poniedziałek, 4 marca 2019

Wilk, Wilczyca - Katarzyna Berenika Miszczuk


Oto dylogia dla fanek Zmierzchu, ale dla tych które kochały się w Jacobie i wilkach. Dlaczego tak piszę? To proste - jest to paranormal romanse właśnie. I znajdziecie tu bardzo lekką historię dla młodzieży. Nie ma tu nic szczególnie wybitnego, ba sama autorka wspomina, że pisała ten duet w bardzo młodym wieku, ale jest w tych książkach coś słodkiego, niewinnego i mimo swojej prostoty sprawiły, że miło spędziłam z nimi dwa wieczory. Dwa, dosłownie dwa - tyle w zupełności wystarczy, aby poznać Margo i Maksa oraz ich znajomych. No więc poznajcie ich losy z grubsza. Opisuję oba tomy w jednej opinii więc uważajcie na możliwe spojlery pierwszego tomu w opisie drugiego.


Wilk - Margo Cook to zwyczajna nastolatka. Pewnego dnia przenosi się razem z rodzicami z Nowego Jorku do miasteczka Wolftown położonego w głębi olbrzymiej puszczy. Od przeprowadzki dręczą ją koszmary, w których ucieka przez las przed groźnym prześladowcą. W szkole poznaje lekko zwariowaną Francuzkę Ivette Reno oraz intrygującego outsidera Maksa Stone’a.

Jaki mroczny sekret skrywa Max? Jaki mroczny sekret skrywa Wolftown? Czy sny Margo mają z tymi zagadkami jakiś związek? Być może poznamy odpowiedź, gdy na niebie pojawi się księżyc w pełni...


Wilczyca - Margo ma nadzieję, że jej życie wróci do normy. Pracownicy Instytutu nie interesują się już poczynaniami bohaterów. Margo nie czuje działania szczepionki, a Ivette powoli powraca do zdrowia.

Nagle w spokojnej leśnej okolicy pojawiają się ślady brutalnych morderstw, przywodzące na myśl atak dzikiego zwierzęcia. Czy stoi za tym Instytut, czy może jakiś wilk? Jaki sekret skrywa Aki? Dlaczego mimo ostrzeżeń policji krąży nocami po lesie? I z jakiego powodu Max nagle zaczyna się zmieniać? Margo ponownie będzie musiała stawić czoło mrocznej stronie Wolftown.

Oto właśnie poczynania bohaterów mają zainteresować czytelnika. Ich historia - no cóż zawarta jest już w tytułach książek i nie ma co ukrywać o jaką rasę chodzi. Ale jak do tego doszło? Kto stoi za tym wszystkim i jak bardzo we wszystkie wydarzenia jest wmieszany tajemniczy Instytut to już musicie odkryć sami - o ile macie ochotę na taką powieść.

Katarzyna Berenika Miszczuk zauroczyła mnie, nie bardziej zaciekawiła już jedną swoją serią. Pomyślałam, że czas na drugą z nich. Mam jeszcze w planach inne książki autorki - nie koniecznie te dla młodzieży, ale do tych też pewnie wrócę, bo przecież została mi jeszcze jedna seria.

Zaś te dwie książki Wilk i Wilczyca - no nie ma co ukrywać, że jest tu kilka momentów, w których myślałam "przecież to było w Zmierzchu", "a to też", "no i to też motyw już mi znany". No i tak. Było tak. Ale było też "ooo...", "hihi ale to fajne", a myśli, że to książki dla młodzieży potwierdziły ino moje utwierdzenie, że jeszcze nie jestem za stara na taki gatunek.


Co mi się najbardziej podobało? To poczucie humoru, troska i przyjaźń grupki ludzi. No, ale o tym przekonacie się sami sięgając po książki. Jeśli jednak nie podobała wam się Szeptucha to raczej nie sięgajcie po tą serię. Gdyż jest ona mimo wznowienia i małych poprawek lekka i naiwna. No, ale taka właśnie miała być. Wszystko bowiem zależy od czasu pisania i wieku odbiorcy. Ja już wiem do jakiej grupy wiekowej jest dedykowana ta dylogia i tak będę ją polecać dalej. Nie będę namawiała starych tetryków do czytania o szczenięcej miłości i namiętności, bo wychodzę z założenia, że wół zapomniał jak cielęciem był.


Jeśli kochasz takie historie lub jesteś nastolatką szukającej romansu dla twojej grupy wiekowej, bez erotyki i tylko z pierwszymi pocałunkami - to właśnie znalazłaś książkę na wieczór.



Katarzyna Berenika Miszczuk, Wilk, stron 416

Katarzyna Berenika Miszczuk, Wilczyca, stron 416


  Data premiery wznowienia: 2018-08-22

Wydawnictwo W.A.B., 2018

 

Książka przeczytana dzięki wymianie książkowej.



Książki w innych wydaniach:

1 komentarz:

  1. Twórczość autorki przypadła mi do gustu, chociaż przy okazji innej serii :)

    OdpowiedzUsuń