poniedziałek, 9 lipca 2018

Echo morderstwa - Christi Daugherty

@bjcczyta
"Gdy miastem Savannah na południu USA wstrząsa wiadomość o morderstwie do złudzenia przypominającym nierozwiązaną sprawę sprzed piętnastu lat, jedna z najlepszych reporterek kryminalnych, Harper McClain, jest gotowa podjąć każde ryzyko, by znaleźć sprawcę. Gdy miała dwanaście lat, znalazła w domu zwłoki swojej matki. Od tamtej pory żyje pragnieniem odszukania mordercy. W trakcie śledztwa Harper trafia na miejsce zbrodni, którego szczegóły wydają jej się upiornie znajome: dziewczynka wyprowadzana z domu przez detektywa, ofiara wielokrotnie pchnięta nożem i zostawiona naga w kuchni jak niegdyś jej matka, brak jakichkolwiek śladów. Reporterka podejrzewa, że obie ofiary padły ofiarą tego samego sprawcy. Ma wreszcie szansę znaleźć mordercę, nawet, jeśli sama zaryzykuje swoim życiem..."


Christi Daugherty jest znana przede wszystkim, jako autorka książki Wybrani, która otrzymała miano bestsellera i została przetłumaczona na 24 języki. Przez wiele lat pracowała, jako dziennikarka, gdzie szkoliła swój kunszt pisarski, a dziś przychodzi do nas z pierwszym thrillerem skierowanym do nieco starszej czytelniczej publiczności. Jak sobie poradziła z tym zadaniem?

@bjcczyta

Akcja powieści toczy się w stanie Georgia w miejscowości Savannah, a główną bohaterką jest Harper McClain, która wykonuje zawód reporterki kryminalnej. „Daily News”, jest jej drugim domem, widać tutaj, że autorka dobrze zbadała grunt redakcji mogąc korzystać z własnych zawodowych doświadczeń, przez co zyskuje w oczach czytelnika. McClain jest żywiołową i charyzmatyczną osobą, która nosi w sercu pewne brzemię. Jako dwunastoletnia dziewczynka znalazła w domu zakrwawione ciało matki, a sprawcy nigdy nie znaleziono. Chęć poznania prawdy, krzywda, którą odczuwała sprawiły, że Harper wpasowała się w środowisko lokalnych policjantów, co w dalszej karierze okazało się przydatne.

Harper jest niezwykle utalentowaną reporterką, taką z krwi i kości, która nie da sobie w kasze dmuchać. Postać łamiąca wszelkie schematy, której reakcji nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Nieszablonowa, o silnym charakterze. Jest gotowa iść do celu po trupach, nie cofnie się przed niczym, byle doprowadzić sprawę do końca. Poświecenie nie jest jej obce, potrafi zawalczyć o to, co słuszne, nawet, jeśli cena może być wysoka. Doprowadza do tego, że niewyjaśnione tematy, sprawy zostały nagłośnione i doprowadzone do końca, zwłaszcza, że z jedną taką boryka się od wielu lat. Demon spędzający jej sen z powiek, dyszący w kark. Jej własny krzyż, który nosi dzielnie na plecach.

Czasem nie wiesz, że żyjesz w ciemności, dopóki ktoś nie zapali światła. Gdy to światło znowu zgaśnie, noc wydaje się o wiele ciemniejsza.”
Nie sposób się nie utożsamiać z dzielną reporterką, zwłaszcza, że wzbudza u czytelnika sympatię. Wspólnie z nią próbujemy rozwiązać zagadkę morderstwa jej mamy, zwłaszcza, że następuje drobny przełom. Morderstwo dokonane na Marie Whitney bardzo przypomina jej własną tragedię. Nagą i zakrwawioną kobietę odnajduje jej córka. Czy może to być zbieg okoliczności? A może McClain wpadła w obłęd doszukując się powiązań na siłę? Czasem tak jest, że wszyscy wokoło twierdzą, że wiedząc lepiej, co jest dla nas dobre. W sytuacji reporterki, jej najbliższe otoczenie skutecznie odwodzi ją od tej sprawy. Powinna pozostawić ją stróżom prawa i nie grzebać zbyt głęboko, tylko zająć się swoimi obowiązkami. Tylko, że to wcale nie jest takie proste. Nie, kiedy jest się taką kobietą, jak Harper McClain.

@snieznooka

Nikt tak jak ona nie czeka na to, aby w sprawie morderstwa matki nastąpił przełom, aby znaleźć coś, co przypadkiem przeoczono, teraz nadarzyła się szansa, okazja na to, aby odnaleźć winnego i zaprowadzić go przed oblicze wymiaru sprawiedliwości.  Jak mogła odpuścić?

„Czuła się, jakby zaglądała w cudze życie przez dziurkę od klucza. W lepsze życie kogoś innego.” 
Im bardziej się starała, tym większą ponosiła ofiarę. Życie nauczyło ją tego, że nie można odpuszczać, zejść z raz obranej ścieżki. Brnęła do celu, nawet za cenę miłości, przyjaźni i pracy, w której zaczynała mieć coraz większe kłopoty. Starała się stąpać ostrożnie, aby cienka tafla nie załamywała się pod jej ciężarem, ale mimo wszystko, z każdym krokiem traciła coraz więcej. Jest niesamowita. Zdaje sobie sprawę z tego, że ta sporawa może ją pogrążyć, a nawet, że tak właśnie się stanie, a mimo wszystko nie odpuszcza. Nie jest bezduszną i zimną maszyną, ogarnia ją strach jednak nie pozwala, aby ją sparaliżował. 

„Rozpacz uderzyła w nią, jak pięść, wypychając powietrze z płuc.”
Echo morderstwa jest bardzo dobrym thrillerem, który wciągnął mnie od swych pierwszych stron, właśnie za sprawą głównej bohaterki. Dla fanów i zjadaczy kryminałów śledztwo może się wydać przewidywalne i mało barwne, ale niezwykle pochłaniające. Akcja rozgrywała się w sposób wyważony, stopniowo poznajemy poszczególne dowody lub przyparci do muru, kolejnym zwrotem akcji wracaliśmy do punktu zaczepienia. W książce Christi Daugherty stworzyła wiele ciekawych postaci, które mają zarówno dobrze przypasowane wady, jak i zalety, przez co zyskują na wartości. Stają się dla czytelnika autentyczni, nieidealni.

@snieznooka

Język, którym posługuje się autorka jest prosty, zrozumiały dla każdego, bardzo przyjemnie się go czyta czytelnik nie zostaje zasypany skomplikowaną terminologią. Opisy emocji, bardzo przypadły mi do gustu nadając postaciom wyrazu, nie pozostawały papierowe i płaskie. Nie żegnamy się z Harper McClain, bądźcie spokojni, bowiem Echo morderstwa, jest pierwszym tomem przygód tej młodej i dzielnej kobiety.

Książka jest godna polecenia, nie ważne, czy masz naturę detektywa, czy po prostu lubisz ten gatunek, literacki, uważam, że warto po nią sięgnąć.

@bjcczyta

                                                                                                                                             @snieznooka









Christi Daugherty​, Echo morderstwa, stron 464


Data premiery: 2018-05-09

Wydawnictwo Czarna Owca, 2018



Książka przeczytana dzięki uprzejmości wydawnictwa. Recenzja napisana przez @snieznooka na potrzeby bloga @bjcczyta.






1 komentarz:

  1. Mam ten tytuł na czytniku i bardzo chcę go poznać, zapowiada się świetna rozrywka :)

    OdpowiedzUsuń