poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Kłamczucha - E. Lockhart

Wierzyłam, że im więcej przeczytasz, tym więcej zrozumiem.
Wierzyłam, że najlepszym sposobem, by poznać historię jest dotrwać do końca.
Wierzyłam, że książka od wydawnictwa tak dobrego nie jest w stanie mnie rozczarować.
Wierzyłam, że odwrócony bieg zdarzeń w końcu przypadnie mi do gustu i da się polubić.

Moja wiara legła.


Dobrze wiecie, że uwielbiam fantasy, kryminały i wszystko co dla młodzieży, ale ta książka mnie pokonała. Nie wiem czy to przez te odwrócone wydarzenia, których nie cierpię i przekonać się do nich nie mogę... czy może przez bohaterkę...

Książka zbiera głównie skrajne opinie i już doskonale wiem dlaczego...


Ogólnie pisząc - cały główny wątek jest bardzo ciekawy, lecz gorzej z jego przedstawieniem... Czytelnik jest w stanie pogubić się jeszcze nim dojdzie do całego sedna. Osobiście nie lubię książek, których akcja zaczyna się tak naprawdę na ich końcu. Mimo polecenia autora John'a Green'a nie przekonałam się do niej. Minęło już dwa, czy nawet trzy tygodnie i sprawy mają się nadal tak samo. Ta pozycja trafia do moich młodzieżowych mehhh...

Tym razem Kłamczucha mnie okłamała. Mimo ciekawej historii o dwóch przyjaciółkach, o tym jak przebrania określają człowieka i jak kłamstwo rośnie w siłę nie mogę napisać, że jestem zadowolona. Lektura mnie nużyła, a czytanie jej w jeden weekend sprawiło, że szukałam odskoczni. No bo tak - trzeba ją czytać całą żeby się nie pogubić, a ja nie mogłam się w nią gryźć. Jeśli ktoś ją odłoży to już do niej nie wróci - tak mi się wydaje. No znając mój gust wiecie, że jeśli coś jest nudnawe lub zbytnio się to rozwleka nie jest to godne polecenia.


E. Lockhart zastosowała w swoim dziele jednak pewien zabieg, który pozwolił na skończenie książki. Poznajemy Jule, Imogen, a mianowicie jeden rok z ich życia.
Jule to wojowniczka, dziewczyna kameleon, zawsze gotowa do ataku. Imogen to dziedziczka fortuny i zagubiona w życiu sierota. Co przyniesie przyjaźń tych dwóch tak różnych dziewczyn?
Jako thriller New Adult pełny nieczystych zagrywek książka średnio wypada. E. Lockhart stworzyła historię młodej kobiety, której diaboliczne umiejętności stały się przepustką do wygodnego życia.
Tu bowiem kłamstwa i niedomówienia mnożą się. A po zniknięciu jednej z bohaterek druga musi sobie z tym wszystkim poradzić. Wszystko co było prawdą jest kłamstwem? Czy okaże się, że manipulacja wygra w tym starciu?


To nie jest tak, że kompletnie nie polecam tej książki. Jeśli dobrze bawiliście się z Plotkarą, to tu też się odnajdziecie. Ten świat wciąga, ale jakoś nie mnie. Sprawa jest ciekawa, lecz rozwiązanie otrzymane na początku książki sprawiło, że dochodzenie do sedna zajęło ogromną część książki. Do tego dochodzi jeszcze dziwny styl autorki. Zabrakło tu nutki ciekawości i tajemniczości, które w młodzieżowych książkach zazwyczaj królują. Zawsze uważałam, że dział NA lub YA ma uczyć, bawić lub być czystą rozrywką dla jego czytelników. Czasy się zmieniają owszem, ale nie sądzę, że aż tak się zmieniłam. Myślę, że to jednak nie książka dla mnie. Pytanie, czy "nowa" młodzież się zakocha, czy odtrąci te pozycję.



E. Lockhart, Kłamczucha, stron 320


Data premiery: 2018-01-30

Wydawnictwo Czwarta Strona, 2018



Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz