poniedziałek, 2 marca 2020

Szamanka od umarlaków - Martyna Raduchowska

Bardzo długo myślałam nad tym czy przeczytać książkę... Czytałam bardzo dużo pochlebnych opinii na jej temat. Poznałam autorkę na targach i znakomicie bawiła się opowiadając o swojej bohaterce. Niestety natłok spraw sprawił, że miałam mało czasu na czytanie tego co bym chciała. Jednak po zmianach jakie wprowadziłam jakiś czas temu zauważyłam, że mam czas! Czas na czytanie zaległości. I udało się. Przeczytałam przezabawną książkę. Postanowiłam podzielić się z wami moimi wrażeniami na gorąco. Dziś takie dzień w aurze duchów, a więc idealny moment na szamankę! Liczę, że po przeczytaniu pierwszej części sięgniecie niezwłocznie po kolejną - ja tak zrobiłam i już ją kończę!

**~~ opis z okładki ~~**


Przygotujcie się na solidną dawkę znakomitego humoru, oto nowe wydanie kultowej powieści fantasy Martyny Raduchowskiej!


Kto by pomyślał, że potomkini wielkiego rodu czarodziejów, wróżbitów i telepatów zbuntuje się wobec rodzinnej tradycji… Ida Brzezińska ma osiemnaście lat i uważa magię za stek bzdur. Jak sama twierdzi, taka z niej czarownica, jak z koziego zadka waltornia. Jedyne, o czym Ida marzy, to spokojne życie młodej dziewczyny: wymarzone studia psychologiczne na Uniwersytecie Wrocławskim, mieszkanie w akademiku, poznawanie świata… Niestety przeszkadzają jej w tym pojawiające się ni stąd ni zowąd trupy. Widzenie zmarłych i przewidywanie śmierci ludzi żyjących to magiczny dar, długo poszukiwany przez rodziców Idy. Nie jest łatwo być medium… a dodatkowo Ida ma prawdziwego Pecha!
**~~ moja bezstronna opinia o tej książce ~~**


Ida Brzezińska jest młodą dziewczyną, która chce studiować psychologię. Nie ma ani zdolności, ani ochoty czarować. I po wstępie i pierwszych rozdziałach bardzo ją polubiłam. Ida okazała się stawiać na swoim i chodzić swoimi ścieżkami. Tym samym idąc drogą uparciucha trafia na uniwerek. Oj jaki sielankowy jest styl życia studentów. Nie w smak jej z tym, jednak pod naporem współlokatorki trafia w samo centrum studenckiego wieczorku zapoznawczego. Już w tym momencie czułam, że książka kupi mnie swoim humorem, ciętym językiem, jak i mrocznym, a zarazem śmiesznym losem dziewczyny.


Idy nie da się nie lubić. No nie da! Tak zwyczajnie, kocha się ją od samego początku. No, ale nie wszystko poszło po myśli dziewczyny. Kiedy zaczyna rozmawiać z ludźmi, których inni nie widzą akcja nabiera tempa. No i tu już tylko z górki pędzimy po stronach i chcemy wiedzieć co się stanie. Ida okazuje się być medium, szamanką od umarlaków,


**~~ wydanie ~~**

Martyna Raduchowska, Szamanka od umarlaków, stron 416


Data premiery książki: 2017-08-17

Wydawnictwo Uroboros, 2017





**~~ informacje dodatkowe ~~**
📚 @bjcczyta http://bjcdobryfilmijeszczelepszaksiazka.blogspot.com/

Nie zapomnijcie zajrzeć na:
📌 Instagram: https://www.instagram.com/bjcczyta/
📌 Facebook: https://www.facebook.com/bjcczyta/
📧 bjcczyta@o2.pl

❗❗❗ Wszystkie recenzje, zdjęcia i teksty publikowane na stronie, są moją własnością i zastrzegam sobie do nich prawo. Chcesz użyć lub wykorzystać w dowolny sposób materiały - zapytaj. ❗❗❗


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz