środa, 29 kwietnia 2020

Star Wars. Thrawn. Sojusze - Timothy Zahn

Kolejny tom z serii Star Wars. Thrawn to kolejne strony zabawy i poznawania kosmicznego świata. Znakomita kontynuacja legend jak i samego dziedzictwa Thrawna. Co mi się podobało, a co nie? Dojdziemy do tego z czasem ;)

**~~ opis ~~**

Nadeszła pora, by Thrawn stanął twarzą w twarz ze swoją przyszłością… A Vader zmierzył się z własną przeszłością.
„Wyczułem zakłócenie w Mocy…”. Te słowa brzmią złowrogo w każdej sytuacji, jednak szczególnie groźnie, gdy padają z ust samego Imperatora Palpatine’a. Na planecie Batuu rodzi się zagrożenie dla Imperium. Widmo niebezpieczeństwa zaniepokoiło imperialnego przywódcę na tyle, że zlecił zbadanie tej sprawy dwóm swoim najbardziej zaufanym agentom: bezlitosnemu wykonawcy jego woli, lordowi Darthowi Vaderowi oraz błyskotliwemu strategowi, wielkiemu admirałowi Thrawnowi.
Vader i Thrawn, jako sojusznicy wbrew własnej woli, trafiają na planetę, na której niegdyś walczyli ramię w ramię. Czekają tu na nich dwa wyzwania: sprawdzian ich lojalności wobec Imperium… a także wróg, do pokonania którego mogą nie wystarczyć nawet ich połączone siły.

 **~~ moja opinia ~~**


Star Wars. Thrawn. Sojusze pisana jest z dwóch okresów. Jeden łączy się z poprzednim tomem, drugi zaś to bieżące sprawy i wydarzenia. Druga era, w której rozgrywa się ta część, następuje zaraz po największej jak dotąd porażce Thrawna. Zatem jego pozycja i lojalność są kwestionowane.

Bardzo śmiesznym i dość ciekawym punktem tej książki jest opis
różnic między Anakinem i Vaderem - bardzo mi się to podobało - znawcy tematu zrozumieją mój fan :D

Minusem tej części jest akcja - powolna. Brak walki, wojen to w tym tomie już spowolnienie całości. Co prawda doceniamy i poznajemy inne umiejętności i jesteśmy zmuszeni to poznania bohaterów głębiej, ale czy to wystarczy tym razem? Według mnie ciut zabrakło tu sensacji. Opisowy sprawdzian - "
Vader i Thrawn, jako sojusznicy wbrew własnej woli, trafiają na planetę, na której niegdyś walczyli ramię w ramię. Czekają tu na nich dwa wyzwania: sprawdzian ich lojalności wobec Imperium… a także wróg, do pokonania którego mogą nie wystarczyć nawet ich połączone siły." - następuje jak by to ująć w bardzoooo odległej galaktyce, po bardzo dawno, dawno temu przeczytanych stronach. Jest to akcja na którą czeka się i to ona - tak myślałam - powinna skupiać na sobie uwagę pierwszoplanową - ale...
„Twoje działania są zdradliwe” Darth Vader
„Zaufaj mi” Thrawn
To było powtarzane w kółko.

Thrawn jest idealny. To fajnie się czyta przez chwilę, ale nie na dłuższą metę. Jest perfekcyjny bez arogancji. W całej tej książce Thrawn nie popełnia ani jednego błędu. On nigdy się nie myli. On nie ma słabości - serio? Istnieją aż tak idealni bohaterowie?

Dla wyrównania może zbyt negatywnie brzmiącej opinii napiszę, że wątki polityczne są tutaj bardzo domyśle. Są zadawane pytania, na które odpowiedź nie jest prosta. Są sytuacje, które nie mają idealnego rozwiązania - ta tajemniczość i konsekwencje są takimi ognikami, które budują ciekawość. Przykładowo czy galaktyka powinna być zjednoczona pod jednym rządem, bez względu na to, jak życzliwy i dobry będzie ten rząd?

Tak więc jak chcecie uzupełnić wiedzę, poznać inne spojrzenie na filmowe wersje to polecam, a ja czekam o dziwo na ostatni tom ;)




**~~ książka ~~**


Timothy Zahn, Star Wars. Thrawn. Sojusze, stron 480



Data premiery książki: 2020-04-15

Wydawnictwo Uroboros, 2020


**~~ informacje dodatkowe ~~**

📚 @bjcczyta http://bjcdobryfilmijeszczelepszaksiazka.blogspot.com/

Nie zapomnijcie zajrzeć na:
📌 Instagram: https://www.instagram.com/bjcczyta/
📌 Facebook: https://www.facebook.com/bjcczyta/
📧 bjcczyta@o2.pl

❗❗❗ Wszystkie recenzje, zdjęcia i teksty publikowane na stronie, są moją własnością i zastrzegam sobie do nich prawo. Chcesz użyć lub wykorzystać w dowolny sposób materiały - zapytaj. ❗❗❗

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz