poniedziałek, 18 czerwca 2018

Buntowniczka z pustyni TOM2: Zdrajca tronu - Alwyn Hamilton

"Zaledwie kilka miesięcy temu Amani Al-Hiza, pragnąc wolności, uciekła z domu położonego na końcu świata i zaczęła przemierzać bezkresne piaski magicznej pustyni w towarzystwie tajemniczego obcokrajowca, Jina.
Teraz jednak sytuacja diametralnie się zmienia. Kiedy Amani wbrew własnej woli trafia do epicentrum reżimu – pałacu sułtańskiego – przyświeca jej jeden cel:  obalenie tyrana.
Zapomnij o wszystkim, co wiesz o Miraji, o rebelii, o dżinach i Jinie oraz Niebieskookiej Bandytce. W Zdrajcy tronu jedyne, czego możesz być pewien, to to, że nic nie jest pewne."

O buntowniczce z pustyni słyszał już cały świat. Każdy miał i nadal ma inne podejście do tematu. Ja jednak należę do tej grupy osób, która tą serią jest zachwycona i dziś właśnie będzie o drugim tomie. Dalsze losy bohaterów znanych z poprzedniej części zostają dynamicznie wplecione w nowe wydarzenia.

"Jin.
Wrócił.
Stał po drugiej stronie ogniska, nadal w tym samym ubraniu, z włosami oklejonymi pyłem."

Tak oto powrót bohaterów. Zdrajca tronu był tak polecany, że nie można było przejść obok niego obojętnie. Ja jednak czekałam rok! O matko. Prawie rok od premiery znalazłam czas na lekturę i na opinię i wiecie co? WARTO było czekać, bo gdy fala zachwytów i ochów i achów opadła zdecydowanie lepiej mi się czytało książkę. Mogłam się skupić na lekturze i przeżyć ją sama. Nie sugerowałam się opiniami - wszystko ucichło. Serce zabiło mocniej kiedy przeczytałam pierwsze sto stron i zdałam sobie sprawę, że ta noc będzie długa i owocna.
"Wiedziałam, że coś się zmieniło, gdy zostałam obudzona przez trzy służące zamiast przez słońce."

Czułam, że książka mnie nie zawiedzie. Wiedziałam też, że muszę ją dawkować, bo zarwanie całej nocy nie wchodziło w grę. Jedyne co już mogę Wam napisać tutaj, to to że jeśli pustynia Was porwie to czytajcie - nie zwlekajcie! Ja przeżyłam to na tomie trzecim i wiecie co? Super weekend spędziłam z tymi książkami.

Wracając jednak do tytułowego zdrajcy - Alwyn Hamilton doskonale wie czego czytelnik potrzebuje, czego młody człowiek może szukać w lekturze. Drugi tom zdecydowanie dorównuje pierwszemu i tym razem nie zauważyłam tu fatum kontynuacji serii. Klątwa drugiego tomu to nie tutaj. Akcja dalej mknie. Wiecie do czego mogę to porównać? Do konia pędzącego po zielonej trawie, czy do wielbłąda biegnącego po piaskach pustyni, a może nawet do pociągu, który przecina pustynię z prędkością sportowego auta?


Amani i Sułtan zdecydowanie wybijają się na pierwszy plan, ale nowi bohaterowie zaskoczą. Nie zawiedziecie się!

Zapytać jednak możecie "Basia, wszystko ok, ale dlaczego drugi tom oceniłaś słabiej?" Już tłumaczę. Na samym początku coś mi nie pasowało. Czegoś mi brakowało. Coś było zamotlane. Cała ta burza piaskowa, którą zorganizowała mi autorka zmęczyła mnie. Myślałam, że zgłupiałam i że jednak nie doczytałam poprzedniej części w całości. To spowodowało, że chciałam wiedzieć co jest grane, ale ...

Alwyn Hamilton skierowała całość w dość ryzykownym kierunku. Ale nie zdradzę Wam o co chodzi, bo to właśnie cała zabawa, żeby rozwiązać, a może dostrzec to podczas lektury - bądźcie uważni.


No i druga gwiazdka odjęta za zmianę otoczenia. Przenosimy się z pustyni do pałacu. Nie żeby to było złe, czy niedokładnie przygotowane. Wszystko niby jest dobrze, ale jakoś pałace i zamki mnie do końca tak nie pociągają. No i może byłby to mały minus, gdyby nie fakt, że w koło Amani wzdychają panowie - to przeważyło nad całym minusem. Przecież prawie w każdej książce miłość i akcja kręci się wkoło głównej bohaterki. Dlaczego tu tan wątek nie mógł zostać pominięty lub ograniczony do czystego minimum? Irytowało mnie to.



Na zakończenie dam Wam radę. Czytajcie książkę w upalne dni - w ten czas poczujecie dreszcze, pot emocje bohaterów. Uważajcie jednak na Dżinów, bo i prawdomówność może porwać Was jak tornado, czy wir podczas burzy piaskowej. Uważam, że warto przeczytać serię w całości. Jedną część po drugiej.

"Wymieniliśmy spojrzenia z Jinem, zanim popatrzyliśmy na horyzont nad morzem.
Niebo już zaczynało ciemnieć."


Alwyn Hamilton, Zdrajca tronu, stron 560

 

Data premiery: 2017-07-05

Wydawnictwo Czwarta Strona, 2017

Książka przeczytana dzięki uprzejmości wydawnictwa.






Książka należy do gatunku yound adult, który jest promowany logiem We need YA.

https://www.facebook.com/WeneedYAbooks/



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz