czwartek, 14 lutego 2019

Tego kwiatu jest pół światu TOM1: Tego kwiatu jest pół światu - Marta Radomska [PATRONAT]

No nie udało się! Bardzo chciałam, żeby opinia o tej książce ukazała się premierowo. Nie niestety. Książkę otrzymałam bardzo późno, a szkoda. No nic. Nie udało się w dniu premiery, no to udało się w dniu zakochanych.

Zapraszam do lektury książki o miłości?! z kotem w tle ;)

"Zaczytaj się w nowej serii komedii obyczajowych Marty Radomskiej!"


Majka ma jedną wadę, która znacząco wpływa na jej życie uczuciowe: nie potrafi podrywać facetów. A nie ma nic gorszego niż bierne czekanie na pierwszy krok z ich strony. Większość z nich sprawia wrażenie, jakby przyszli na świat z pieczątką: „Niezdatny dla Mai Kostrzewskiej”. Niezdatny, bo zajęty, bo zdradza, bo kłamie, bo liczba wytatuowanych wzorków na jego ciele przekracza akceptowalną granicę.
Tym razem po prostu MUSI być wreszcie inaczej!
Czy opiekuńczy Robert okaże się dobrym wyborem? Jak bardzo w życiu Majki namieszają tatuaże? A może lepiej jednak nie ufać nikomu poza własnym kotem?


Pierwszy patronat w nowym roku to zawsze wyzwanie - nie wiem jak wy to odbieracie, ale ja zawsze się cieszę i stresują. Jak to będzie jaka będzie treść, jaka będzie współpraca z autorem. Co mnie czeka, jakie zaskoczenie lub zawód stać będzie przede mną przy pisaniu opinii. Tym razem jednak z czystym sumieniem opiszę moje reakcje, które są pozytywne, gdyż sama bohaterka jest bardzo fajna i sympatyczna, a że ma w życiu pecha - bywa.

Majka - bo o niej mowa - jest babką po przejściach. Zwyczajnie chce se poukładać życie na nowo jak każda z nas. Szuka faceta, a zarazem go nie szuka.


Odwaga, pech, przypadek, szaleństwo - co decyduje o naszym dalszym losie? Czy codziennie mijany mężczyzna może okazać się tym jednym, jedynym? Czy to tylko "najbliższa okazja", "dostępny model"? Och, tu to się dzieje. Wpadki, przypadki i wiele śmiesznych scen. Tu humor tryska z książki i uśmiech który sam się pojawia na twarzy zaraża innych. Mała ingerencja kota może bardziej pomóc, czy zaszkodzić - jak myślicie?


No, ale żeby nie było tak słodko i kolorowo, romantycznie i cukierkowo - w tej książce jest też tajemnica do rozwiązania, a raczej skarb do odnalezienia. Z tego co widziałam kilka osób do książki dostało tajemniczy kluczyk - i jest on dość ważny, gdyż Majka i jej brat będą szukać skarbu po babci. Zaciekawieni? Prawidłowo!


Jak widzicie jest tu dużo cytatów, które moim zdaniem zachęcają do lektury. Pokazują tylko cześć tego co znajdziecie w całym tekście. Nie da się wszystkie pokazac, bo cobyście czytali, ale zapewniam, że Marta Radomska dała z siebie wszystko, żebyśmy się nie nudzili. No dobra zdradzę wam coś - już na samym początku pojawia się trup! Tak trup. I jeśli wciąż myślicie, że będzie to romans, lekki, słodki i nierealny - no cóż czas się przekonać co nowego zaserwowała nam autorka.


Dacie się uwieść? A może skusicie się na lekką opowieść o życiu w którym nie wszystko idzie zgodnie z planem? Nie ważne z jakiego powodu sięgniecie po książkę: czy będzie to ładna okładka, czy opinie, czy znajomość pióra autorki - nie zawiedziecie się. A dalsze losy poznacie wraz z kontynuacją, która jest w przygotowaniu. Nie mogę się doczekać
O jeden diament za daleko!


Marta Radomska, Tego kwiatu jest pół światu, stron 428

 

Data premiery: 2019-01-30

Wydawnictwo Czwarta Strona, 2019

 

Książka przeczytana dzięki uprzejmości wydawnictwa.


Książka pod patronatem @bjcczyta

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz