środa, 2 maja 2018

Szkoła żon. Pensjonat marzeń. - Magdalena Witkiewicz

W tym szczególnym dla mnie dniu, chciałabym polecić książkę, a w sumie to dwie książki autorstwa Magdaleny Witkiewicz. Najlepszym prezentem urodzinowym jest dobra książka. A taka, która jest w tak zwanym wydaniu specjalnym dwa w jednym to już perełka i nawet nie trzeba jej szczególnie pakować. Brakuje tylko dedykacji z autografem, ale myślę, że to szybko z autorką nadrobię ;)
Tymczasem popijając herbatę i jedząc urodzinowe ciastko zasiadam do kolejnej książki autorki
GPS Szczęścia, czyli jak wydostać się z Czarnej D. a Was zapraszam do szkoły, szkoły żon.

Historia Juli, Jagodki i Misi, które dzieli wszystko, wiek, praca, status małżeński, a jednak coś ich łączy. Pewnego wieczoru wszystkie trzy panie są oczywiście z rożnych powodów w klubie jazzowym, w którym reklamuje się Zmysłowa Szkoła Żon. Dziewczyny jadą do ośrodka na Mazurach. Julia ma zamiar skorzystać ze SPA jakie jest w ofercie trzytygodniowego wyjazdu i odpocząć od byłego mężu. Jadwiga chce coś zmienić i funduje sobie wyjazd, bo szafirowe kolczyki zamiast trafić do niej jako prezent urodzinowy trafiają do sąsiadki=kochanki męża. Misi wyjazd kupuje Misio w nadziei, że ta się podszkoli w seksie oralnym, gdyż najmłodsza z uczestniczek jest niezadowolona z siebie w tej kwestii.

Szkoła żon to druga po Mistrzu Katarzyny Michalak część serii z tulipanem, czyli polskie autorki zmysłowo i erotycznie.
Czuć to, bo już na pierwszych stronach Julia podczas snu w noc poprzedzającą wyjazd masturbuje się, bo jej wyobraźnię rozpala spotkanie z właścicielką szkoły, której mottem jest brak bielizny - "bielizna krępuje ruchy".

Na jakie luksusy, przyjemności i rozpustę mogą liczyć panie kursantki oraz w jakim "mundurku" przyjdzie im chodzić w szkole?

Warto poświęcić dwa wieczory, aby z wypiekami na policzkach dokończyć lekturę. Może ktoś potrzebuję się dokształcić seksualnie, albo przeżyć seksualne uniesienia z bohaterkami. Może ktoś chciałby wypróbować coś, co zostało umieszczone na kartach lektury w swoim życiu małżeńskim. Polecam, przeczytać dla zabawy, dla doszkolenia się, dla dowiedzenia się jak kończą się losy Juli, Jagodki i Misi. Jeżeli ktoś po lekturze chciałby wziąć udział w takiej szkole, to sprawdziłam istnieje, może warto na jakieś warsztaty, kąpiele i masaże się zapisać?

Szkoła żon i Pensjonat marzeń kipią erotyką i seksualnością. Pieszczoty, orgazmy, masturbacje - to wszystko znajdziecie w książce.
Na okładce jest napisane "prawa do ekranizacji sprzedane" - nie wiem czy ktoś z tego mocnego erotyku nie nakręci, bo że to będzie film dla dorosłych to pewne!

Czytaliście popularnego Grey'a? Przeczytajcie szkołę żon - jest lepsza i napisana przez naszą wspaniałą autorkę. Cudze chwalimy, swego nie znamy! Ja gorąco polecam! Szczególnie jeśli chcesz udoskonalić warsztat pracy jako żona. Przeczytajcie książkę i zapiszcie się do takiej szkoły.
Może się okazać, że w całości będzie to niezły, piorunujący efekt.

Instagram: @bjcczyta


Na zakończenie coś sobie przypomniałam. Widzieliście spektakl Szkoła żon Moliera? Podobał się Wam? Dla tych co nie widzieli to polecam. Jest to lekka zabawna komedia można się przy niej nieźle ubawić. Boki można ze śmiechu pozrywać.



Magdalena Witkiewicz, Szkoła żon. Pensjonat marzeń, stron 512


Data premiery: 2016-08-17

Wydawnictwo FILIA, 2016


"Szkoła żon" okładka pojedynczej książki.

"Pensjonat marzeń" okładka pojedynczej książki.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz