czwartek, 3 sierpnia 2017

Polowanie - Ursula Poznanski

Na pastwisku zostaje znaleziona młoda kobieta. Ma skrępowane na plecach ręce, a na podeszwach jej stóp ktoś wytatuował współrzędne geograficzne. - Podoba się? Oj mi się bardzo spodobało. Nie żebym była jakąś fetyszystką, ale jaką miazgę w głowie musi mieć osoba, która dokonała takiej zbrodni? A no ma, pytanie czy słyszy głosy, czy to tylko polowanie, w którym ofiar będzie więcej? Do rozwiązania sprawy zostają przydzieleni: Beatrice Kaspary oraz Florin Wenninger. Ona, niezwykle ambitna obdarzona analitycznym umysłem dzięki czemu jest niezwykle skuteczna. On zdystansowany, skrupulatny, nie ulegający emocjom. Tworzą doskonały zespół. Gdy odczytują pozostawione na miejscu zbrodni ślady rozpoczyna się polowanie. Zaskakująco szybko okazuje się, że kobieta nie jest jedyną ofiarą. Śledczy odnajdują bowiem skrytkę w miejscu podanych przez mordercę współrzędnych makabryczne znalezisko. To jednak nie wszystko, odnajdują tam również list, w którym ktoś dziękuje im za udział w poszukiwaniach oraz zostawia kolejną zagadkę. Policjanci podejmują grę gdyż przeczuwają, że stawką w niej będzie życie kolejnej osoby.

Wyśmienity kryminał. Autorka stopniowo wprowadza czytelnika w szczegóły okrutnej zbrodni. Kryminał powoli nabiera tempa. Jednak powoli wcale nie oznacza, że książka jest nużąca. Przeciwnie z każdą stroną wciąga coraz bardziej. Czytelnik jest świadkiem emocji, które w trakcie śledztwa targają policjantami. Początkowa determinacja w działaniu, czasochłonna analiza zebranych danych i bezustanne omawianie szczegółów dochodzenia stopniowo ulega miejsca zniecierpliwieniu i złości. Po żal i przytłaczające poczucie winy. Naciski ze strony przełożonych dodatkowo potęgują poziom stresu. To wszystko nieuchronnie prowadzi do ślepego zaułka. Impas, w którym znajdują się nasi bohaterowi doprowadza do sytuacji, w której zaczynają poddawać w wątpliwość tezę o tym, że w tym rozdaniu to oni są stroną polującą. 

Fantastycznie wykorzystany temat geocachingu, o którym tak na marginesie nie miałam bladego pojęcia. Zagadki, poszukiwania skrytek i fantów, specyficzny język uczestników tej zabawy stanowi idealny trzon tej historii.
Fascynująca lektura, niemal do ostatnich stron trudno połapać się o co w tym wszystkim chodzi. Brak punktów zaczepienia, faktów które w jakikolwiek sposób mogłyby łączyć ofiary i przede wszystkim brak motywu, powoduje że zakończenie tej historii jest nieoczekiwanie i szokujące.

Znikoma warstwa obyczajowa z pewnością będzie stanowiła dodatkowy plus dla fanów tego gatunku. Co prawda Ursula Poznanski wprowadza kilka wątków, które można by uznać za poboczne, ale te idealnie dopełniają całość. Powodują, że postacie stają się barwne, a ich historie pełne.
Doskonały - w mojej ocenie - styl autorki, porywa odbiorcę i z czystą przyjemnością brnie się przez kolejne strony. Pełna błyskotliwych dialogów lektura trzyma w napięciu do ostatnich stron, czego chcieć więcej? No może kolejnej części, która czeka już na półce.




Ursula Poznanski, Polowanie, stron 448

Data premiery: 2017-04-20

Wydawnictwo Media Rodzina, 2017 

Seria wydawnicza: gorzka czekolada

 

Za książkę do recenzji dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina.



5 komentarzy:

  1. Czuje sie zachecona do przeczytania :) to chyba cos w sam raz dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciesze się bardzo :) Będziesz zadowolona. Zdecydowanie jest jedną z tych mocniejszych propozycji tego gatunku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Będę musiała przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, szczególnie ten tom. Kolejny jest dobry, ale już nie tak.

      Usuń