środa, 14 lutego 2018

Róża Krull na tropie TOM 2: Lustereczko, powiedz przecie - Alek Rogoziński

Dziś wyjątkowy dzień, dzień miłości. Ponoć w takim magicznym dniu każde wyznanie miłości zostaje docenione i zapamiętane na lata. Ja chciałabym wyznać miłość do autora. Alek Rogoziński zawładnął moją duszą swoją książką Jak Cię zabić, Kochanie? Tak romantyczny tytuł zaowocował wielkim uczuciem. Pisałam więc do autora co jakiś czas, pytając kiedy mogę się spodziewać kolejnych doznań czytelniczych. Z czasem zauważyłam, że Alek chce się mnie pozbyć. Próbował nie raz, nie dwa, a do trzech razy śmierć, ale nie udało się ;) No cóż, bywa. Jako niespełniona fanka wiedziałam, że muszę znaleźć sposób, aby książę komedii kryminalnej odwzajemnił moje uczucie. Serce nie sługa, więc musiałam posunąć się do mrocznych i zakazanych środków. Autor bowiem nie wie, że mam pewnego pomocnika, który podsunął mi rozwiązanie. Lustereczko, powiedz przecie czym Alka zauroczyć? Odpowiedź była szybka, ale jakże mroczna: Ten łasuch jest w związku z Różą Krull, lecz daj mu mały prezent i będziesz cool.

Posiadając tajną wiedzę pojechałam do Katowic na spotkanie. Tam zostałam (jak i wiele innych osób) poczęstowana babeczką. Czując jednak podstęp mrocznego księcia nie skonsumowałam jej. Zabrałam do domu, aby przeprowadzić na niej badania, ale może o tym innym razem...


Kiedy kolejka się zmniejszyła, a nasze spojrzenia się spotkały było jak w niebie! Słyszałam tylko "bjcczyta to Ty!", które odbijały się echem! Ten kto przeżył miłość od pierwszego zdania wie o czym teraz piszę. Czas płynął... Dzień za dniem, miesiąc za miesiącem.  Tak właśnie doszło do tego, że dziś ja mogę powiedzieć że kończę remont, a Alek, że promuje kolejną książkę. Tak to już za miesiąc wychodzi trzeci tom serii Róża Krull na tropie. I nie, nie żałuję, że dopiero dziś opowiem o tym.


Znana autorka powieści kryminalnych jest świadkiem samobójstwa jednego z uczestników konkursu Mister Polonia. Wkrótce okazuje się, że nie miał on żadnego powodu, aby zdecydować się na tak desperacki czyn. Zaintrygowana Róża rozpoczyna śledztwo i szybko przekonuje się, że w świecie facetów, którzy wiedzą o kosmetykach i modzie więcej niż ona sama, znajdują się też psychopaci, gotowi na wszystko, aby tylko zdobyć tytuł Najprzystojniejszego Polaka Roku...

Tyle o fabule w zupełności wystarczy. A teraz do konkretów. Dlaczego piszę o tej książce właśnie dziś? Pomijając moje początkowe wyznanie? Gdyż, nasza bohaterka zakochuje się błyskawicznie i w odwrotnym tempie się odkochuje. Mamy tu nie tylko wzmianki o toksycznych związkach, narcystycznych panach i  perfekcyjnych paniach domu. Ta książka to nie tylko lekarstwo na nudę, ale i chandrę będącą chorobą samotnych osób w ten dziwny, serduszkowy dzień. 

Nie jedna osoba pewnie dziś się napociła przy robieniu romantycznej kolacji, a to przecież takie proste. "Wpadka" z gotowaniem zdarzyła się też i Róży. Ale nie zapomnę tego strasznego, drastycznego momentu, w którym autor obrzydził mi jedzenie moich ulubionych karbowanych frytek - Alek !!!

Alek Rogoziński doskonale wie co jest teraz na topie, na czasie. Dzięki temu czytelnik szybko zapomina o swoich kłopotach i zajmuje się kłopotami rodzimych celebrytów. Dziś już wiem, że muszę się zmobilizować do napisania o szkole żon, bo to przecież taka dobra książka. Ostatnim plusem będzie postać Mario. Przypomina mi jednego pana z YouTuba. Jestem pełna podziwu dla jego wiedzy, ale i umiejętności manualnych.

A na zakończenie minus tej książki. Tak, minus. Nie będzie słodko i czarująco, bo książka nie jest idealna. Nie wiem jakiem fenomenem miał być tu Pan Rafał Maślak i nie wiem jak on może podpisywać książki. Fajnie, że "uczy" panów i młodych chłopaków jak być fajnym, ładnie ubranym, ale nie każdy jest bogaty. Szanuje Maślaka za jego charakter i to że nie boi się mówić o tym, że coś mu się nie podoba - prywatka sprawa z jego tatą i ciasteczkiem - ja jednak nie odczuwam w nim bohatera, czy gwiazdy. Dobrze, że jego bohater pojawia się dopiero pod koniec książki, bo ten koniec był dziwny.


Nie zmienia to jednak faktu, że ta jak i wcześniejsze książki zostają zemną na zawsze, a nie jedna jest już nieźle popisana przez samego autora. Teraz zostaje mi wraz z wszystkimi czekać do 14 marca na kolejny tom serii.


 


Alek Rogoziński, Lustereczko, powiedz przecie, stron 336


Data premiery: 2017-09-25
Wydawnictwo FILIA MROCZNA STRONA, 2017


Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję autorowi.



https://www.facebook.com/alek.rogozinski/?hc_ref=NEWSFEED&qsefr=1

2 komentarze:

  1. Niestety nie miałam możliwości przeczytać jeszcze żadnej książki autorstwa Pana Alka, ale po tak błyskotliwej i pełnej humoru recenzji wiem, że wreszcie muszę po jakąś sięgnąć!
    Pozdrawiam Natalia,
    bookinoman.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam. Książki Alka zainspirują i Ciebie :) Tu humor sam się pisze na ustach :)

      Usuń