środa, 5 lipca 2017

Cykl: Komisarz Anna Lindholm TOM2: Nic oprócz milczenia - Mag­da­lena Knedler

"URATUJE CIĘ TYLKO MILCZENIE"
 
Komisarz Anna Lindholm wyjeżdża do Włoch, porzucając bliskich. Pragnie odzyskać utracony spokój. Spojrzeć na życie z dystansem. Chce skryć się przed światem wśród wąskich uliczek i kanałów Wenecji. Jednak nie tylko wspomnienia nie pozwalają jej odpocząć…

W dniu rozpoczęcia karnawału Anna znajduje ciało tajemniczego gondoliera. Jego strój i maska wyraźnie nie pasują do siebie… Czyżby morderca chciał w ten sposób coś przekazać? W Annie odzywa się policyjny instynkt, który wplątuje ją w śledztwo prowadzone przez pociągającego commissario, Antonia Vallego. Nim otrząśnie się z pierwszego szoku dochodzi do kolejnego morderstwa. Okazuje się, że sprawy mogą się ze sobą łączyć, a uwikłani są w nie członkowie potężnych i zamożnych weneckich rodzin…. Anna z zaskoczeniem dostrzega, że komisarz angażuje ją w prowadzone śledztwo. Z czasem okazuje się, że razem tworzą idealny zespół. Zmiana zachowania komisarza zostaje natychmiast zauważona przez współpracowników. Ponury i niedostępny komisarz łagodnieje pod wpływem kobiety. Pomimo ciężkich przeżyć jakich w ostatnim czasie doświadczyła oraz niewyjaśnionych relacji z najbliższymi, Anna odpowiada czułością na opiekę i zainteresowanie Antonia. Czy ta relacja uleczy jej rozdarte serce? Czy pomimo rodzącego się uczucia i wzajemnej fascynacji uda im się rozwikłać zagadkę morderstw, także tych tajemniczych sprzed lat?

Magdalena Knedler i komisarz Anna Lindholm porwą Cię do miasta pełnego tajemniczych zbrodni.


Tym razem skomplikowana i bardzo złożona fabuła nieco mnie zaskoczyła. Autorka, w kolejnych rozdziałach, wielokrotnie przenosi nas w czasie, do lat czterdziestych, siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku. Dodając kolejne historie skutecznie mieszała mi w głowie. Trudno podążać za tyloma wątkami. Włoskie nazwy i nazwiska dodatkowo utrudniały mi odnalezienie się w weneckim klimacie. Sądzę jednak, że to moje braki w wykształceniu :) czy topografii miasta spowodowały, że brnęłam niczym przez ACQUA ALTA.
 
Moim zdaniem jest to pozycja, do której trzeba przysiąść i poświęcić jej więcej czasu i uwagi. Bezustannie gubiłam się w domysłach. Główna bohaterka też nie pomaga w odkryciu prawdy. Jej umykające myśli i wątki powodowały, że czułam się zagubiona. Bywało, że mnie irytowała, kiedy kolejny raz zapominała wspomnieć o jakimś ważnym odkryciu lub przypuszczeniu rzucając się w wir kolejnych wydarzeń. Jednocześnie nie zabrakło momentów, gdy autorka na tacy podawała mi informacje, które idealnie komponowały się w zgrabną całość. Nie mniej jednak, mam wrażenie jakby historia odrobinę przeciągnięta, wydumana. Dodatkowe wątki zaciemniały bieg wydarzeń zamiast ją rozjaśniać. Być może taki był zamysł, a ja za bardzo przyzwyczaiłam się do stylu, w którym łatwiej się poruszałam i docierałam do prawdy. Jednocześnie doceniam warstwę obyczajową zbudowaną z niezwykłą precyzją i dbałością o szczegóły.
 
Jako, że zdążyłam już polubić Magdalenę Knedler nie zraża mnie to w ogóle. Być może takie zabiegi są badaniem naszych czytelniczych potrzeb, bądź odpowiedzią na potrzeby i opinie pojawiające się w komentarzach do wcześniejszej twórczości. Prywatnie dodam, że jeśli chodzi o relacje z Ingvarem to złamała mi Pani serce :) Liczyłam na kontynuację tego wątku i mimo, iż staram się zrozumieć fascynację Antonio Vallim, że taki skrzywdzony, że samotny... No i jeszcze ta jego mroczna tajemnica, która moim zadaniem wcale nie była aż taka mroczna. Chociaż tu mogę się jednak mylić, gdyż moje zamiłowanie do thrillerów może trochę wypaczać proporcje. Nie do końca jasna jest dla mnie rola Lajona w tej całej historii. Może jakiś tajniak?


 

Mag­da­lena Knedler, Nic oprócz milczenia, stron 656

Data premiery: 2016-10-12

Wydawnictwo Czwarta Strona, 2016

 

Książka z wymiany blogerskiej.



5 komentarzy:

  1. Knedler zdobyła moje serce "Dziewczyną z daleka", na pewno się jeszcze spotkamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaczęłam od "klamki i dzwonki" zakochałam się. Ale ta seria jest dla mnie za długa. Są tu wzloty i upadki. Amplituda, która sprawia, że nie do końca jest to to czego się spodziewałam.

      Usuń
  2. Uwielbiam powieści, których akcja rozgrywa się we Włoszech, a Wenecja to wymarzony kraj, który chcę odwiedzić od małego. Zaintrygowała mnie ta seria, zapisuję tytuły :) Chętnie wybiorę się w taką książkową podróż do Wenecji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podróże są wyjątkowe! Jednak sama historia jakoś mnie nie porywa tak w całości. Dobra książka, ale nie jest to maksimum. Spędzam miło czas, ale czasem stromi mi się dłużą. Ale nie poddaję się i wyruszam w kolejną podróż do następnego miasta wraz z trzecim tomem.

      Usuń