wtorek, 7 listopada 2017

Jutro będziemy szczęśliwi - Anna Dąbrowska

Kiedy przeczytałam pierwszą książkę autorki W rytmie passady wydawało mi się, że już lepiej być nie może. Tymczasem stwierdzenie to było napisane zbyt pochopnie. Nowa propozycja autorki Jutro będziemy szczęśliwi bije poprzednią pozycję na głowę. Ale od początku… 


Zuza - główna postać od trzech lat próbuje poskładać swoje życie od nowa, ale w tej układance brakuje najważniejszej części - jej wielkiej miłości.

Adam - trzy lata wcześniej znika bez słowa, bez pożegnania zostawiając Zuzę w kompletnej rozsypce.

Adam i Zuza byli bardzo zakochaną w sobie parą, gdy nagle on znika bez śladu. Przez okres trzech lat ciągle tlą się w głowie Zuzy wątpliwości, dlaczego on chociaż nie zadzwonił, co mogło się stać. Zuza przez ten okres próbuje poukładać swoje życie, kiedy już prawie udaje jej się to zrobić, Adam pojawia się znowu. Wraca do Urokliwego zastanawiając się czy znajdzie tam jeszcze Zuzę, czy może ułożyła sobie już życie z kimś innym oraz najważniejsze – czy będzie go w ogóle chciała widzieć i z nim porozmawiać. W głowie Zuzy jest totalny mętlik – czy powinna dać drugą szansę? Czy powinna pozwolić wytłumaczyć się Adamowi, co stoi za jego zniknięciem?
Życie nie polega na cofaniu się, tylko na zawracaniu i wybraniu odpowiedniej drogi, gdy ścieżki prowadzą donikąd.”
Powiem szczerze, naprawdę z wielką niecierpliwością czekałam na nową książkę tej autorki. Anna Dąbrowska skradła moje serce poprzednią publikacją. Teraz kupiła mnie już chyba na zawsze! Jutro będziemy szczęśliwi czyta się niezwykle lekko, nie ma w niej niepotrzebnych opisów. Każda strona jest nasycona treścią pełną uczucia, strachu i miłości. Można się postawić w roli bohaterów, odpowiedzieć na pytania – jak ja bym postąpiła w podobnej sytuacji? Opowieść chwyta za serce, pozwala poczuć magię świątecznej miłości. I jeśli myślicie, że możecie wszystko zaplanować, to jesteście w ogromnym błędzie. Życie pisze własne scenariusze i potwierdza to nie tylko moje prywatne życie, ale i historia zawarta na kartach tej książki.

Grudniowy czas świąt jest okresem przepełnionym nadzieją i miłością. To czas, który powinniśmy spędzać z najbliższymi. Czy tak będzie w przypadku Zuzy i Adama? Każdy chciałby być w tym okresie szczęśliwy, spełniony i cieszyć się ciepłem rodzinnej atmosfery. Przecież nikt nie chce być sam.

Powieść idealnie nadaje się na jesienne, bądź długie zimowe wieczory, który już tuż tuż. Sama bowiem akcja jest osadzona właśnie w tym czasie. Moi drodzy, w tej książce możecie znaleźć odpowiedź na pytanie czy ktokolwiek powinien decydować za nas, czy nie powinno być tak, że decyzje podejmuje się wspólnie? Kiedy się kogoś bardzo kocha, nie powinno mieć znaczenia nic poza miłością. Wszystko inne da się przezwyciężyć, razem. Zapamiętajcie jedną bardzo ważną rzecz:
„Miłość jest niedorzeczna i przez to niepowtarzalna.”

Jutro będziemy szczęśliwi
to jedna z tych propozycji, która rozgrzewa jak ciepła herbata z miodem, cytryną i gwiazdką anyżu. To literatura obyczajowa z garścią pełną płatków śniegu, to propozycja dla osób, które szukają sensu życia. Jeśli szukacie książki pełnej uczuć, miłości, o rodzinie, o odwadze, marzeniach i sile walki o swoje lepsze jutro, to gorąco polecam tę niebanalną historię. Jeśli zasiadacie właśnie w swoim wygodnym fotelu, pod ciepłym kocykiem i do szczęścia brakuje tylko dobrej książki, to ufam, że problem został właśnie rozwiązany i zaraz sięgniecie po nowość tej jesieni. Magia świąt przecież może zawitać do naszych domów ciut wcześniej.



 Anna Dąbrowska, Jutro będziemy szczęśliwi, stron 304


Data premiery: 2017-09-04


Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2017


Recenzja napisana dla portalu RzeczGustu.




http://www.rzeczgustu.com.pl/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz