niedziela, 28 maja 2017

Cykl Jan Morawski TOM5: Zgubna trucizna - Katarzyna Kwiatkowska

Zaskakujący klimat początków XX wieku. Wyrazisty i pełen szczegółów krajobraz. Tak w ogólnym rozrachunku można podsumować książkę  Katarzyny Kwiatkowskiej. Autorka zabiera nas w niezwykłą podróż historyczną po Poznaniu. Opisuje topografię oraz zwyczaje bohaterów. Skomplikowany język którym posługują się postacie to kolejny bohater książki zaraz po szaleńczych, precyzyjnych opisach miasta. Dokładne opisy prowadzą czytelnika od drzwi do drzwi przez piwnice i inne pomieszczenia. Poznajemy nie tylko wymysł autorki, ale miasto, które kiedyś żyło własnym życiem.
Autorka włożyła wiele wysiłku w to, aby Zgubna trucizna autentycznie przedstawiała nam scenerię jak i  obyczaje ówczesnych mieszkańców Poznania. Zwłaszcza stroje stanowiły dla mnie zagadkę. Jednak największe wrażenie robi na czytelniku odwzorowanie manier, czy wszelkich konwenansów jakie w tamtej epoce panowały.



Całą historię poznajemy z punktu widzenia Jana Morawskiego, który poszukuje znanego fałszerza banknotów. Jednak gdy dochodzi do morderstwa, zaczyna on podejrzewać, że fałszerstwo to jedyni drobny element wielkiej układanki. Jednak jak to w książkach bywa wilk staje się owcą, myśliwy staje się ofiarą. Jan jako podejrzany, musi znaleźć zabójcę. Prowadzi więc śledztwo, w którym za dnia przemierza miasto, a w nocy tańczy na balach wyszukując informacji i zgrabnie unikając matrymonialnych pułapek.
Wyrazisty pełen opisów oraz tłumaczeń, dopracowany tekst sprzyja poszerzaniu własnej wiedzy nie tylko o walory historyczne, ale również o doznania czytelnicze. Dawno nie spotkałam się z taka literaturą. Klasyczny kryminał, taki ala Sherlock Holmes czy Herkules Poirot.

I można by tak pisać w nieskończoność. Zabiegi, handel, bale, kto z kim, dlaczego te wszystkie konwenanse...pierwszy mazur, trzeci walc - powodują zawroty głowy.
Trup, który już na samym początku pojawia się i zachęca do odgadnięcia i wyjaśnienia zbrodni. Fałszerze pieniędzy i papierów wartościowych. Wiele by tu pisać, lecz nie o wszystkim  można.

Katarzyna Kwiatkowska doskonale przedstawiła nam obraz dawnego Poznania. Poznania, którego wiele osób nie zna.
Belle époque to nie tylko nowy serial jaki mogliśmy oglądać wiosną w telewizji, ale też piękna epoka, która miała miejsce w naszej historii. Całość sprawia, że znajdujemy się w świecie, którego nie znamy, a może który nam umyka. Sama sprawa jest prowadzona rozważnie. Akcja doprowadza czytelnika po nice do kłębka, lecz ta nitka nie jest jedynym słusznym rozwiązaniem.

Szczególne uznania należą się samej autorce za trud pracy jaki wykonała, aby napisać tak specyficzną i znakomitą książkę. Szarmanccy dżentelmeni, wytworne damy, koligacje rodzinne, tytuły rodowe, a nade wszystko etykieta i żelazne zasady zachowań panujące w życiu codziennym. Wiele nazwisk znanych do dziś takich jak Piotr Wawrzyniak ksiądz i działacz społeczno-gospodarczy zostało ukryte w treści. 


W porównaniu do serialu - mimo, że nie ma to wiele wspólnego - książka jest zdecydowanie bardziej zdystansowany. Etykieta jest bardzo przestrzegana. Wiele osób nie ma pojęcia jak wyglądało ówczesne życie. Warto je poznać. Nawet w kontekście lektury historycznej.

Należy się nastawić, że nie jest to książka na jeden wieczór. Opis miasta, ilość postaci, wszelkie powiązania między ludźmi kumulują się i tworzą całość. Nie jest to łatwa i lekka lektura. Wymaga skupienia i uwagi.  Wiele wtrąceń w innych językach - spowodowane tym że w tamtych czasach tak to wyglądało w Poznaniu - odrobinę zaburza gładkość czytania. Język niemiecki był używany podczas załatwiania większości urzędowych spraw, co widać na kartach książki.
Kilka recenzji opisuje, że kryminał schodzi na drugi plan, a obyczajowość skrada pierwsze skrzypce, ale czy nie o to chodzi w tego typu literaturze? Ja się uczyłam razem z młodymi co wolno, a czego nie wolno.  Aby dobrze zrozumieć zwyczaje i treść.

Zgubną truciznę polecam szczególnie miłośnikom tego gatunku , sceptyków zachęcam do poświęcenia jej kilki chwil uwagi, gdyż odwdzięczy się Wam niezwykłym klimatem ówczesnej epoki.




Katarzyna Kwiatkowska, Zgubna trucizna, stron 464

Data premiery: 2017-03-15

Wydawnictwo ZNAK , 2017

Za książkę dziękuję Wydawnictwu ZNAK. Egzemplarz recenzencki.

 

http://www.wydawnictwoznak.pl/

1 komentarz: