środa, 6 czerwca 2018

Buntowniczka z pustyni TOM1: Buntowniczka z pustyni - Alwyn Hamilton

"Bardziej wybuchowa niż proch strzelniczy!
Bezkresne piaski pustyni przemierzają tajemnicze bestie, w których żyłach płynie czysty ogień. Krążą pogłoski, że istnieją jeszcze takie miejsca, w których dżiny wciąż parają się czarami. Lud Miraji coraz mocniej występuje przeciwko tyranii Sułtana. Każda noc pośród wydm pełna jest niebezpieczeństw i magii. Jednak osada Dustwalk nie jest ani magiczna, ani mistyczna – to zabita deskami dziura, którą nastoletnia Amani pragnie opuścić przy najbliższej okazji."

Nim przejdę do mojej opinii o książce zacznę od początku, czyli od mojej przygody z książką oraz fascynacji zakładkami do niej.




O tuż wszystko zaczęło się zeszłego lata kiedy to w zakupionym przeze mnie bookboxie dostałam książkę Buntowniczka z pustyni. I jak jedna z wielu tak i ta pozycja - mimo, że wybrałam ją z trzech dostępnych - została wrzucona na półkę i zapomniana. Ale kilka tygodni po otrzymaniu owej przesyłki dotarły do mnie fascynacje, zachwyty i inne ochy i achy o zakładkach z bohaterami najlepszej książki ya. Pooglądałam bohaterów, pooglądałam twórców i dostrzegłam, że to właśnie postaci z książki Alwyn Hamilton są tak oblegane. No i wszystko się zaczęło. Nie mogłam przecież być gorsza - nie? ;) - zamówiłam i ja. A oto i one :)



Taki obrót sprawy doprowadził do tego, że lekko zakurzona książka wróciła w moje czytelnicze ręce. Przyjrzałam się przepięknej okładce, pooglądałam cudowne grafiki, hipnotyzujące oczy na obrazkach i inne boskie art'y i zabrałam się za lekturę baśni niczym tej z tysiąca i jednej nocy. Opowieść o dzikim zachodzie, magii, skierowana raczej do grupy starszej młodzieży kochającej powieści fantasy okazała się strzałem w dziesiątkę. Idealnie trafiłam z lekturą do obecnego wieku mimo, że nie mam już siedemnastu lat.



Amani to główna bohaterka, nastoletnia bandytka, buntowniczka, która chce się wyrwać z Dustwalku, w którym nie ma dla niej przyszłości. Przyszłości o jakiej ona sama marzy. Okazja ku ucieczce pojawia się wraz z zawodami strzeleckimi (aby wziąć udział w turnieju musiała udawać chłopaka - znany nam już motyw). Jednak tu sprawa się odrobinę komplikuje, bo podczas potyczki Amani poznaje Jina tajemniczego i bardzo przystojnego cudzoziemca. Komplikacji nigdy za wiele, a to oznacza, że ta znajomość to dopiero początek serii wydarzeń jakie mają nastąpić. Amani nie przypuszczała, że jedna, ryzykowna decyzja zmusi ją do ucieczki przed armią Sułtana. Żeby splotów wydarzeń nie było za mało do tych kilku błahych przecież powodów dochodzi skrywana od lat prawda, która oczywiście musi wyjść na jaw, bo jak by tak w książce bez tego ;) A to wszystko to dopiero początek.


Buntowniczka z pustyni to splot dwóch światów: piaskowych, pustynnych klimatów niczym arabskich terenów sułtańskich oraz westernu pełnego szybkich strzelanek rewolwerowych i pościgów. Tu autorka dała czytelnikom dynamiczną akcję, czary, fantastycznych bohaterów: alladynów, dżinów, pół dżinów; wspaniałe zjawiska pogodowe, ale nie zapomniała też o romansie. Uwaga jednak - romans jest drugoplanowy. Wiodące wydarzenia są na tyle dobrze rozpisane i zaplanowane, że iskry między bohaterami są tylko dodatkiem do fabuły.



Co mnie urzekło w tej książce to świat magii i czarów, który kocham mimo swojego wieku. Uważam, że jest to idealna książka na dość popularne teraz seriale. Czytając pierwszy tom serii wyobrażałam sobie już konkretne sceny i odcinki kończące się w nieoczekiwanym momencie - zresztą jak rozdziały w książce.



Alwyn Hamilton wie jak pobudzić wyobraźnię czytelników. Doskonale trafiła w mój gust wplatając w całość legendarne stworzenia, czy zwyczajnie upartą babę. Zdaję sobie jednak sprawę, że wiele osób znajdzie tu mankamenty, bo i owszem są. I nie każdemu książka przypadnie do gusty. Dla mnie jednak, fana książek fantasy jest to jedna z lepszych pozycji z akcją jako główny wątek, a może główny bohater. Bo to właśnie tempo i dzikość tej książki sprawia że jest inna i chce się więcej. Nie wspomnę już, że jest to pozycja która nie tylko dobrze się czyta a i przepięknie prezentuje się na półce.



Alwyn Hamilton, Buntowniczka z pustyni, stron 367 

 

Data premiery: 2017-04-26

Wydawnictwo Czwarta Strona, 2017



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz