wtorek, 7 sierpnia 2018

Powiedz "tak" Markizowi - Tessa Dare [PATRONAT] [PREMIEROWO]

Kochani, dziś premierę ma mój kolejny patronat! Ale się cieszę! Romanse historyczne to jeden z tych gatunków, które pokochałam przez przypadek ;) Nigdy nie byłam przekonana do tego typu literatury, ale bardzo szybko się przekonałam i wam też polecam jeśli zapieracie się rękami i nogami. Dziś będzie o kolejnej książce Tessy Dare. Tym razem mam dla was strzelającą humorem i pełną emocji historię mistrzyni romansu historycznego.
"Piękne damy i przystojni dżentelmeni dziedziczą je, wygrywają, kupują lub zdobywają podstępem. I przeżywają w nich niebezpieczne i romantyczne przygody… "

"Lady Clio Whitmore miała siedemnaście lat, gdy zaręczyła się z markizem Granville. Minęło osiem lat… i wciąż jest narzeczoną. I obiektem żartów salonów.
Ma tego dość. Ileż czasu może czekać na mężczyznę, który woli podróże niż życie małżeńskie? I czy w ogóle musi czekać? Zwłaszcza że właśnie odziedziczyła wspaniały zamek. Postanawia zerwać zaręczyny.
Nie spodziewa się, że największą przeszkodą stanie się nie jej narzeczony, lecz jego brat – owiany skandalem i wykluczony z salonów Rafe Brandon." - opis książki.



Na tą część czekałam z taka sama niecierpliwością, jak na poprzednie. Już się przyzwyczaiłam, że romanse historyczne są bardzo przewidywalne. Czytając pierwsze wersy już wiedziałam jak się skończy ta historia. Trzeba jej poświęcić odrobinę czasu i wiele osób może twierdzić, że jest nudna, ale to nieprawda. Tessa Dare znakomicie sobie radzi w swoim gatunku. Daje czytelnikowi różne śmieszne momenty, zmysłowe chwile oraz romantyczne pożądanie.

Jednak nie mogę przejść obok mojego patronatu bez wskazania pewnego minusu, może uwagi. Postać Rafe Brandona przestawiona została jako typowa czarna owca rodziny, co nie do końca mi się spodobało. Zawsze w tego typu literaturze występowało dużo barwnych postaci - tym razem niektóre z nich trafiły na typowy szary koniec - a szkoda.

Powiedz "tak" Markizowi to tytuł, który określa nam relację pomiędzy bohaterami i sam już zdradza wiele. Ale nie dajcie się tak od razu zwieść. Bo nie każda miłość i nie każdy romans to sielanka. Może warto zwrócić uwagę na problemy jakie kiedyś, a nawet dziś we współczesnym świecie mają kobiety, których ślub jest aranżowany i z góry spisany na straty? Kiedyś słyszałam "dziś go nie kochasz, ale pokochasz" - znacie to? Owszem czasem się tak dzieje, że miłość przychodzi z czasem, ale nie zawsze. Kiedy Lady zaręczyła się z markizem myślała że to piękny moment niczym z bajki. Ale kiedy owy mość nie chce ślubu zaczynają się problemy.

Podczas czytania książki znajdziecie tu odwołanie do dobrze znanej wszystkim baśni o Śpiącej królewnie. Oto historia w innym czasie o podobnym morale. Dziś też znajdziemy takie "księżniczki". Nie dajcie się zwieść. Przemyślcie swoje życie. Może i wy macie kajdany, które warto rozerwać? Może jesteście oplątani zatrutym sznurem, który natychmiast należy rozciąć? Może i wy w pogoni na szczęściem straciliście poczucie realności?

Książka jest moim patronatem, ale będę z wami szczera - jest to najsłabsza pozycja z tych, które czytałam. Tylko teraz nie zrozumcie mnie źle. Książka niesie za sobą przesłanie i jest tylko książką. Historią. Jednak nie jest to najmocniejsza pozycja autorki. Każdy pisarz czasem ma słabszy dzień jak i każdy człowiek. Tessę uwielbiam i na kolejną jej książkę czekam z wywalonym jęzorem, ale niestety tej nie mogę dać najwyższej oceny. Pomimo wielu plusów ma ona słabości. Nie zmienia to mojego podejścia do autorki. Bywa przecież tak, że wybitny aktor trafi na fatalną postać, w której nie jest w stanie ukazać swego talentu. Ale i tak go kochamy. Tak właśnie jest z tą książką.

Tessa Dare, Powiedz "tak" Markizowi, stron 320


Data premiery: 2018-08-07

Wydawnictwo Amber, 2018


Książka przeczytana dzięki uprzejmości wydawnictwa.




Książka pod patronatem @bjcczyta


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz