niedziela, 13 stycznia 2019

Aqaman - James Wan #film

Aqaman

reżyseria: James Wan
gatunek:
Akcja, Sci-Fi
premiera: 
19 grudnia 2018 (Polska) 13 grudnia 2018 (świat)

Przyszedł czas na powrót do opinii o filmach. W końcu blog to "dobry film...", ale czy ten film był dobry?
Faktem jest, że zbiera skrajne opinie i jednym będzie się podobał, a innym wręcz przeciwnie. Ja postaram się opisać moje zastrzeżenia co do produkcji. Jest to moje odczucie i są to moje wnioski po wydaniu pieniędzy na bilet. Wybierając się na sam seans byłam przygotowana na końcowe niezadowolenie z filmy, gdyż już Liga Sprawiedliwości średnio przypadła mi do gustu. Jednak film trzyma się chronologii i za to plus.

Minął rok, od kiedy Arthur i jego ekipa z Ligi Sprawiedliwości ocalili Ziemię przed Steppenwolfem. Teraz jako dziedzic korony Atlantydy musi ruszyć na ratunek swoim pobratyńcom z dwóch różnych światów. Tutaj nie da się pominąć uwagi, że walka braci jest podobna do tej z filmu Czarna Pantera. I wydaje mi się, że Aqaman to stare kino w nowszej, cyfrowej odsłonie. Nie mogę tego nazwać kopią, ale jest tu tak wiele wykorzystanych już wątków, scen, akcji, czy historii, że nie czuć, że film jest nowy. Efekt ten zdominował mój ostateczny osąd, gdyż nie lubię jak ktoś podpisuje się pod pomysłem innej osoby - a ten film w większości jest lepszą lub gorszą kopią czegoś co już widziałam.


Miejsce akcji -
to małe miasteczko, latarnia, domek oraz cały ocean. Atlantyda - graficznie bardzo dobrze przygotowana.

Obsada -
Jason Momoa znany i kochany przez wiele kobiet w robi Artura Aqaman'a. Jak wypada? To już sami oceńcie. Dla mnie był dobry, ale wolałam go w roli Conan'a. Wielki facet w robi "rybki"? ;) No więc... Amber Heard jako Mera. No i jej plastikowe/silikonowe wdzianko było chyba najfajniejsze. Taka Arielka w filmowym świecie. Ten duet był fajny i dawał radę, ale to nie wszystko i niestety reszta już nie dodawała nic do akcji. Aaa... nie mogę zapomnieć o Nicole Kidman, która jako Atlanna wyglądała ma dwudziestolatkę - no sztukateria. Przekomiczna scena z jej udziałem otwierająca wojnę między ziemianami, a ludźmi mórz. Pozostaje napisać mi tylko ehhh... szkoda...

 
Historia - to wciągająca opowieść... - przepraszam pomyliłam filmy! Historia dziwna. Akcja nudna. Niby tu coś tam coś... Wątki pourywane. Mimo, że opowieść o zaginięciu Atlantydy była ciekawa to już walka dwóch braci była tylko nudna sceną. Całość do przewidzenia i oglądając zwiastun nie ma tajemnicy do odkrycia. Bardzo podobał mi się podział z ukrywaniem się poszczególnych ras, to "super mucha" mnie już zdenerwowała. Zawsze bowiem znajdzie się jeden zły człowiek, który chce zawładnąć światem i jeden, który za wszelką cenę utrudni mu osiągnięcie celu.


Film porusza kilka znanych i oklepanych wątków jak miłość, zdrada, walka dobra ze złem, wsparcie rodziny, dbałość o otaczający nas świat, zemsta, mściwość, wiara w lepsze jutro, wiara w dobro drugiego człowieka.


Podsumowując.
Jakie film ma plusy?
  • Zwierzęta ciekawie przedstawione - serce skradły mi koniki morskie w wojowniczym stylu.
  • Problem zaśmiecania mórz i oceanów przedstawiony bardzo mocno i dosadnie - wreszcie jest jakiś morał z filmu fantasy.
  • Poszczególne dialogi bohaterów były śmieszne (sikanie na "klucz"). Zaliczę je do plusów, pomimo że było ich mało jak na tak długi film. Jednak nie mogę uznać ich za idealnie dopracowane.
  • Detale, rysunki, przedmioty, stwory, zbroje, broń - szczególnie w zbliżeniach wyglądały naprawdę przyzwoicie i efektownie.
Jakie film ma minusy?
  • Sztywni bohaterowie.
  • Akcja, która się ciągnie, a nie wciąga.
  • Niedopasowanie tempa do odbiorcy.
  • Mix "Avatara" z "Gwiezdnymi Wojnami", który nie wyszedł najlepiej. Efekty z "Tron. Dziedzictwo" i walka braci z "Czarna Pantera".
  • Kraken, który zamiast pilnować widełek bawi się z ofiarami i nagle ustępuje, bo to "widelec" zdecyduje, czy bohater jest godny przedmiotu - serio?!
  • W filmie widać kilka błędów, niedopracowań. Podczas walki Aquamen'a z Ormem tłum ludzi patrzy w dół, kiedy ta dwójka znajdowała się nad nimi. W innej scenie zaś po kąpieli wodnej bohaterowie wychodzą z suchymi włosami. Nie trzeba być wyrafinowanym krytykiem, żeby dostrzec te wpadki - zwyczajnie rażą po oczach zwykłego odbiorcę.

Film oceniam na 4/10*
Zapraszam na moje konto na filmweb.
Wszystkie zdjęcia pochodzą z portalu filmweb.
Zwiastun pochodzi z youtube.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz