niedziela, 11 marca 2018

Wyśnione życie - Cynthia Swanson

Hej! Witam wszystkich. Dziś niedziela niehandlowa. Wiele ludzi ma problem co zrobić ze swoim czasem, ale nie ja i mam nadzieję nie Wy! Dziś chcę zaprosić każdego z osobna na recenzję książki, która miała się pokazać w dniu jej premiery. Jednak książka jest tylko egzemplarzem recenzenckim, a ja ją dostałam w prezencie więc nie czułam aż takiego nacisku na pilne, priorytetowe pisanie o niej. Może i troszkę źle, ale jak wiecie w tym tygodniu trochę kiepsko się czułam więc musiałam w pierwszej kolejności się zrelaksować. Ale już wracam i kilka słów wstępu co dziś będzie. A więc Cynthi'a Swanson zaprasza nas do świata, który nie jest oczywisty i prosty. Prowokuje czytelników i zapędza ich w świat snów. Brzmi ciekawie...? No to lecimy dalej.

Kitty Miller to samotna kobieta, która jest dość specyficzna. Wiele osób zżyje się z tą bohaterką od razu - dlaczego? - bo kocha ona książki i księgarnie. Ba, ona prowadzi księgarnię. Jej życie jest pełne niespodzianek i zabawy. Niezależna żyje sobie aż do pewnego dnia. Gdy przychodzi tajemniczy rok 1963 Kitty zaczyna podróże. Podróże do świata snów. Świat ten jest zupełnie innych, niż to co spotyka kobietę na co dzień, jest jej wymarzonym życiem. Jak jednak wizje mogą być aż tak realne? Czy okaże się, że życie ze swój jest tym prawdziwym? A może Kitty może być kim tylko chce? Jakie decyzje będzie musiała podjąć Kitty i co wybierze?

Debiut Cynthii Swanson był bardzo udany. Nie napiszę, że mnie zaskoczył, bo tak nie było, ale jest to całkiem dobry pomysł, na zabranie czytelnika w ciekawą podróż. Dwa różne światy, a może i te same? Zabawa w odgadywanie jak postąpi bohaterka, czy co jest tu prawdą, a co fikcją sprawiła, że spędziłam z książką interesujący weekend. Historia na tyle mnie wciągnęła, że pozwolę sobie napisać, że porwała mnie, a sen stał się jawą.


Wyśnione życie to nie tylko obyczajowa powieść. Zaliczyłabym ją to literatury pięknej, gdyż nie każdy się tu odnajdzie. Są tu kobiety z bajki, a raczej w historycznych opowieści, ale są i współczesne. Kiedy w chwili pobudki, słyszycie nie swój budzik i myślicie sobie - otwierając oczy - "to nie moja sypialnia", to oznaka, że wariujecie? A może zastanawiacie się, czy dalej nie śpicie?

Pewnie nie jedna osoba miała wrażenie, że śpi i śni. Że się budzi i zaczyna nowy dzień. Ale nagle coś nie pasowało. Budziliście się spoceni w swoim łóżku. Czy to był sen w śnie? Czy coś takiego istnieje? A może to tylko wasza wyobraźnia płata figle i nadal śpicie? Zastanówcie się nad tym, a jeśli nie boicie się przeżyć tak dziwną historią to zapraszam do lektury. Jest ona przeznaczona tylko dla odważnych. A i idealna lektura dla miłośników kotów ;)



Cynthia Swanson,  Wyśnione życie, stron 420


Data premiery: 2018-03-05

Wydawnictwo Kobiece, 2018

2 komentarze: