niedziela, 12 sierpnia 2018

W restauracji - Christoph Ribbat

"Wciągająca jak thriller, rzetelna jak encyklopedia. W restauracji to książka dla wszystkich, którzy lubią jeść, ale jeszcze bardziej lubią wiedzieć.
W restauracjach nigdy nie chodzi wyłącznie o jedzenie. Bywanie w restauracjach to sposób na okazanie statusu i zrealizowanie celów niemających nic wspólnego z zaspokojeniem głodu. Restauracje są lustrem, w którym przegląda się dane społeczeństwo i dana epoka, i jako takie od początku XX wieku były obiektem zainteresowania socjologów i psychologów. Książka jest fabularyzowanym dokumentem z wartką akcją, opowiadającym o eksperymencie z pogranicza kulturoznawstwa i socjologii. Wyjaśnia, w jaki sposób to, co dzieje się w kuchni i na zmywaku, jest powiązane z przemianami zachodzącymi w życiu społecznym. Pokazuje proces, jaki przeszedł biznes restauracyjny od wykwintnych restauracji francuskich, przez amerykańskie fast foody, po najbardziej nowatorskie lokale kulinarne dzisiejszych czasów. Książka jest okraszona anegdotami o słynnych restauratorach i słynnych bywalcach – takich jak Simone de Beauvoir, George Orwell, Elvis Presley, Marcel Proust i in. "

Do niedzielnego obiadu lub deseru - jak tam chcecie - zapraszam na krótką opinię o książce, której chyba nikt nie zna :) W restauracji to książka napisana przez jakiegoś profesora, wykładającego na jakiejś uczelni w Niemczech. Jeśli macie ochotę to poszukajcie więcej informacji - mi one nie są do niczego potrzebne. Pan Christoph Ribbat podróżował i chyba dlatego postanowił napisać książkę o restauracjach.


Nie wiem czy mu to wyszło na dobre. Ja jako zwyczajny czytelnik nie chciałam książki, a właściwie trochę pracy magisterskiej o restauracjach. Liczyłam na opowieść z zaplecza, z wieloma dygresjami... Przeliczyłam się.


W książce znajdziemy pełno dziwnych tekstów, które nie budują jednej, zgranej całości. Panuje tutaj totalny chaos. Bohaterów - o ile można tak nazwać te osoby - mamy tu wielu - chyba za każdym razem jest ktoś inny - chyba, bo ciężko się w tym połapać. Wiecie nawet nie mogę napisać, że to fajna historia opisana przez kogoś kto to przeżył. Taka scenka z pracy w gastronomi. Wygląda to trochę jak wycinki z gazet, różnych gazet i poprzyklejane pod jednym hasłem - restauracja - takie jak w biurze detektywa lub na ścianie psychofana ;)


Do książki albo źle się zabrałam, albo coś przeoczyłam. A może to moja wina, bo liczyłam na dobrą lekturę, a dostałam wykład z socjologi, której na studniach nie znosiłam. Nudziło mi się zawsze na wykładach i zastanawiałam się poco mi one?!? Tak też zastanawiałam się poco mi ta książka?

No nie wiem! Nie doszłam do tego. Może to musiało być tak dla zasady? W każdym razie będziecie ją czytać na własną odpowiedzialność, bo tym razem jej nie polecam. Nie podpiszę się pod nią. Nie napiszę o niej pozytywnie. Bo się nie da. I teraz już wiem dlaczego nigdzie jej nie widziałam i dlaczego nikt o niej nie mówi - nawet negatywnie - bo większości szkoda czasu na zdjęcia, czy pisanie o czym co jest średnie. Tak zwyczajnie średnie.



Christoph Ribbat, W restauracji, stron 344

Data premiery: 2017

Wydawnictwo Media Rodzina, 2017

 

Za książkę dziękuję wydawnictwu.


1 komentarz:

  1. Basia, jak to smakowicie wygląda, nie wiem czy jeść czy czytać :):)

    OdpowiedzUsuń