środa, 8 listopada 2017

Zostań ze mną, Karolino - Alina Białowąs


„Wierzę, że wszystko dzieje się po coś. Ale nie zwalam winy na przeznaczenie. To ja ponoszę konsekwencje moich wyborów." Tak i tym razem poczułam to bardzo. Bolało to bardzo, a czytelnicze doznania, no cóż - są nijakie.

Karolina, główna bohaterka książki jest młodą kobietą po przejściach. Ma za sobą jedno nieudane małżeństwo. Postanawia się związać z Rafałem, który ma bardzo chorą mamę. Budzi to u Karoliny wiele wątpliwości, nie jest pewna czy będzie zajmowała w sercu Rafała pierwsze miejsce, czy jednak wygryzie je jego matka. W momencie, gdy on wyznaje jej miłość, Karolina postanawia się jednak wycofać, ale czy aby na pewno a długo? Zawiłe stosunki Karoliny z matką, również odgrywają główną rolę. Karolina ma duży problem ze zwierzaniem się ze swoich problemów komukolwiek, jak i szukaniu pomocy. Woli jednak sama zagłębić się w szukaniu rozwiązania, niejednokrotnie dopisując do tego swoje wersje wydarzeń.

Co mi się tu nie podobało? To akurat widać na pierwszy rzut oka - opisy - Alina Białowąs zmęczyła mnie długimi i zazwyczaj filozoficznymi myślami. Nie przepadam za tekstem, w którym 80% stanowi interpretacja uczyć, czy analiza przeprowadzonych dialogów. Kiedy biorę książkę chcę się zrelaksować - no cóż tym razem zmęczyłam się jeszcze bardziej niż po przeczytaniu "Pana Tadeusza". Może to mój błąd, że czytałam trzeci tom jako pierwszy, ale po jego zmęczeniu nie mam ochoty czytać poprzednich. Książka ma porywać, miłość i wszelkie emocje powinno się czuć po przeczytaniu dialogów bohaterów, teks powinien sam powodować emocje, tutaj niestety ciężko to znaleźć.

Karolina przekonuje się, że dorosłość i dojrzałość to dwa zupełnie różne obszary życia. Nie polubiłam się z bohaterką, a nasze podejście do życia jest zupełnie inne. Dobre rady, które daje autorka są bardzo mądre i rozwojowe, ale brakuje im współczesnego wydźwięku. W czasach kiedy miłość to uczucie, a ślub jest tylko papierkiem nie trafia ona do młodego pokolenia. Osoby takie jak ja docenią ją, ale ja już mam swoje życiowe doświadczenie i wiem jak można się sparzyć. Jeśli autorka chce dotrzeć do czytelniczek w wieku po trzydziestce to idealnie, ale czy one tego potrzebują? Jeśli zaś w swoim zamyśle pragnie wychować młodsze, niedoświadczone życiem pokolenie to super, ale czy oni coś z tej nauki wyniosą?



Zostań ze mną, Karolino to nie tylko negatywy. Jeśli lubisz takie książki to jest to idealna lektura dla ciebie - jeśli kochasz rozmyślać z bohaterami i przeżywać razem z nim każdą napotkaną w życiu sytuację,  to nie straszne ci będą teksty tej publikacji. Jeśli preferujesz niepokorne bohaterki i dobrze czujesz się czytając o ich bolączkach to Karolina będzie jak bliska Ci osoba. Poznasz i przeżyjesz z nią wszystkie zmartwienia,  ale i dostaniesz pełen kosz radości i nadziei. Nauczysz się wybaczać i walczyć o swoje, a szczególnie stawiać pierwszy pewny krok w niepewną przyszłość.

Zatem czy polecam książkę? Jeśli macie taki gust jak mój to nie. Ja się zmęczyłam. Jeśli zaś preferujecie inną literaturę, a nóż ta pozycja przypadnie do gustu. Zostań ze mną, Karolino ma swoich zwolenników oraz patronów, więc komuś się to podobało. Może ich recenzje pokażą książkę w innym świetle, ja jednak liczyłam na coś innego.




Alina Białowąs, Zostań ze mną, Karolino, stron 320


Data premiery: 2017-08-08

Wydawnictwo Replika, 2017


Recenzja napisana dla Wydawnictwa Replika. Dziękuję za książkę.











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz