środa, 12 kwietnia 2017

Okno z widokiem - Magdalena Kordel



Znacie już losy właścicielki Uroczyska? Opisałam Wam już dwa tomu z tej serii, ale odsyłam do Uroczyska oraz do Sezonu na cuda, aby poznać kilka faktów z okolic Malowniczego. Teraz nadszedł czas, by poznać historię Róży - pani doktor archeologii, która po skandalu na uczelni przyjeżdża do swojej babci lokalnej szamanki. Magdalena Kordel nie byłaby sobą, gdyby nie dodało do powieści wątku religijnego, a dokładnie afery związanej z kapliczką Św. Antoniego. Odrobina diabelskiej mocy w tak małym miasteczku sprawia, że lektura robi się ciekawsza z każdą kolejną stroną. Ale tym razem jestem pozytywnie zaskoczona całością lektury. Mamy tu do czynienia z literatura kobiecą współczesną i wierzcie mi lub nie tym razem jest to bardzo widoczne. Jest tu powiew świeżości. Widać, że jest to już któraś z kolejnych książek autorki i że rozwija ona swoje rzemiosło. Czytając wcześniejsze książki miałam mały niedosyt mimo lekkości odbioru. Okno z widokiem jest zawiłe i dopieszczone. Obyczajowy wątek został wzbogacony o zagadki. Sama autorka napisała:

"Okno jest książką, która dla mnie samej była niespodzianką. Tak naprawdę miało jej w ogóle nie być. W planach miałam pracę nad kontynuacją Uroczyska, ba(!) nawet ją zaczęłam. Ale w międzyczasie wpadł mi w ręce fragment tekstu z diabłem w roli głównej, który kiedyś napisałam, ot tak bez żadnego konkretnego przeznaczenia. I okazał się początkiem Okna. Historia sama zaczęła się układać i w żaden sposób nie mogłam jej odłożyć. I tak Wino z Malwiną - trzecia część sagi z Malowniczego - musiało poczekać. Bo jak miałam odmówić diabłu, zapatrzonej w niego dziewczynce, o świętym Antonim już nie wspominając? No po prostu się nie dało..."


Tak to właśnie w życiu bywa...i nie tylko w życiu bohaterów książek Magdaleny Kordel, ale i jak widać u samej autorki. Szukamy nie tylko perspektyw na lepsze jutro, ale i inspiracji do działania. Przeszłość czasem pomaga rozwinąć skrzydła i spojrzeć przez okno z widokiem na świat pełen wyzwań i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Czasem, tak jak bohaterka będziecie się zastanawiać, czy wrócić na uczelnię, czy dać się ponieść emocją i wyjechać…



A teraz historia Róży - pani archeolog – która mnie zauroczyła. Gdy dziewczynka była jeszcze mała to wraz z rodzicami mieszkała u swej babki znanej w mieście zielarką, szarlatanką. Babka kiedy nie chciała się nikomu tłumaczyć gdzie idzie i po co, mawiała, że idzie na spotkanie z Czartem. Tak to pobudzało wyobraźnię naszej młodej bohaterki, że i ona zapragnęła spotkanie z diabłem. Gdyż babcia opowiadała o nim różne historie i w młodej osobie wywarły one bardzo pozytywne wrażenia. Dlatego kiedy jej zainteresowania diabłem zaczęły niepokoić rodziców umówili się z babcią, że poprosi ona, aby Diabeł się do nich wprowadził. To też nie był dobry pomysł, gdyż od kiedy zamieszkał na strychu Róża wiecznie tam przesiadywała chcąc z nim porozmawiać i co najważniejsze zobaczyć go. Po pewnym czasie i to nie ostudziło fascynacji dziewczynki, dlatego po wielu dyskusjach mama poprosiła swoją teściową, a babkę dziewczynki oto, aby wyrzuciła ona z domu Diabła. Od tej chwili dziewczynka wiedząc, że diabła można spotkać na rozstaju dróg spotykała się z nim przy figurze Świętego Antoniego, gdyż Czarci psikus to ukrywanie się za figurą Świętego na rozstaju dróg.

Niestety praca zawodowa rodziców wyrwała młodą dziewczynkę z bujną wyobraźnią z ramion babki, Antoniego i Czarta i rzuciła w wielkie miasto.

I tak oto będąc już dorosłą, młodą, ambitna panią doktor ze swoim problemem po przybyciu do Malowniczego udaje się gdzie? Prosto pod figurą świętego, aby tam sobie porozmawiać z niewidzialnymi przyjaciółmi. Ale jakież to zdziwienie ją ogarnia, kiedy na jej ulubionym kamieniu przesiaduje nikt inny tylko proboszcz parafii w Malowniczym.

On opowiada o problemie, jaki go trapi i mówi, że przychodzi porozmawiać do świętego, ale co sprowadza tutaj dziewczynę z miasta? Ona w formie rewanżu opowiada proboszczowi, że przyszła się poradzić, ale nie świętego, lecz jego konkurencji. I tak oto w porozumieniu proboszcz i pani archeolog wytaczają najwyższe działa, te dobre i te złe, aby uratować zagrożony pejzaż Malowniczego.




Magdalena Kordel, Okno z widokiem, stron 304

Data premiery: 2015-07-08

Wydawnictwo Sol, 2015


Za książkę dziękuję mojej siostrze, która poświęciła swój czas i wyszukała ją w bibliotece - jesteś wielka ! :)


Autorka na swoim funpag'e udostępniła zdjęcie jak czytać jej książki. Jeśli komuś ma to ułatwić podjęcie decyzji co i kiedy czytać to podsyłam grafikę:


https://www.facebook.com/Magdalena.Kordel.Malownicze/?fref=ts

2 komentarze:

  1. Super opisane mysle ze niejedna osoba po przeczytaniu tych slow sięgnie po ksiazke obserwuje z fb jako Barbara Pawlik moze wieczorkiem uda sie cos jeszczezobacze bloga poczytać obserwuje blog ale nie wiem czy jestem bo z komórki mi nie pokazuje pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń