środa, 14 marca 2018

Róża Krull na tropie TOM 3: Kto zabił Kopciuszka? - Alek Rogoziński [PREMIEROWO]

No dobra. Dałam się namówić :) Napiszę Wam co myślę o DZISIEJSZEJ PREMIERZE ;) A po sobotnim spotkaniu napiszę na Instagramie i fanpage kilka słów. Przecież opinia jest o książce, a nie o rozmowie z autorem. A więc czym zaskoczył autor? A może za co nałapał sobie minusów? O właśnie. Dziś będzie o tym i o tym. Dobrze wiecie, że lubię lekkie pióro Alka, ale tym razem jestem na niego zła. Za co? Za Nutellę! Ale może pierw o książce, nie o jedzeniu ;)

"Jeden bal.
Jeden martwy Kopciuszek.
I dziesięć osób, które miały powód, by zabić."


Powyższym cytatem wydawca promuje książkę, ale o co w tym chodzi? Jaki Kopciuszek? A no to już tłumaczę. Róża Krull ma pisarski zastój. Po burzliwej konsultacji z Miłką jak, kogo, gdzie i po co zabić otwiera dawno nieczytaną pocztę elektroniczną. W śród wielu wiadomości jest ta, jedna, jedyna, najdziwniejsza, czyli zaproszenie na wielki bal charytatywny. Róża oczywiście korzysta z zaproszenia, a na miejscu spotyka wiele osób znanych jej z pierwszych stron gazet. Spotyka również Mario, który oczywiście nie powstrzymuje się od skomentowania jej wyglądu. Jednak niedługo po tym spotkaniu dochodzi do morderstwa. Ofiarą jest tytułowy Kopciuszek, a głównym podejrzanym Mario, mimo że jest jedną z wielu osób, które miały motyw. Róża nie wierzy w oskarżenia i postanawia - jak to ona ;) - przeprowadzić własne śledztwo i oczyścić przyjaciela z podejrzeń.


Przesyłka piarowa, czyli książka, torba oraz czerwony pantofelek przyszła do mnie jakiś czas temu. Jak się uśmiałam kiedy listonosz powiedział, że już nawet buty zamawiam pocztą. No tak, ino ja nic nie zamawiam! But przyszedł w pakiecie ;) Szkoda tylko, że nie mój rozmiar, ale pewnie takich nie robią (35).

https://www.facebook.com/bjcdobryfilmijeszczelepszaksiazka/photos/a.662611783899407.1073741832.642630575897528/897960607031189/?type=3&theater

Alek Rogoziński tym razem zaskoczył nie tylko promocją książki - nie raz pisałam, że autor ma pewnie zboczenie na punkcie szpilek ;) - ale również treścią. Rogoziński zwany księciem komedii kryminalnych tym razem zafundował więcej kryminału. Jeśli obawiacie się że nie jest zabawnie, to zupełnie niepotrzebnie. Poczucie humoru jest, i jak zawsze na wysokim poziomie. Wraz z nowym tomem przygód pisarki dostaliśmy jednak coś więcej. To dla tych co tak marudzili, że mało kryminału w tej komedii.

Kto zabił Kopciuszka? to pytanie, które towarzyszy nam przez bardzo dużą część książki. I jeśli odpowiecie na nie nim dojdziecie do końca to będziecie lepsi ode mnie. Ja jak zwykle dałam się porwać historii i nie wpadłam na winnego. Perypetie i przypadkowe wydarzenia mącą nie tylko w głowie Róży. Alek zadbał o to, żeby czytelnik się nie nudził, a wręcz żeby pędził po kartach jak rajdowiec po torze.


Tu jednak plusy się kończą. Czas na minusy :)
Pierwszy, chyba nie będę już słuchała na spotkaniach anegdot, bo potem nie da się czytać książki normalnie - no mówię Wam! Alek powiedział na spotkaniu w październiku (pamiętam jak dziś, bo zaczynałam remont, który notabene nadal trwa...) historię, która jest na 30 stronie książki i aż się poplułam ze śmiechu, kiedy przeczytałam to i przypomniałam sobie jak było to na żywo opowiedziane.
Drugi, widoczny po mojej oponce na brzuchu - dlaczego Miłka nie może jeść zielonej sałaty tylko naleśniki z Nutellą?
Trzeci, rozpoczynający lekturę rozdział, którego cichym bohaterem jest testament - dziwnym trafem tytuł nowej książki R.Mroza, która zupełnie przypadkowo ma swoją premierę dziś! :O


A tak teraz już całkiem na serio, to każdy minus jest tu plusem. Jestem zachwycona jak dobrze Alek Rogoziński żongluje bohaterami. Każdy celebryta ma bowiem szansę spotkać swojego sobowtóra z nieco prze kolorowaną cechą na kartach książki. Osobiście bardzo lubię to poczucie humoru autora. Za każdym razem chwyta on w swe szpony wyobraźni inną grupę zawodową. Tym razem padło na branżę muzyczną. I kiedy słynny Kopciuszek pokazał różki zaraz wyobraziłam sobie nie jedną wokalistkę, która mogła być inspiracją do tej historii.

Jeśli zimowa aura nadal sprawia, że dni są szare, to polecam z czystym sumieniem książkę kto zabił Kopciuszka? Bo fajne jest nie tylko to co w środku, ale i to co zostanie z nami na długo po lekturze - ogromna dawka pozytywnej energii. A i jeśli nie czytaliście poprzednich książek to nic nie szkodzi. Ze spokojnym sumieniem możecie kupić książkę i czytać w wygodnym fotelu komunikacji miejskiej. Główny wątek zawsze jest zamknięty, a losy Róży są na tyle ogólnikowe, że spokojnie można przeczytać tom trzeci jako pierwszy. Pamiętajcie jednak, że czytanie w środkach komunikacji miejskiej książek Alka grozi znienawidzeniem przez współtowarzyszy podróży, którzy z pewnością nie zrozumieją głośnej eksplozji czystego śmiechu.

https://www.instagram.com/p/Bf5mJiAgq0u/?taken-by=bjcczyta
 

Alek Rogoziński, Kto zabił Kopciuszka?, stron 328


Data premiery: 2018-03-14

Wydawnictwo FILIA MROCZNA STRONA , 2018


Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję autorowi. Egzemplarz recenzencki.



https://www.facebook.com/alek.rogozinski/?hc_ref=NEWSFEED&qsefr=1



2 komentarze:

  1. No i super,teraz mnie dopiero ciekawość zje ,bo uwielbiam rolę Maria w książkach Alka. Trzeba szybko przeczytac do soboty żeby nie mieć oczu jak 5zl na spotkaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A gdzie zdjęcie babeczek, które pojawiły się na spotkaniu autorskim w Katowicach??? A.

    OdpowiedzUsuń