środa, 4 lipca 2018

The Call TOM2: Inwazja - PEADAR Ó GUILIN​

Z dużym zaciekawieniem sięgnęłam po kontynuację książki, która nie przeszła bez echa za sprawą kilku trafnie dobranych haseł. Wezwanie, trzy minuty i cztery sekundy, sidle i ich okrzyki radości wydobywające się z Szaroziemi za sprawa kolejnego porwanego nastolatka. Brzmi to znajomo? The Call: Wezwanie zakończyło się w momencie, w którym właściwie wszystko się rozpoczynało. Mowa tutaj o Nessie, za sprawą swojej walki w Szaroziemi i niebywałemu sprytowi, chora na polio dziewczyna uszła z życiem. Spokojniejsza i zdeterminowana, przekonana o tym, że jedzie pomóc pozostałym nastolatkom przygotować się na kolejne nieuniknione wyzwania, a przede wszystkim spotkać się z ukochanym Anto.
„Bombardujemy i niszczymy innych. Doprowadzamy ich dzieci do śmierci głodowej i dziwimy się, kiedy zwracają się przeciw nam z podobnym okrucieństwem.”
Nessa jadąc do Dublina, do swojego ukochanego Anto zostaje zatrzymana przez policję, została uznana za zdrajcę Narodu, a wszystko, dlatego, że udało jej się przeżyć. Nikt nie wierzył, że niepełnosprawna ruchowo dziewczyna będzie wstanie wyjść ze spotkania z Sidhe cało. Wielu dzielnych i silnych śmiałków poległo z kretesem, a przecież byli w pełni sprawni, jak więc udało się to Nessie? Zdradziła. Podejrzana o współpracę z Sidhe zostaje wysłana do ostatniego więzienia w Irlandii, gdzie grozi jej jedna z najstraszniejszych rzeczy, podróż łodzią w jedną stronę, prosto, do Szaroziemi skąd nie ma powrotu. Anto walczy ze swoimi demonami próbując pozbierać się po ataku na szkołę, jego ręka w dalszym ciągu pozostaje gigantyczna, co raczej nie ulegnie zmianie, więc musi nauczyć się z tym żyć. Zostaje wysłany do wojska, chociaż jego obecność nie jest tam niezbędna, co budzi podejrzenia, coś musi być nie tak. Na ziemiach Irlandii nie dzieje się zbyt dobrze, coraz częściej zostają zsyłane zmutowane w okrutny sposób potwory. Nie wiadomo, komu można ufać, a kto nosi miano zdrajcy, tych grono tych drugich zdaje się gwałtownie poszerzać. Inwazja wisi w powietrzu, a może właśnie się rozpoczęła.

@snieznooka
„- Naród przetrwa (...). Wątpię, żeby tobie się to udało.”
Tak, jak w poprzednim tomie Nessa była niezłomną postacią, zyskiwała wśród czytelników nie mały podziw, gdyż ułomność ciała nadrabiała niebywałą siłą swego umysłu. Była niesamowicie sprytna i dzielna, nigdy się nie poddawało. Anto natomiast charakteryzował się dużymi pokładami wrażliwości, czasami było to uciążliwe, kiedy użalał się nad swoim losem i Nessy, a przecież przetrwali. To dobry chłopak, jednak przydałoby się w jego charakterze więcej woli walki, więcej siły niż tylko smutku, który w sobie nosił. Czeka na niego wiele wyzwań, jednym z nich będzie opinia, jaka krąży o Nessie, czy może to być prawda?
„My zmieniliśmy Sídhe w potwory, teraz oni robią potwory z nas. A to przecież ludzka rzecz, nieprawdaż? Zawsze tak było. Bombardujemy i niszczymy innych. Doprowadzamy ich dzieci do śmierci głodowej i dziwimy się, kiedy zwracają się przeciw nam z podobnym okrucieństwem.”
Sytuacja się zmienia, wyzwania nastolatków to jedynie cząstka problemów, z którymi mierzy się Irlandia. Sidhe nade wszystko chcą powrócić do barwnego świata, o który walczą, znani są ze swojej zaciętości i tego, że za wszelką cenę dotrzymują słowa. Nie odpuszczą. Inwazja wisi w powietrzu, czy Irlandyczkom uda się ocaleć? Jak poradzi sobie Nessa? Czy Sidhe mają swój plan względem naszej bohaterki?

@bjcczyta

Tak, jak w „Wezwaniu” akcja płynie wartko, a wraz z nią spływa na nas ogrom okrucieństwa i cierpienia, z którym muszą się mierzyć bohaterowie. Krwiożerczość tego magicznego ludu poraża równie mocna jak jego nieskazitelne piękno. Zastanawiałam się, czy zachowanie tak okrutne może być wynikiem frustracji życia w Szaroziemi, gdzie niebezpieczeństwa ścielą się na każdym kroku, a mutacje, jakie zachodzą są porażające. Tęsknota za zielenią, błękitem nieba, czystym powietrzem i wodą była tak wielka, że narosła w nich chęć mordu i zemsty.

W drugim tomie dylogii autor mocniej zarysowuje otaczający bohaterów świat, poznałam jego podstawy w „Wezwaniu” teraz dowiadujemy się więcej na temat Szaroziemi, ale także o tym, co się dzieje z ludźmi, którzy przetrwają trzy minuty u Sidhe. Wiedzę tą czerpiemy bezpośrednio z akcji i myśli, opowiadań bohaterów, szkoda, bo można było nieco rozwinąć niektóre wątki, bo były bardzo ciekawe. Bohaterowie nie zawsze postępowali rozsądnie, czego następstwami były konsekwencje, które musieli ponieść. Zatraceni między cienką granicą dobra i zła główni bohaterowie działali nieprzewidywalnie.

@snieznooka

Polecić tą dylogię mogę tym, którzy szukają inności w literaturze, nie bojąc się ciemnej strony w tym przypadku okrucieństw, które zgotowali Irlandczykom Sidhe. Peadar Ó Guilín opisał niesamowitą przygodę, w której nie wszystko szło gładko, klimat jest niesamowity. Kto jest zdrajcą? Co zgotowali Sidhe Nessie i czy uda jej się wyjść z tego cało? Czy Irlandia upadnie? Kto zamieszka jej zielone ziemie? Wiele pytań, a odpowiedzi na stronicach powieści The Call: Inwazja o której nie można zbyt szybko zapomnieć.

@bjcczyta

                                                                                                                                   @snieznooka










PEADAR Ó GUILIN​, The Call: Inwazja, stron 384


Data premiery: 2018-06-06

Wydawnictwo Czwarta Strona, 2018


Książka przeczytana dzięki uprzejmości @bjcczyta Recenzja napisana przez @snieznooka na potrzeby bloga w ramach współpracy.




Książka należy do gatunku young adult, który jest promowany logiem We need YA.


https://www.facebook.com/WeneedYAbooks/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz