron wciąga, a potem jest już tylko lepiej i lepiej! Och! Jak ja się łapię po ostatniej lekturze, na tym, że akcja musi być zaraz! Że nie lubię czekać na wydarzenia wiele, naprawdę wiele stron. I to chyba największy plus tej opowieści! Zdecydowanie! Rebeccy Roanhorse znakomicie wie czego potrzebuje czytelnik. Doceniam jej pomysł! Brawo!

Poczułam się jak uczennica podstawówki, która chce w wakacje przeżyć wyjątkową przygodę! Och co to za uczucie!!! WoW!

Jeśli czytaliście pozostałe książki z serii
Rick Riordan Przedstawia to zapewniam, że i tą pokochacie. Znakomita, lekka i rodzinna lektura. Ja pochłonęłam ją w kilka godzin. Siadłam do niej i na chwilę moim oczom ukazały się obrazy i podróż, której się nie spodziewałam. A na kolejnej stronie cóż słowniczek języka nawaho - tak oto zostałam poinstruowana. Jeśli książkę będziecie czytać rodzinnie to do słownika odsyłają was przypisy - więc na bieżąco możecie uzupełniać wiedzę, poszerzać słownictwo o znaczenie słów oraz przeczytać kilka ciekawostek.

Przeczytajcie słowa od autorki - jaka płynie z nich głębia! Zresztą z całej lektury płynie cudowny przekaz. Wskazane wartości oraz ich przemycenie w legendzie, było dla mnie dodatkowym atutem. Miłość, rodzina, poświęcenie - pokazane tak, aby każdy mógł zrozumieć na czym to polega - no nie każdy tak potrafi. Autorka odwaliła kawał roboty i pokazała że zabawa i uśmiech na twarzy może towarzyszyć nauce. Prostota jej historii jest jej atutem. Magia płynąca z tekstu sprawia, że chcemy więcej i więcej.

Obiecałam przekonać tych najmłodszych do lektury. A więc: Wyścig do Słońca zawiera między innymi: ciekawą podróż z zagadkami i legendami, potwory które chcące pokrzyżować plany głównej bohaterce. Podobało mi się wprowadzenie magicznych istot oraz motywu zmiennokształtnych. Nizhoni jest dzielną bohaterką z darem, który ją przytłacza. Misje i zadania jakie bohaterowie mają wykonać są naprawdę ciekawe. Bo czy latanie nie zalicza się do takich? Książka zawiera też interakcje między rodzeństwem - znany temat (młodszy brat, starsza siostra - czy te relacje mogą być normalne? ;) ). Strach, lęk, ciekawość, lojalność, niesienie pomocy oraz walka o rodzinę. Odrobina magii i duża dawka młodzieńczej ciekawości. Odrobina strachu i grozy, ale z wyczuciem. Młodzi czytelnicy nauczą się tolerancji, czy to ze względu na kolor skóry, czy też na wiarę - wierzenia.

Na zakończenie - czy książka jest idealna? - nie, jak każda. Ta jest dla dzieci i nie ukrywajmy - szaleństwa w fabule nie ma. Przewidywalna dla dorosłego akcja, dla dzieci będzie znakomitą zabawą. To trochę tak jak zabawa z rozdartą poszewką - dzieci znakomicie się bawią, piórka latają, a dorośli już wiedzą kto to posprząta ;) Jednak podróż w taki świat była cudowna mimo kilku ciężkich nazw i imion.

**~~ wydanie ~~**


Rebeccy Roanhorse, Wyścig do słońca, stron 352


Data premiery książki: 2020-07-01

Wydawnictwo Galeria Książki, 2020


**~~ informacje dodatkowe ~~**



Nie zapomnijcie zajrzeć na:
📧 bjcczyta@o2.pl

❗❗❗ Wszystkie recenzje, zdjęcia i teksty publikowane na stronie, są moją własnością i zastrzegam sobie do nich prawo. Chcesz użyć lub wykorzystać w dowolny sposób materiały - zapytaj. ❗❗❗

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz