piątek, 18 sierpnia 2017

Q&A #bjcczyta

Piątek, wieczór...co tu robić? Czytać? Pisać? Oglądać? Miewacie czasem lenia? Ja też, ale nie dziś. Dziś mam ochotę coś napisać, ale nie recenzję. Tak właśnie wracam do wyzwania Q&A do którego mnie zaproszono. Niestety nie spisałam sobie osoby, która to zrobiła, ale jeśli mnie śledzi zobaczy, że w końcu się zmobilizowałam.

Jakiś czas temu poprosiłam Was o zadanie mi pytań. Były one różne. Ciekawe, trudne, czy też neutralne. Nie będę podawała autorów pytań - nie wiem czy ktoś się nie obrazi - napiszę pytanie i moją odpowiedź. Będzie to trochę wywiad? Można zrobić wywiad z blogerem? Pewnie tak. A więc nie zanudzając dłużej lecimy...

Wymień po dwa tytuły swoich ulubionych książek i filmów.

No i tu już problem. Ja chyba nie potrafię - tak wiele ich jest. Jestem, a może byłam? - nie ważne - kinomaniakiem. Kiedyś każdą środę spędzałam w kinie. Od zeszłego roku degustuję również w książkach. Postaram się wybrać moje ulubione filmy, które mogę oglądać w koło i mi się nie nudzą. Będzie to hmm... "Piękna i bestia" oraz "Piraci z Karaibów" Jest wiele filmów, ale te mogę oglądać i oglądać i oglądać i nigdy mi się nie znudzą. Jeśli chodzi zaś o książki. Będę monotonna, monotematyczna i inne mono, bo nie byłabym sobą gdybym nie wymieniła tu "Klątwa przeznaczenia". Był to mój pierwszy patronat. Siedziałam i czytałam. Odkładałam i wracałam. Modliłam się, żeby 800 stron jakoś minęło. Aż pyk i 250 strona chyba i poszło jak ta lala. Do końca nie mogłam się doczekać. A koniec, no cóż, autorki zrobiły psikusa czytelnikom. Ale dobra coś innego? "Harry Potter" - odwiecznie stoi na mojej półce. Czytałam kilka razy. Pierwszy tom ma w kilku wersjach. Dorastając z młodym Potterem nie mogło być inaczej. Ale Wampiry i inne świry zostają w moim sercu, mimo iż ich tu nie wymieniłam.

King, czy Masterton? King - kochasz, czy nienawidzisz?

Specjalnie są tu dwa pytania, gdyż odpowiedz na jedno była by zbyt krótka. King. Dlaczego? Bo mimo, że lubię horrory Masterton'a nie czytałam. Ups... No tak bywa. Może kiedyś. Może to przez to, że już kilka filmów było na podstawie twórczości Kinga i dlaczego wiem, że pisze. A teraz druga część pytania - kochać to za dużo, nienawidzić nie mam za co. King ma w swoim dorobku kilka świetnych dzieł, ale i kilka nie całkiem w moim guście. Rewelacyjna była "Mgła", czy "Zielona mila". Ale "Misery", czy " Przebudzenie", które zmęczyły mnie do reszty nie należą - moim zdaniem - do tych z górnej półki.

Który aktor Twoim zdaniem jest najprzystojniejszy?

Ten kto mnie zna, ten wie, że nie ma innej odpowiedzi tylko Ian Somerhalder. Facet w wieku mojej siostry, ma żonę i teraz już córkę. Prywatnie go nie znam, ale jego rola Damona w "Pamiętniki Wampirów" pochłonęła mnie. Gdy czytałam książki tak sobie go wyobrażałam. Jest przystojny, dobrze zbudowany i ma te - uwaga nie dla dzieci!!!! (kurwiki w oczach!) Tak to jest to!

Jaka ekranizacja książki, którą czytałaś zawiodła Cię? A jaka, wręcz przeciwnie książka do bani, a film świetny?

Zawiodła mnie ekranizacja książki "Upadli". Film nie oddał mocy i miłości. Zabrakło tego czegoś co łączyło bohaterów. Książka do bani, a film świetny? Z tym książek, które czytałam - z tych słabych - mało jest ekranizacji. Ciekawe, dlaczego? ;) Ale zawiodłam się na "Dziewczyna z pociągu". Książka była denna, nie miała emocji. Przeczytałam ją w jeden, czy dwa wieczory, bo tekst leciał sam, ale gdy zobaczyłam film WoW, to przecież nie ta sama książka. Nie jest to film górnych lotów i walczący o Oscara, ale w porównaniu do książki - zdecydowanie lepsza ekranizacja. 

Która książka Magdalena Kordel Twoim zdaniem jest najlepsza?

Nie wiem. Ciężkie to pytanie. Te książki mają swój charakter i swoich odbiorców. Są miłe, lekkie, spójne, itp. Sięgając po pierwszą pozycję i była to pierwsza recenzja jaką pisała nie dla siebie "Anioł do wynajęcia" bałam się, że te książki będą ckliwe, religijne i nienadające się do czytania. Nie mój gust i tyle. A tu proszę miła niespodzianka. Nie są to książki oddalone zupełnie od powyższych przypuszczeń, ale niosą one dobroć. Zaskoczeniem dla mnie była książka "Córka wiatrów". Nie moje klimaty, nie moje czasy, ale książka ma to coś w sobie.

Czy jest taka książka (książki), którą przeczytałaś więcej niż jeden raz?
Tak."Harry Potter", "Zmierzch", "Opowieści z Narnii", "Dracula", czy też baśnie "Piękna i Bestia", "Królewna Śnieżka", "Kopciuszek", "Trzy róże". Czytałam kilka razy, bo mi się podobały, bo czegoś szukałam, bo było nowe wydanie, bo ktoś mnie prosił o przeczytanie. Powody były różne. Ale do tych książek chętnie wrócę i to pewnie nie raz.

Czy uważasz się za zbieracza? Ile masz książek?

Czy uważam się za zbieracza? Chyba tak. Ale to bardziej z przyjemności niż z przymusu bycia blogerem - bo o to chyba w tym pytaniu chodziło. Zawsze kompletowałam zestawy. Według mnie to lepiej wygląda. Jeśli mam mieć tylko dwa z trzech tomów nie będę miała żadnego. Zbieractwem mogę też nazwać kolekcjonowanie zakładek, czy gadżetów z książkami związanymi. Mam ich ponad sto. Jeśli chodzi o książki mam ich obecnie z sto, sto parę, ale lubię się wymieniać. Nie zbieram, nie zostawiam każdej książki. Zostawiam tylko te, które kiedyś będą cieszyć moje oko - patronaty, te które są z autografem, te które kocham i te które nadadzą się w przyszłości dla dzieci, czy innych pociech.

Przy której książce najwięcej się śmiałaś?

Oj i tu były dwie takie pozycje do tej pory. "Awaria małżeńska" oraz "Jak Cię zabić, Kochanie?". Śmiech przez łzy, łzy przez śmiech. Tu stany były różne, ale wiedziałam, że przy tych książkach nie można się nudzić. Były one dla mnie nowością. Po wielu horrorach i komediach romantycznych, życie codzienne bohaterów sprawiło, że czułam się jak w domu. W duszy mi grało, a struny głosowe miały niezły trening.

Co Cię zainspirowało do założenia bloga?

O tym już nie raz pisałam. Założyłam bloga żeby wziąć udział w zabawie. Zabawa była tylko dla blogerów. Po pewnym czasie rodzina zapytała, czemu sama nie piszę recenzji? Jak to jest, że inni mają tyle książek? Książki są za darmo?No i tak to się zaczęło. Książki nie są za darmo! To ciężka praca przeczytać, napisać recenzję, zrobić kilka fajnych zdjęć, promować książkę, czy autora. Nic tu nie ma za darmo. Za swoją pracę otrzymuję książkę. Co z nią dalej zrobię to już moja sprawa. Jednak nie ma tu lekkiego życia. Jeśli zastanawiasz się nad blogowaniem musisz mieć czas i dużo cierpliwości, bo ludzie rzucają ci kłody pod nogi. Jedni ci pomogą, inni potraktują jak konkurencję.

Czy nawiązałaś jakieś blogowe przyjaźnie?
Wiecie co...? Nie wiem. Przyjaźń to ciężkie słowo. Relacja nie błaha. Przyjaciel zawsze ci pomoże. Nie wiem czy przyjaźń, ale nawiązałam wiele znajomości. W blogosferze, w sferze autor - recenzent, czy w sferze opiekun - bloger. Są tu czasem teksty, których nie wypada mi tu napisać. Są czasem chwile, kiedy autor ma dość, a my blogerzy go wspieramy. Są chwile kiedy mi samej się nie chce, w ten czas mam Was. Wspieracie mnie, piszecie, itp. Ostatnio jedna z koleżanek blogerek, czytelniczek chciała się spotkać i pogadać. Miłe to bardzo było. Ale są też chwile, kiedy ty wyciągasz do kogoś pomocną dłoń, a ta osoba jedzie po tobie. Kiedy ty piszesz z zapytaniem, a ta osoba olewa cię zupełnie. Kiedy nagle ta osoba pisze do ciebie i jeszcze cie obraża, a ty nie chcąc pisać do niej nic niemiłego odpowiadasz jednym słowem. Smutne to bardzo i dobrze, że tych miłych chwil jest zdecydowanie więcej. W internetowym świecie nikt nie jest incognito, każdego idzie sprawdzić. Ale każdy ma prawo do swoich decyzji, do swoich błędów - nie wcinajmy się komuś w życie. Jeśli mamy jakieś uwagi napiszmy to w pozytywnym wydźwięku. Jeśli mamy swoje zdanie to dobrze, ale szanujmy zdanie innych. Nie hejtujmy - tak to się teraz nazywa, nie? - napiszmy prywatną wiadomość o błędzie lub nie piszmy nic, bo ranienie obcej nam osoby nic nie da, a ktoś może zrezygnować z swoje pasji. Wiele osób ma bardzo słabą psychikę i warto pomyśleć dwa razy zanim się coś powie lub napisze.
 
 
Ale się rozpisałam - przepraszam... ;) Ale chyba wyszło fajnie, co? Dajcie znać. Może sami chcecie odpowiedzieć na jakieś pytanie - chętnie poczytam :) Życzę miłego piątku, udanego wieczoru i przecudownego weekendu!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz