sobota, 8 lipca 2017

Cykl Silver. Pierwsza księga snów. - Kerstin Gier


Pierwsza część bestsellerowej serii Silver, autorki niezwykle popularnej Trylogi czasu wydanej na nowo w Polsce. Wydawnictwo Media Rodzina odpowiedziało na prośby czytelników i wydało ponownie książki Kerstin Gier, jednak dziś nie o tej serii, lecz o nowej. Dziś zabieram Was w inny świat, inną historię napisaną przez tę autorkę. Pierwsza księga snów skradła moje dziecięce serce - mimo obecnego wieku z końcówką -dzieści ;).

Jej okładka. Jej treść. Jej promocja. Otwierając przesyłkę cieszyłam się, gdyż dostałam dwa tomy, co oznaczało, że zaraz po przeczytaniu pierwszej części będę mogła przeczytać drugą. Nie tracąc czasu zasiadłam do lektury. Na okładce znalazłam opis:

"Liv zawsze przywiązywała dużą wagę do snów. Ale odkąd zamieszkała w Londynie, znalazły się w centrum jej zainteresowań. Tajemnicze zielone drzwi. Gadające kamienne posągi. Niania z tasakiem w schowku na miotły... Tak, ostatnio sny Liv stały się bardzo dziwne. A szczególnie ten: czterech chłopaków, łacińskie inkantacje, dziwny rytuał, a wszystko to w nocy pośrodku cmentarza. No tak, Liv zna tych chłopaków z nowej szkoły - i zawsze, gdy spotykają się na jawie, oni zdają się wiedzieć o niej więcej, niż powinni... Chyba że... śnili ten sam sen, co ona?"


Następnie przewertowałam karki... aaaa... jakie one piękne - pomyślałam. Twarda oprawa. Piękne wnętrze. Wydanie prezentujące się prześlicznie. Srebrny napis oraz srebrne elementy - no to jest perełka. No nie ukrywając swojego zachwytu dla wydawcy zasiadłam do lektury. I tu pojawiła się pierwsza zasadzka w jaką wpadłam. Mianowicie wprowadzenie do historii jaka miała nastąpić na najbliższych stronach. Liv, jej siostra oraz piesek są w wiecznej podróży, ale nie takiej podróży jak się każdemu teraz wydaje. Oni podróżują z miasta do miasta, gdyż mama Liv jest doktorem literatury i niemal co roku obejmuje katedrę na innym uniwersytecie.

Dzięki Kerstin Gier poznałam przygody dziewczynki, która woli wieś niż miasto. Której sny stały się prawdą? Czy tak to można napisać? Wyobraźcie sobie, że o czymś śnicie, a po przebudzeniu osoba ze snu opowiada Wam dokładnie co robiliście - zaskakujące? TAK! Gdy przeczytałam ten fragment, gdy koledzy Liv reagują na jej sny, byłam już zgubiona, wiedziałam, że przeczytam książkę w dwa wieczory. I tak też się stało.

Sen i jawa, pewność i niepewność, przerażenie i poirytowanie, tak to te słowa opisują całą historię idealnie. Nutka niepewności, szczypta tajemnicy oraz kilogram romansu. Mamy tu dziewczynę, ale mamy też i chłopców, więc książka nie jest kierowana wyłącznie do żeńskiej części - co jest jej atutem. Podejrzewam, że chłopcy mało czytają, ale w tej lekturze mogą się spokojnie odnaleźć. Rozwiązanie wątku miłosnego nie jest oczywiste od samego początku i ciekawie autorka nakreśliła te sytuacje. Możemy tu, jak w Igrzyskach śmierci kibicować nie jednemu kandydatowi do serca głównej bohaterki.



Nieodłącznym i marginesowym bohaterem książki jest blog prowadzony przez pewną dziewczynę. Wpisy są nadrukowane na kartach książki, co urozmaica młodemu czytelnikowi treść. O blogu mogę pisać długo, ponieważ ten wątek bardzo pobudzał moją wyobraźnię. Kto to jest? Kto pisze o prywatnym życiu szkolnym? Tak samo jak nauka sztuki walki, która występuje w książce - może już męskie grono czytelników sięga po książkę? Nie? To może dodam, że w książce znajdziemy demony oraz ich symbole - już bardziej zaciekawieni? Ja nie mogłam się oderwać od kartek! Tematyka wbiła się wprost idealnie w moje gusta, IDEALNIE! Jeśli lubicie takie mieszanki to to jest książka dla Was. Jeśli Wasze dzieci lubią takie historie i nie boją się ich to możecie czytać książkę z nimi. Możecie im też przez to wiele wytłumaczyć w danym temacie. Kłótnie jakie tu mają miejsce są takie swojskie. Nie ma tu przekoloryzowanego ideału rodziny. Nie ma tu też jak w Harrym Potterze mobbingu domowego - jest coś takiego? Wiecie pewnie o co mi chodzi...

Podsumowując. Silver. Pierwsza księga snów to miła i przyjemna w odbiorze lektura. Nie brakuje w niej złośliwości i tajemnic. Znajdziemy tu zagadki do rozwiązania oraz przygody jakie czekają bohaterów. Kiedy ja chodziłam do szkoły każdy się przezywał, a we współczesnym świecie jest to tym bardziej nakręcone. Niektórzy mogą uważać to za minus, ale to zawsze było i będzie. No oj ile "Rudych", czy "Muzgowców" znacie ze szkolnych lat? Ile uśmiechu na twarzy jest, gdy przywołacie tamte czasu? No właśnie... ;)

Jest to seria, na którą warto wydać pieniądze - chyba nigdy jeszcze tego w recenzji nie napisałam..hmm? Ale tak, warto. Warto ją kupić. Warto ją mieć u siebie. Jest pięknie wydana - jak już wspominałam - oraz zawiera bardzo wciągający tekst. Ja jestem usatysfakcjonowana. Chyba to mało powiedziane? To może inaczej. Jest to seria, która obok małego czarodzieja, będzie godnie promowała literaturę młodzieżową - jestem tego pewna!




Kerstin Gier,Silver. Pierwsza księga snów, stron 416

Data premiery: 2016-06-02

Wydawnictwo Media Rodzina, 2016

 

Za książkę do recenzji dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina.





 

7 komentarzy:

  1. Świetna recenzja, muszę kiedyś zabrać się za tę serię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Serdecznie polecam, ja wiedziałam, że książki będą dobre, ale nie wiedziałam, że aż tak mnie ta seria porwie :)

      Usuń
    2. Bardzo polecam. Świetna seria. Są jeszcze 4 książki tej utorki.

      Usuń
  2. Te okładki są obłędne!! :-)
    Ciągle zastanawiam się nad tą serią, po przeczytaniu recenzji jestem coraz bardziej zainteresowana :-) Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Już jestem w połowie drugiego tomu ta seria jest super a recenzje napisałaś git a jeszcze jako ciekawostka to ci co nie mają kupionych tych tomów chociaż mają one śliczne wypukłe okładki jest e book

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta trylogia snów jest tak wciągająca z ręką na sercu mogę powiedzieć że uzależniłam się od tych książek. Książka idealnie wpasowywuje się w życie nastolatków i porusza wiele problemów związanych z tym wiekiem z całego serca polecam tą książkę

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta seria snów jest genialna! Tak samo jak trylogia czasu- zakochałam się w Gwen i Gideonie! Polecam :) Autorka nie boi się poruszać wielu tematów! I to jest to co sprawia ze książki są cudem! Polecam jeszcze Cynamonową serię o skokach do świata równoległego (1 cześć- Cynamon, chłopaki i ja) autorka- Dagmar Bach ;)
    PS. są 3 Cynamonowe książki

    OdpowiedzUsuń