środa, 29 marca 2017

Idealna - Magda Stachula



Obowiązki związane ze współpracą recenzencką na tyle dobrze się rozwijają, że zazwyczaj nie mam czasu na lekturę inną niż ta dostarczona mi przez współpracujące ze mną wydawnictwa. Poza tym praca, druga praca, dom – sami rozumiecie…

Miewam jednak takie momenty, że nakręcona pozytywnymi opiniami internautów, daję się namówić do zakupu książki, nieznanych autorów. Również tych, którzy w tym trudnym rzemiośle stawiają swoje pierwsze kroki. Tak się stało z Idealną. Okładka wręcz mnie zahipnotyzowała! Krążyłam wokół niej jakiś czas, w końcu się poddałam i kupiłam egzemplarz. Bez zwłoki przystąpiłam do lektury.

Książka z pozoru dotyczy młodego małżeństwa: Anity i Adama. Młodzi i piękni, każde z nich samodzielne, zaangażowane w prace z sukcesami zawodowymi. Teoretycznie posiadający wszystko, co niezbędne do osiągnięcia szczęścia.  Jednak trawi ich wewnętrzny konflikt, popadają w rutynę i zniechęcenie. Dzięki temu, iż autorka na przemian powierza narrację bohaterom, możemy poznać tę samą historię z punktu widzenia zarówno Anity jak i Adama.

Postać Marty, autorka wprowadza w dalszej części, co prawda jej osoba funkcjonuje, niejako przemyka ponad tematami, jednak nie jako konkretna nazwana osoba. Jednakże poznając jej imię poznajemy jednocześnie motywację. Ogarnięta chęcią okrutnej zemsty kobieta z pozoru nie łączy się z historią tych dwojga. Jej precyzyjny plan oraz jego skrupulatna realizacja wzbudza w czytelniku potrzebę jak najszybszego rozwikłania tej zagadki.

Ostatnią z postaci, która znacząco wpływa na losy bohaterów jest Zo. Podobnie jak Marta, wydaje się nic go nie łączy z pozostałymi. Anita znudzona codziennością, zamknięta w czterech ścianach wspólnego mieszkania, podgląda go za pośrednictwem kamery internetowej. Jaki będzie miał udział w tej historii? Dość powiedzieć, że stanie się głównym rozgrywającym w tej grze.

Muszę przyznać, że niemal do 160 strony oczekiwałam rozwoju sytuacji. Nie do końca wątek rozpadającego się małżeństwa, skupionego na poczęciu potomka wpisywał się w ramy gatunku za jaki uważa się thriller. Magda Stachula porusza problemy, które w obecnych czasach stały się przykrą codziennością. Problemy wywołane niemal mechaniczną działalnością doprowadzają do frustracji załamania nerwowego, ucieczki od codzienności i ludzi. Wzajemne pretensje, poczucie krzywdy i obwinianie za tą trudną dla obojga sytuację doprowadzają do zdrady. Gdy pewnego dnia w swojej szafie znajduje sukienkę, której z całą pewnością nie kupiła - zaczyna kiełkować w niej podejrzenie, że ktoś próbuje wpędzić ją w obłęd. To jest moment, gdy akcja zaczyna nabierać tempa a Anita powoli budzi się z letargu, w którym tkwi od dłuższego czasu. Kolejnym przełomem, który zmusza dziewczynę do działania jest odkrycie zdrady męża. Od tej chwili nie sposób oderwać się od lektury, a wątki poszczególnych bohaterów zaczynają się cudownie ze sobą łączyć. Pościg, który skończy się tragedią?!? A może szczęśliwym zakończeniem?!? Upewnił mnie w przekonaniu, że ani czas spędzony z książką ani wydatek nie poszły na marne. Pomimo tego, że w mojej ocenie akcja zbyt długo się rozkręcała, całość przypadła mi do gustu i serdecznie Wam ją polecam!







Magda Stachula , Idealna, stron 384

Data premiery: 2016-08-17

Wydawnictwo ZNAK literanova , 2016 





Zakup własny.

1 komentarz:

  1. Faktycznie można się nastawić na coś innego, ale mimo wszystko robi dobre wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń