środa, 13 czerwca 2018

Spektrum. Leonidy - Nanna Foss

Piękny fioletowy grubasek, czyli nowość na polskim rynku - Spektrum. Leonidy. Długo zastanawiałam się od czego by tu zacząć? Więc zacznę od...
Leonidy to pierwszy tom serii Spekturm, w którym przyjaźń, miłość i ważące na całym życiu wybory splatają się w teraźniejszości, przeszłości i przyszłości. To chyba najtrafniejsze zdanie jakie można napisać, czy powiedzieć o tej książce. Przyznaję bez bicia, że książka leżała u mnie pół roku nim się za nią zabrałam. Z jeden strony to dobrze, bo mniej jest czekania na kontynuację, ale z drugiej strony ta książka należy do tych, kiedy czekanie na drugi tom staje się męczarnią. Ja chcę już kolejne tomy! Już!

Do zalet Spektrum. Leonidy należy zaliczyć prosty, przystępny język, intrygującą fabułę i paranormalną otoczkę, która budzi zainteresowanie znacznej części czytelników literatury Young Adult. Nanna Foss - przemiła autorka, która obdarowało mnie zakładkami z autografem zabiera nas w świat piętnastoletniej Emi.



Czy rysunek może być wróżbą? Czy przeznaczenie jest dziwactwem? Tego wszystkiego dowiadujemy się wraz z poznawaniem bohaterki. Oto Ona rysuje chłopaka o turkusowych oczach, który nosi tajemniczy znak na szyi. Kiedy ten oto wymyślony chłopak następnego dnia wchodzi do klasy wszystko się zmienia. Do tego dochodzi jeszcze dziwne i niewytłumaczalne zdarzenie, które buduje nam całą akcję.



Jaka jest granica między jawą, a senem? Ile rzeczy da się racjonalnie wytłumaczyć? Ale z tymi wszystkimi pytaniami zostawię Was teraz, a dodatkową zachętą do przeczytania tej doskonałej lektury niech będzie cytat, który rozpala ciekawość:

"Kiedy to się właściwie zaczęło?
Gdy ta staruszka oskarżyła nas o spowodowanie końca świata?
Gdy miałam sen o świecących dłoniach?
Gdy kompas wypalił na naszych dłoniach rany?
Czy na długo przedtem?"


Nanna Foss, Spektrum. Leonidy, stron 544


Data premiery: 2017-11-27

Wydawnictwo Driada, 2018


Za książkę dziękuję Bussnes & Cuture

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz