poniedziałek, 12 czerwca 2017

Spacer Aleją Róż TOM1: Cień burzowych chmur - Edyty Świętek


Cień burzowych chmur to pierwszy tom pięcioczęściowej sagi Spacer Aleją Róż, traktującej o losach rodziny Szymczaków. To epicka opowieść mocno osadzona na płaszczyźnie społeczno-obyczajowej. Fikcja literacka przeplata się z autentycznymi zdarzeniami, a postaci wykreowane przez pisarkę ocierają się o osoby, które dzisiaj spoglądają na nas z kart książek historycznych.
Autorka poczytnych powieści w brawurowy sposób serwuje osadzoną w realiach wczesnego PRL-u historię rodzinną ze zbrodnią i zemstą w tle.
Jest rok 1949. W małopolskiej wsi Pawlice zamieszkują zamożni gospodarze, którzy od dawna byli solą w oku najpierw okolicznego ziemiaństwa – Pawłowskich, a po II wojnie światowej przedstawicieli nowej władzy. Pomiędzy głową rodziny, Bronisławem, a Bartłomiejem Marczykiem, bratem wysoko postawionego funkcjonariusza UB, dochodzi do konfliktu. Marczyk poprzysięga zemstę. Na skutek reformy rolnej Szymczakowie tracą gospodarstwo będące owocem pracy kilku pokoleń. We wsi zostaje utworzona spółdzielnia rolnicza, której zarząd obejmuje Bartek. Mężczyzna zaprowadza własne porządki, uprzykrzając życie ograbionej z majątku rodzinie. Z braku perspektyw Bronek postanawia szukać szczęścia w świecie. Porzuca dotychczasowe życie rolnika i podejmuje pracę przy budowie Nowej Huty. Po pewnym czasie dołącza do niego młodsza siostra Julia, uciekająca przed nienawiścią Marczyka.

I takim oto wstępem wydawca zachęca nas do przeczytania pierwszego tomu cyklu Spacer Aleją Róż. Trzysta pięćdziesiąt stron przepięknej historii. Wprowadzenie w czasy, który ja znam tylko z kart historii, czy opowiadań dziadków, a później rodziców. Spacer na jaki zostałam zaproszona rozpoczynał się spokojnie poprzez zaręczyny i romans, aby następnie przerodzić się w aferę oraz zemstę. Osobiście nie mam wiele wiedzy na temat tamtych czasów, jednak książka wydaje się tak realna, że z pewnością nie jestem młody czytelnik może ją odebrać jako losy swojej rodziny. Jest to kolejna książka, która w swej fabule ukrywa osoby dobrze nam znane z książek historycznych.

Na skutek reformy rolniczej Szymaniakowie tracą gospodarstwo, które od wielu pokoleń rosło w siłę. Bohaterowie uprzykrzają sobie życie, zmuszeni są do zmiany zawodów, rozstania się z ukochanymi, czy też niechcianego stosunków. W skutek wielu zdarzeń jakie mają miejsce, los staje się dla jednych bardzo łaskawy, dla innych zaś okrutny. Nowa Huta staje się dla jednych wymarzonym domem, dla reszty - miejscem hańby. Czy mimo wielu kłód jakie los rzuca im pod nogi, bohaterowie podniosą się z ciężkich wspomnień i będą potrafili żyć godnie dalej? A może przeżyte już nieszczęścia są dopiero początkiem felernego łańcucha, który łaskawy był tylko w pierwszych ogniwach swego majestatycznego rozmiaru? Może łańcuch zamieni się w kajdany, z których nigdy się nie wydostaną?



Czasy PRL-u nie były łatwe. Prawo się zmieniało. Rządził ten kto miał władzę i tytuły. Chęć zemsty, to kropla trucizny, która dawkowana w małych ilościach uodparnia człowieka na bezduszne postępowanie i doprowadza do szału. Zatruta dusza jest gorsza od zatrutego ciała. Sprawia bowiem, że sprawiedliwość staje się tylko słowem, nie zaś wartością istnienia. Doprowadzić to może do szaleństwa na punkcie osiągnięcia obranego celu - niekoniecznie słusznego.

Dodatkowym atutem jest wydanie. Szata graficzna, zdobienia stron, czy sama okładka zachęcają już do czytania. Dodatkowo papier, wielkość liter sprawia, że oczy się nie męczą, a kartki przelatują między palcami. Sam tekst jest bardzo dobrze przygotowany. Autorka poświęciła dużo czasu na autentyczność zawartych opisów, ale też dopracowała relacje międzyludzkie jakie towarzyszyły w tych trudnych czasach.


Akcja to nieodłączny mianownik chyba każdej se stron. Mamy tu opisy, ale są one tak subtelne, że nie wiedząc kiedy następuje kolejny zwrot akcji. Mocne wrażenia jakie ufundowała nam autorka, sprawiają, że płaczemy, śmiejemy się, czy zastanawiamy się wraz z bohaterami co przyniesie jutro. Śmierć, strata, namiętność i nadzieje, to cztery słowa, które idealnie opisują to co cień burzowych chmur nam daje. Bo czy przed każdą burzą nie mamy szarego nieba? Pytanie jednak, czy po burzy będzie słońce?

Jeśli kochacie powieści obyczajowe z autentycznymi wydarzeniami, to ta seria będzie idealna dla Was. Jeśli chcecie poznać nie tylko losy naszego kraju, czasu w jakich kiedyś żyli ludzie, ale i losy rodów jakie mogły w ten czas żyć, to ten cykl zaspokoi wasze wymagania. Dodatkowo dostaniecie ogromną paletę emocji i dużą dawkę wspaniałej akcji. Ja mam ten plus, że mogę zacząć już czytać drugi tom i poznać dalsze wydarzenia. Mam nadzieję, że łąki kwitnące purpurą będą równie piękne, a wtenczas może i ja dołączę do klubu miłośników Edyty Świętek?





  Edyty Świętek, Cień burzowych chmur, stron 352

Data premiery: 2017-02-14

Wydawnictwo Replika, 2017



Recenzja napisana dla portalu RzeczGustu.


http://www.rzeczgustu.com.pl/

2 komentarze:

  1. Dziękuję za wyrażenie opinii. Serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna saga! Czekam z niecierpliwością na kolejny tom.

    OdpowiedzUsuń