środa, 7 lutego 2018

ZAPOWIEDŹ => Korporacyjny as - Sandi Lynn <= PATRONAT

Miło mi poinformować, iż mój blog objął patronatem medialnym kolejną książkę Sandi Lynn. Jest to bowiem pierwsza książka w 2018 z nowym logiem. Czego możecie się tym razem spodziewać?


! ! ! Premiera 27 - 02 - 2018 ! ! !





*~ OPIS KSIĄŻKI ~*


Ona, piękna i niezależna, dziedziczy rodzinną firmę na granicy bankructwa.

On, seksowny kobieciarz i prezes świetnie prosperującej firmy, oferuje jej swoją pomoc...

Fiona: „Mężczyźni. Kłamliwe, zdradzieckie dranie. Co do jednego. Miałam wspaniałego faceta, świetną pracę i perspektywy. I w jednej chwili moje życie stanęło na głowie. Chłopak mnie zdradził, musiałam odejść z pracy, a mój ojciec miał zawał. Z dnia na dzień zostałam dyrektorem rodzinnej firmy, która zmierzała prosto do bankructwa. Dopóki nie zjawił się pewien mężczyzna, którego poznałam w krępujących okolicznościach, i zaoferował mi pomoc. Był seksowny, zuchwały i bogaty. Był kobieciarzem i typowym dupkiem z korporacji. Nie rozumiał słowa „nie”, a z początku tylko tyle miałam mu do powiedzenia, zanim pojawił się problem: zakochałam się w nim. On był wytrawnym graczem, a ja miałam ogromną ochotę zagrać w tę grę”.

Nathan: „Kobiety. Za dużo komplikacji. Związki. Za dużo oczekiwań. Nie, dziękuję! W moim życiu nie miałem czasu na żadne komplikacje. Praca i firma – to były moje priorytety, kobiety były moim hobby. Szedłem z nimi do łóżka, mówiłem „do widzenia” i nigdy nie oglądałem się za siebie. Życie nie mogłoby być prostsze. Wtedy poznałem Fionę Winslow. Piękną, silną, niezależną i hardą. Kobietę, która zawsze miała dla mnie jedną odpowiedź: „nie”. Uwielbiałem mieć nad wszystkim kontrolę, ale ona nie dawała się kontrolować. Wreszcie spotkałem godną siebie przeciwniczkę”.



Gorąco polecam! @bjcczyta



8 komentarzy:

  1. Coś mi to przypomina... czyżby na fali sukcesu 50 twarzy... pojawiła się podobna "produkcja"? A.A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autorka pisze dużo takich książek. Ale od czasów fenomenu pana C.G. wszystkie książki są do niej porównywane. Ciężko się wytłumaczyć z zamysłu autorki. Ja osobiście lubię takie teksty i może ich być milion podobnych ;)

      Usuń
  2. Takie książki też są potrzebne, nie zawsze przecież musimy czytać fachową, ciężką literaturę od której włos się jeży na głowie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Lekka i przyjemna lektura na jeden dłuższy wieczór :)

      Usuń
  3. Kojarzę tę książkę, już gdzieś o niej czytałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może u mnie? Jakiś czas temu była zapowiedź na fanpagu ;)

      Usuń
  4. Ciekawa recenzja.. Chętnie ją przeczytam... Pozdrawiam i zapraszam do siebie www.wspolczesnabiblioteka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeszcze nie recenzja - tylko zapowiedź, ale cieszę się, że udało mi się zaciekawić Panią :)

      Usuń