poniedziałek, 1 kwietnia 2019

Koniec z blogiem....

Czy to już naprawdę koniec z blogiem? Na to pytanie ciężko jest odpowiedzieć jednoznacznie. Chcę zakończyć pisanie opinii na blogu, skupić się tylko na zdjęciach i krótkich reakcjach na czytaną książkę.


Czy aby na pewno?...


Wiecie, że nie lubię nakazów, zakazów. Nie znoszę kiedy ktoś mi mówi, że mam ileś dni na przeczytanie dalej książki, zrobienie iluś zdjęć, oddaniu pięćdziesięciu recenzji, opinii o danym tytule w miliardzie różnych miejsc. Dlatego po kilku takich "reakcjach" oraz notorycznym zwracaniu mi uwagi postanowiłam zwolnić z blogowaniem. Co to oznacza? Dla was nie powinno się zmienić za wiele. Będzie mnie tu odrobinę mniej, ale będę. Pisanie moich reakcji na książkę, bohaterów, czy spotkania z autorami to moje przeżycia. Jeśli chcecie je poznać - zapraszam. Jeśli szukacie recenzji z wieloma wyszukanymi słowami, okraszonych porównaniami za które wydawnictwa płacą - to idźcie stąd bo tu takich nie znajdziecie.

Moje opinie są moje. Moje wpisy są moje. Nie boje się błędów, wielokrotnych powtórek słowa WOW przy książce, która mnie zachwyciła, czy skreślenia książki z jakiejkolwiek mojej listy ze względu na to, że zwyczajnie się nie nadaje.

Przeczytałam jakiś czas temu otrzymanego emaila od wydawnictwa, w którym dowiedziałam się, że postanowili oni zakończyć zemną współpracę gdyż moje zdjęcia nie pokazują prawdziwych kolorów okładki, nad którą grafik pracuje!? Pytam, serio...!!!??? To, że ja poświęcam swój czas na czytanie książek, zdjęcia i pisanie opinii na temat tej książki w wyznaczonym terminie jest niby gorsze? To, że grafik ma zapłacone a ja dostaję jedną książkę ma być porównywalne?! O nie!

Z tego i z kilku innych powodów postanowiłam, że moje opinie będą się pojawiały w dogodnym dla mnie terminie. Że jeśli moja wizja nie podoba się komuś to nie współpracuję z nim. To jest moje miejsce i mój świat. Ja piszę sobie dla was - osób, które są zainteresowane reakcja szczerą, nie "maślaną", reakcją o książce, którą właśnie przeczytałam nie ze względu na jej premierę, a na czas, miejsce i humor jaki aktualnie mam. Nie będę czytałam piątej z rzędu obyczajówki bo ma premierę. Jeśli mam ochotę na książkę, która mi zalega lata na półce to ją właśnie przeczytam, a nie dwudziestą premierę tego miesiąca.

Więc jeśli wam odpowiada moje podejście do tematu to zapraszam. Jeśli nie to pożegnajmy się już dziś!

Teraz idę odpocząć, zrelaksować się i zapomnieć o blogu. Idę poczytać coś czego nie muszę! Coś co chcę przeczytać! Coś na co mam dziś ochotę poczytać! A może wreszcie włączę grę i pogram sobie nie sięgając po żadną książkę? Jeszcze się zastanowię, bo mam takie prawo!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz