czwartek, 9 listopada 2017

Przesyłka - Sebastian Fitzek

Doktor Emma Stein jest uznana osobowością w dziedzinie psychiatrii. Podczas swojego wykładu poddaje w wątpliwość metody leczenia zaburzeń psychicznych stosowanych na oddziałach szpitalnych. Jej ocena spotyka się z buntem ze strony środowiska medycznego. Kiedy wraca do pokoju hotelowego czuje satysfakcję. Jednak, gdy wychodzi spod prysznica na zaparowanym lustrze widzi skierowany do niej napis z ostrzeżeniem. Jest przerażona. Obawia się, że jej wykład mógł wywołać poruszenie w środowisku specjalistów gotowych posunąć się dalej niż tylko pogróżki. Ostatecznie uspokaja się do tego stopnia, że decyduje się pozostać na noc w hotelu.
Ta decyzja okazuje się najgorszą z możliwych...

Sebastian Fitzek  lubi zaczynać od trzęsienia ziemi i niczym u Hitchcock’a napięcie rośnie z każdą stroną. Co prawda miałam moment załamania, gdy początkowo autor skakał w czasie i przenosił nas kilka tygodni wcześniej, kilka tygodni później nawet wiele lat przed zdarzeniem. Obawiałam się, że jeśli powieść będzie utrzymana w tym stylu nie poskładam tego w całość. Na szczęście autor szybko nadał historii odpowiednie tory. Szybko udowadniając, że ten zabieg miał swój cel. 

Gdy główna bohaterka po szokującym przeżyciach popada w odrętwienie i psychozę, w każdej osobie doszukując się swego oprawcy, a czytelnikowi udziela się atmosfera podejrzliwości. Zaczyna zastanawiać się kto tak naprawdę jest szalony - Emma? A może ktoś robi wszystko, aby tak właśnie się czuła? Podtrzymując jej stan zagrożenia i podejrzliwości. Gdy znajomy listonosz zostawia u niej przesyłkę do sąsiada, o którym ta nigdy nie słyszała, i którego nigdy dotąd nie spotkała w okolicy, akcja nabiera rozpędu. Niebawem okazuje się, że przesyłka tak jak się pojawiła tak znika w niewyjaśnionych okolicznościach. Emmie trudno poukładać fakty w logiczny ciąg. Leki które przyjmuje utrzymują ją w stanie lekkiego odrętwienia. Nie jest w stanie oddzielić fikcji od faktów. Dodatkowo jej mąż, który w tajemnicy przed przełożonymi wciąż bada sprawę jej napaści, za grosz nie daje wiary jej wyjaśnieniom. W tej sytuacji bohaterka decyduje się rozwikłać tajemnicę dostarczonej przesyłki.


Autor robi wszystko, aby wpędzić czytelnika w obłęd. Moim zdaniem świetnie mu to wychodzi. Wręcz fenomenalnie! Totalnie zaskakujące zwroty akcji powodują, że książkę czyta się w poczuciu wszechogarniającego zagrożenia. Motyw psychologiczny dodatkowo utrudnia ocenę sytuacji. Trudno stwierdzić, kto w tej historii jest autentycznym psychopatą, a kto stanowi zagrożenie. Każdy zdaje się być podejrzany.

Prawda jest jak zwykle u  Sebastiana Fitzek'a  zaskakująca i szokująca. Choć to nie jest właściwe słowo do opisania stanu zaskoczenia, który pojawia się gdy docieramy do finału.

Książki Sebastiana Fitzek'a stanowią dla mnie synonim thrillera psychologicznego. Doprowadza czytelnika na skraj obłędu, po czym popycha go w przepaść.
Przesyłka to doskonała historia, świetnie skonstruowana, utrzymująca czytelnika w poczuciu niepewności i zagrożeniu do ostatnich stron. Aż strach pomyśleć co ten skomplikowany umysł może nam jeszcze zaserwować, a tu już pojawiła się jego kolejna książką Lot 7A - ciekawość zżera mnie już od środka!


  Sebastian Fitzek, Przesyłka, stron 352


Data premiery: 2017-07-18

Wydawnictwo Amber, 2017


Recenzja napisana dla Wydawnictwa Amber.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz