niedziela, 22 kwietnia 2018

Leon Brodzki TOM2: Mgnienie - Marcel Woźniak

Mgnienie kontynuacja Powtórki od pierwszych stron elektryzuje czytelnika! Mimo że mamy świadomość, że jest to kontynuacja to autor wprowadza czytelnika w taki sposób w lekturę, żeby ten nie czuł braku wynikających z nieprzeczytania poprzedniej części. Tu bowiem są przypomniane wydarzenia w bardzo subtelny sposób. Sam Brodzki skończył śledztwo, które można by nazwać jego sprawą życia. Pomimo dramatów, które wydarzyły się w trakcie poprzedniej części, udaje się zamknąć sprawę. Heraklit został schwytany. Nadszedł czas na zasłużoną emeryturę. Taa... Tak mogło się wydawać.

Leon Brodzki w drodze na dworzec kolejowy, gdzie jest umówiony ze swoją córką Sarą dostaje wiadomość zapisaną na wydruku z kasy fiskalnej. Z przerażeniem orientuje się że został przechytrzony. To niemożliwe, ale wszystko wskazuje na to że Heraklit nadal działa, a jego zakładniczką staje się Sara. Sprawa nabiera tempa i akcji niczym z filmu "Porwana". Szybko okazuje się że kolejną ofiara Heraklita staje się także ambitny i niezwykle bystry aspirant Tomasz Żółtko. Sprawa która wydawała się być zamkniętą okazuje się nie mieć końca!

Porwanie córki i śmierć Tomka wprawia Brodzkiego w osłupienie. W pierwszej chwili paraliżuje funkcjonariuszy. Leon nie może sobie jednak pozwolić na takie emocje. Strach mobilizuje go do działania.

Autor niezwykle umiejętnie połączył obie części w sposób który pozwala  czytelnikowi wpaść w środek akcji (dla tych którzy kontynuują historię Leona). Pozostałych czytelników wprowadza w grę niemal od początku podnosząc temperaturę i budując grozę tej historii. Książka wciąga tak bardzo, że chce się ją pochłonąć natychmiast i nie mogłam się doczekać rozwiązania sprawy. Jednak koniec nie daje rozstrzygnięcia. To sytuacja, kiedy docierasz do końca książki i nie wiesz co ze sobą zrobić, bo tam czeka na nas Otchłań.

Mgnienie to niezwykła historia. Tak różna od czytanych dotąd prze zemnie kryminałów. Wstrząsająca i emocjonująca. Zapierająca dech w piersiach. Utrzymująca napięcie od pierwszych do ostatnich stron. Ale zakończenie nie daje nam upragnionego wytchnienia. Wszystko wskazuje na to, że autor doskonale wie jak zachęcić czytelnika do zapoznania się z następną częścią. Mnie owinął sobie wokół palca.

Czwarta strona ma nosa do wybitnych autorów. Myślę że postać Leona Brodzkiego na długo nie pozwoli o sobie zapomnieć. W zasadzie jestem o tym przekonana!

Odwołania do aktualnej sytuacji w kraju, także politycznej, powoduje, że kryminał staje się zaskakująco realny. Fascynująca lektura, w której jest dużo mrocznych scen.

Zakończenie historii to już prawdziwy horror, horror oczekiwania na kolejną część. Jakże was Czwarta Strona za ten zabieg nienawidzę! Gorąco polecam jeśli macie nerwy ze stali.


Marcel Woźniak,  Mgnienie, stron 416


Data premiery: 2017-11-08

Wydawnictwo Czwarta Strona, 2017

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu.




2 komentarze:

  1. Słyszałam już tyle dobrego o książkach tego autora, że chyba pora się z nim zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń