poniedziałek, 11 czerwca 2018

W cieniu magnolii - Anna Płowiec

@bjcczyta

”Niewinna gra w pokera w domu Alicji okazała się nowym rozdaniem nie tylko kart, ale i uczuć.

Kiedy serce Alicji rozdarło się pomiędzy dwóch mężczyzn, nie wiedziała jeszcze, że konsekwencje swoich wyborów będzie czuła przez wiele lat.


Nie potrafiła oprzeć się przystojnemu Leszkowi. Nie spodziewała się, że cichy i spokojny Janek pojawi się przypadkiem w jej życiu i wywróci wszystko do góry nogami.
Gdzieś pomiędzy starymi kamienicami pięknego Krakowa, w szalonych latach 90, gdy wszystko wydawało się możliwe, splatają się historie miłości i pożądania.

W cieniu magnolii to poruszająca historia o burzliwych uczuciach, bliskości i wyborach dokonywanych przez każdego z nas. Ta powieść daje nadzieję i pokazuje, że warto zaufać uczuciom, nawet gdy sądzimy, że świat zwrócił się przeciwko nam.


Czy utracona przed laty miłość ma szansę się odrodzić?


Czy los okaże się dla Alicji łaskawy i przyniesie jej upragnione szczęście?”


Książkę tą, która jest debiutem Anny Płowiec w literackim świecie Basia obiecała mi jakiś czas temu, w końcu po serii krwawych flaków, ludzki skórzanych płaszczy i ciemności dojrzałam światełko w tunelu. Kiedy pochwyciłam ją w stałym miejscu szmuglowanego przemytu buźka mi się uśmiechnęła. Tak, to coś dla mnie, okładka zachęcająca, bardzo lubię zapach magnolii, żałuję tylko, że nie cieszą mych oczu białymi i różowymi płatkami znacznie dłużej. Kojarzą mi się przede wszystkim z piękną wiosną, a ona nam z rodzącą się miłością. No w końcu pszczółki, ptaszki wiedzą, o co chodzi, ludzie też przestali się z tym kryć, dlatego ciekawi mnie historia Alicji i jej wyborów w świecie mężczyzn, których staje na jej drodze dość sporo, ale jest i ten, który zasługuje na miano „tego jedynego”. Jak się sprawy mają? Zaraz Wam opowiem.
@snieznooka

Anna Płowiec napisała bardzo wzruszająca historię, która porusza czytelnika do głębi, chociaż to jej debiut, który jest niezwykle udany, pozwala mi snuć domysły, co będzie, kiedy autorka się rozkręci? Jakie arcydzieła wyjdą spod smukłych palców uderzających w klawiaturę?

W książce poznajmy dwie Alicje, kobietę z przeszłości, młodzieńczych lat, oraz tą dojrzałą, która swoich wyborów dokonała, posiadającą córkę, za którą tęskni, kiedy rozpoczyna studia we Wrocławiu.

Studentka bibliotekoznawstwa mieszkająca z samotnie wychowującą ją matką w ładnym i ciepłym mieszkaniu w sercu Krakowa, nie narzeka na brak pieniędzy, braki w nauce, czy brak przyjaciół. Najlepszą przyjaciółką jest Danuta, która marzy o swoim mężczyźnie. Matka Alicji jest krawcową, która jednocześnie posiada na własność kilka mieszkań w kamienicy. Ostatnimi czasy otrzymuje od wuja z Ameryki dolary, a także za bardzo dobre wyniki w nauce pobiera stypendium naukowe. Stać ją, więc na zakupy w Peweksie, sklepie, gdzie można było kupić wartościowe rzeczy za dolary.

@snieznooka
"Pierwsze miłości i zauroczenia głęboko zapadają w serce, długo się je wspomina, najczęściej z sentymentem, lecz czasami niestety i z bólem".

Pierwsze zauroczenie okazuje się fatalne w skutkach, Leszek, bo tak się nazywa ów amant, wie, jak zaimponować młodziutkiej studentce. Jest interesowny, dlatego traktuje Alicję, jako sponsorkę do częstych imprez, wypadów do kina, nocnych klubów, czy koncertów. Uczucie wydaje się być silne, ponieważ dziewczyna zostaje jego narzeczoną wiążąc z nim górnolotne plany na szczęśliwą przyszłość. Nie wszystko jednak jest tak, jak być powinno. Związek przybiera niezwykle toksyczną formę, przepełniony zazdrością mężczyzna nie jednokrotnie podnosi rękę na Alicję, taki damski bokser, który chciałby podporządkować sobie otaczający go świat, pasożyt żyjący na koszt kobiety, której tak naprawdę nie szanuje. Od takich moje panie powinno się stronić, a nie gotować cieplutkie obiadki pod nosek. Zastraszona kobieta zdawała się być pod jego ogromnym wpływem, czy to ze strachu, dawnej miłości, lub dla świętego spokoju. Nie wiem, jak ona to wszystko znosiła, dusząc się w związku bez przyszłości i perspektyw na coś dobrego.

Wszystko się zmienia, kiedy na drodze kobiety los podsuwa bohaterskiego Janka, który ratuje ją z opresji przed byciem lubieżną nagrodą w grze w pokera. Kto mógłby być na tyle bezczelny, by zaproponować coś takiego? A no, ktoś związany z Leszkiem, skoro ten facet to taki palant, czego można oczekiwać po jego kolegach? No właśnie, niczego normalnego. Janek od razu wpadł jej w oko, kulturalny, szarmancki, iskry lecące od tej dwójki biły po oczach nawet mnie, oddzieloną pryzmatem czasu i stronnicami książki, musiałam założyć swoje zamrożone okulary. Starcie tak różnych dwóch osobowości otwiera naszej bohaterce oczy. Czułość i troskliwość Janka uwydatnia o wiele mocniej wszystkie wady i zaborczość narzeczonego, chociaż bardziej korci mnie by użyć do określenia go zupełnie innych słów. Jak to się potoczy?

@bjcczyta


„Została sama. W jej uszach nadal dźwięczały słowa "więcej mnie nie zobaczysz". Patrzyła na szybko oddalającą się, wyprostowaną, barczystą sylwetkę. Czuła, że widzi go po raz ostatni, i modliła się, żeby tak nie było.”

Nad zakochanymi zawisła bardzo ciemna chmura zwiastująca kłopoty. Powrót Leszka z zagranicy, a także podróż Janka do Stanów Zjednoczonych, gdzie zamierzał szukać lepszego życia, przyszłości, którą sobie wymarzył. Tak było zanim na jego drodze stanęła Alicja, co wybierze? Czy Alicja podkuli swoje serce zakopując miłość i stanie na ślubnym kobiercu u boku tego padalca? Tego wam nie zdradzę. Nawet nie spoglądajcie na mnie takimi oczkami, polecam wziąć książkę w dłonie i oddać się tej przyjemności na przestrzeni lat dziewięćdziesiątych.

Wybór, który podjęła Ala z całą pewnością do prostych nie należał. Dwóch mężczyzn, których w jakiś sposób darzy uczuciem, tak skrajnych, różnych, zdołało w sobie rozkochać jedną kobietę. Serce zdaje się być rozerwane, zarówno dla Janka jak i Leszka. Decyzje kobiety poznajemy pod koniec książki stając się poniekąd detektywami, którzy brną w morzu niewiadomych, aby spleść podane wytyczne w całość.

@snieznooka

Podobno autorkę do napisania książki zainspirował sen, a postać Alicji jest jej odzwierciedleniem, obie uwielbiają chodzić na spacery z psami, są zafascynowane Hiszpanią. Kobieta przeszła jednak chwile niepewności i załamania, dzięki temu, że się nie poddała mamy okazję zachwycać się historią Alicji i Janka. I bardzo dobrze! Książkę czyta się lekko i przyjemnie, im dłużej trwa ten proces tym bardziej wciąga czytelnika w swój klimat. Autorka maluje słowem w sposób dojrzały i bogaty literacko, w opisach Krakowa idzie się zakochać, a kiedy przymknęłam oczy, ponownie kroczyłam alejkami uniwersyteckiego miasta bogatego w kulturę i zabytki. Polecam książkę tym z Was, którzy lubią coś lekkiego i zaskakującego, obyczajówkę z miłością w tle. Warto jest walczyć o uczucie, nawet, jeśli wszystko staje nam na drodze do jej spełnienia. Anna Płowiec pozwala nam wierzyć, że ta pierwsza prawdziwa miłość jest nieskończona.

@bjcczyta


                                                                                                                                                                            @snieznooka










Anna Płowiec​, W cieniu magnolii, stron 384


Data premiery: 2018-05-09

Wydawnictwo Między Słowami, 2018




Książka przeczytana dzięki uprzejmości wydawnictwa. Recenzja napisana przez @snieznooka na potrzeby bloga @bjcczyta.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz