poniedziałek, 12 lutego 2018

Pudełko z marzeniami - Magdalena Witkiewicz, Alek Rogoziński

Na początku była tajemnicza, czerwona koperta pachnąca cynamonem. W niej była zapowiedź i to małe, pachnące, czerwone serce. Na Instagramie zawrzało. Kto to? Czyja to będzie książka? Kto kryje się pod tajemniczym tytułem Pudełko z marzeniami. Ruszyły zakłady o to który z autorów wydawnictwa Filia podpisze się pod tym. Dni mijały, faworytów było kilku. Jednak w większości obstawiano właśnie Magdalenę Witkiewicz. Kiedy jednak w świat ruszyła oficjalna promocja i okazało się, że to duet i to nie byle jaki, bo obok wspomnianej autorki stanął również Alek Rogoziński, czytelniczy oszaleli. Z takiego miksu talentów musiała powstać książka zabawna, tajemnicza, ale przede wszystkim bardzo pozytywna. Oni sami bowiem są bardzo kolorowi i otwarci na ludzi - blogerów i czytelników. Alek książę komedii kryminalnych i Magdalena specjalistka od szczęśliwych zakończeń. Jaki rodzaj trunku wyszedł w mikserze? Flashdance a może Dragon Blood? O tym przekonałam się dopiero na samym końcu, ale może od początku...

Pewnego dnia przyszło pudełko. Piękne, z wspaniałą zawartością. Była tam nie tylko książka, ale i kilka drobiazgów, które miały umilić lekturę - słodka laska (lizak) - czy też zostać z blogerem na dłużej - drewniany łoś/renifer - nie odróżniam ich za bardzo ;) Czas około świąteczny jak zawsze nie sprzyja czytaniu - zbyt dużo obowiązków, więc po książkę sięgnęłam dopiero w Święta Bożego Narodzenia wraz z domowymi wypiekami i zapachem świeżej farby - tak farby nie choinki.

Zgodnie z opisem znajdującym się na okładce i zarysie fabuły jaki zrobił Alek na spotkaniu autorskim wiedziałam czego mogę się spodziewać. Jednak nie wiedziałam, że z Malwiną, główną bohaterką będzie mnie łączyła miłość do pierogów. Jej pasja do gotowania była jednak większa od mojej, a dzięki temu kupiła ona lokal w Miasteczku znanym innym z Pracowni dobrych myśli. Niby nic niezwykłego, ale wspomniany lokal oprócz domowej winniczki posiada także figurę Świętego Ekspetyda. Ową figurą jest zainteresowany
zdradzony przez narzeczoną i oszukany przez wspólnika trzydziestoletni Michał. Okazuje się bowiem, że jego rodzina ukryła w niej skarb. Michał postanawia zaprzyjaźnić się z Malwiną, zdobyć jej zaufanie, a potem w tajemnicy przed nią odzyskać swój spadek. Niestety nie będzie to takie proste, bo na jego drodze stanie wścibska staruszka, a nawet dwie, dwójka dzieci i wszechwiedzący strażak.


Teraz pewnie padnie pytanie dlaczego tak długo zwlekałam z napisaniem opinii. No więc, promocja książki była jasna #nietylkoodswieta Co prawda świąteczny, zimowy klimat przepełnia książkę, ale główny wątek oraz zakończenie sprawiają, że to idealny prezent na Walentynki. Mamy tu dużą dawkę humoru i to nie tylko tą od starszej pani, która wcale nie interesuję się życiem innych, ale również od dwójki najmłodszych bohaterów. No przecież, czy RANTKA to nie cudowny moment i mile spędzony czas idealny dla zakochanych?


Tytułowe pudełko z marzeniami miało za zadanie pokazać jak łatwo można komuś innemu sprawić przyjemność, spełnić jego marzenie - to duże, czy to małe. Czasem bowiem wystarczy podać komuś pomocną dłoń, a czasem potrzebna jest magiczna koperta. Donoszę, że autorzy dali radę w bardzo prosty sposób wyjaśnić czytelnikom jak niewiele trzeba, aby zobaczyć uśmiech na twarzy bliskiej nam osoby. I owszem w grudniu jesteśmy bardziej skorzy do uwierzenia w takie rzeczy. Ja jednak chcę udowodnić, że każdego dnia czeka na nas ktoś komu można sprawić niesamowitą radość - prawda Alek? ;)

Wierzę, że gdzieś jest Anioł Stróż i to on jest naszym tajemniczym duchem, który nas wysłucha nawet bez karteczki. Jednak pamiętajcie, że czasem życzenia wypowiedziane na głos spełniają się szybciej, bo słucha ich nie tylko zjawa ;)


Magdalena Witkiewicz, Alek Rogoziński, Pudełko z marzeniami, stron 336


Data premiery: 2017-11-08

Wydawnictwo FILIA, 2017


Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję autorowi.


https://www.facebook.com/alek.rogozinski/?hc_ref=NEWSFEED&qsefr=1

2 komentarze:

  1. Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Więcej takich jest na Instagramie (@bjcczyta) zapraszam :*

      Usuń