środa, 26 września 2018

Może kiedyś innym razem - Joanna Gawrych-Skrzypczak

Może kiedyś innym razem Joanny Gawrych-Skrzypczak jest pierwszą książką pióra wymienionej autorki, którą miałam okazję przeczytać.  Otrzymałam ja od Basi, aby w ramach naszej współpracy przygotować dla Was recenzję, dzieląc się swoimi wrażeniami. Autorka napisała także Księżyc jest kobietą, który jest pierwszym tomem powieści opisującym wydarzenia z życia Anny, tym razem skupiamy się na Asi.

W poprzednim tomie można poznać dylematy Anny, kobiety, która prowadzi stajnię i pensjonat w Miętach, gdzie jest właścicielką rodzinnego dworku. Kobieta nie potrafi ułożyć sobie życia, które tak jak i jej serce jest rozdarte między dwóch mężczyzn: Geradem i Łukaszem. Zawodowe i rodzinne perypetie niczego nie ułatwiają, porażki w zawodach konnych, wyjazd z miasteczka Łukasza spowodowany zawieszeniem i całą sytuacją rozstrajają główną bohaterkę.

@snieznooka

Tymczasem u Joanny sytuacja wygląda ciekawie, zaskoczeniem jest niedzielna wizyta pewnego prawnika, który przynosi dziewczynie interesujące wieści. Mężczyzna informuje ją o tym, że odziedziczyła po zmarłej ciotce dom. Kiedy zaczęła przeglądać rzeczy należące do ciotki, którą za bardzo nie pamięta, na podwórku w okolicach altanki wpada w dziurę, w której znajduje skrzynię pełną pożółkłych listów, starych zdjęć i zapisków.


„– Ta cukiernica… Pamiętam ją– powiedział cicho, przyglądając się zabytkowej zastawie.
- Pamięta pan cukiernicę mojej ciotki?– spytała Aśka podejrzliwie.
„Na gwałciciela nie wygląda, ale w tej teczuszce może mieć młotek. Da mi w łeb, rąbnie cukiernicę, a na koniec otruje psy”– pomyślała, na wszelki wypadek siadając po przeciwnej stronie dużego stołu”.
Asia znajduje skarb, który wpływa nie tylko na jej życie, ale i jej przyjaciółki Anny. W powieści badamy listy i zapiski z okresu II wojny światowej, gdzie jest ukryty klucz do rozwiązania wszystkich zagadek? Spadek, którego się niespodziewana kryje pewnego rodzaju tajemnicę, która dotyczy jej bliskich. Dziewczyna ma dylematy, czy powinna zaangażować się w związek z kimś, kto ją zranił? Może powinna zaryzykować i dać szansę komuś, kto pojawił się znikąd?

"Rozmawiały, poznawały się, wspierały, były młode, czasami nawet się śmiały, pomimo tego całego okropieństwa i wojny, razem umiały dostrzec w świecie coś dobrego."
To opowieść o nadziejach, które nie doczekały się spełnienia. Powieść obyczajowa pisana lekkim piórem, które nie jest nużące, nie sprawia kłopotu, czytelnik, który nie zna pierwszej części powieści, jest w stanie przepaść w niej bez reszty. Po lekturze „Może kiedyś innym razem” jestem pewna, że warto nadrobić braki i bliżej zapoznać się z twórczością autorki.

W książce przeszłość przeplata się z współczesnością, z listów odkrywamy historię Żydówki Basi, przechodzimy z nią pełne tragizmu wydarzenia trzymając kciuki za ocalenie. Zaczynamy rozumieć, jak trudno w tamtych czasach było podjąć próby życia na nowo, nie chcę jednak zdradzić zbyt wiele. Do tego wszystkiego mamy miłość, która unosi się w powietrzu, chociaż nie jest łatwa, ale czy wtedy nie smakuje najlepiej?
Mimo pojawiającego się tematu II wojny światowej fabuła nie jest trudna w odbiorze, czyta się ją jednym tchem próbując rozwiązać wszystkie uknute przez autorkę tajemnice. Warto pamiętać i przypominać sobie naszą historię, Joannie Gawrych-Skrzypczak udało się stworzyć dobrą książkę, która uprzyjemni wieczór nie jednej kobiecie.

@bjcczyta

                                                                                                                                                     @snieznooka










Joanna Gawrych-Skrzypczak, Może kiedyś innym razem, stron 367


Data premiery: 2018-04-18

Wydawnictwo Czwarta Strona, 2018



Książka przeczytana dzięki uprzejmości @bjcczyta Recenzja napisana przez @snieznooka na potrzeby bloga w ramach współpracy.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz