niedziela, 12 marca 2017

Damski fryzjer TOM 5: Tajemnica zaginionej ślicznotki - Eduardo Mendoza







Tajemnica zaginionej ślicznotki to kolejna część cyklu przygód Damskiego Fryzjera, a obecnie dostawcy dań chińskich. Jeśli jeszcze nie znacie serii Eduarda Mendozy to musicie koniecznie sięgnąć po jego propozycje. Jeśli jednak już czytaliście wcześniejsze części, ta jest kolejną na liście must have. Jest to kolejna z propozycji, która zapewnia idealną rozrywkę na długie zimowe wieczory. Damski Fryzjer zabierze Was w niezapomnianą przygodę, która jest nie tylko kryminalnym odłamkiem, ale również obyczajowym rollercoasterem. W Hiszpanii byłam dwa razy i z pewnością tam wrócę! Nie tylko dlatego, że autor jest cenionym hiszpańskim pisarzem. Jest to kraj, który wiecznie żyje - no z małym wyjątkiem na sjestę - ale ich temperament oraz przyjacielskie nastawienie bardzo mi odpowiadają. Barcelona, która jest bardzo tłoczna, a życie biegnie w zawrotnym tempie, tym razem jest pokazana z innej perspektywy, a nasz główny bohater żyje w jej cieniu.

Główny bohater, będąc pensjonariuszem zakładu psychiatrycznego, zostaje poproszony przez policję o pomoc w pewnej sprawie. Zbieg okoliczności sprawia, że zostaje uwikłany w zbrodnię i posądzony o zabójstwo pięknej modelki, w konsekwencji czego, trafia do aresztu. Jednak przeciwności nie są mu straszne i nasz bohater sprytnie ucieka wodząc policję za nos, jednocześnie rozpracowując sprawę zbrodni. Nie jest jednak sam. W rozwikłaniu zagadki pomagają mu: siostra ulicznica i zaprzyjaźniona grupa transwestytów.

Zagłębiając się w kolejne rozdziały książki poznajemy bohatera, jego cechy, jego wygląd, trudno jednak doszukać się jego prawdziwego imienia. Nasz bohater pozostaje bezimienny, ale czy to źle? W mojej opinii nie, gdyż wzbudza w czytelniku ciekawość do poszukiwania prawdziwego ja bohatera. Liczę na to, że z każdą kolejną częścią uda mi się choćby zbliżyć do rozwikłania tej nietypowej, literackiej zagadki.

Wracając jednak do książki Eduardo Mendoza w bardzo humorystyczny sposób opisuje zachowania mieszkańców, często w dość uszczypliwy, a nawet prześmiewczy sposób. Prezentuje nam Barcelonę lat 80’. Znając to miasto z wakacyjnych wycieczek odkrywamy, że jak każde ma ono swoje sekrety. Z pewnością nie było i nie jest idealne. Można do sprawy podejść z wielką ciekawością i w wolnej chwili sprawdzić, którymi ścieżkami i parkami przechadzał się autor tworząc szkielet swego dzieła, a w jakim zakresie czerpał ze swej wyjątkowo barwnej wyobraźni.

Tym, co zwróciło moją szczególną uwagę jest nietuzinkowy styl i wyszukane słownictwo.  Kilkukrotnie autor zaskoczył mnie tak bardzo, że zmuszona byłam sięgnąć po słownik. Czy to może świadczyć o moim ubogim słownictwie? Zresztą sprawdźcie sami:
 „...Intuicja podpowiada mi, że tu jest napisane strukturalista – orzekła Fortunata. - ...”

„Ani oznaki sceptycyzmu z mojej strony, ani ponawiane prośby o pragmatyzm nie powstrzymały frenetycznej aktywności rozszyfrowującej, której plon wyniósł godzinę później pół setki sprzecznych wyników.”

Po uporaniu się z małymi trudnościami językowymi, wracając do treści i jej wielowątkowości, można stwierdzić, że poboczne tematy są równie ważne i potrzebne, nie psując nam odbioru całości, jako spójnej i ciekawej historii.
Szczegółowość ujawnia się zwłaszcza w ostatnich rozdziałach, gdzie cudownie łączy się w całość przy rozwiązaniu sprawy.
Ta książka zdecydowanie wzbogaci Wasze słownictwo, poszerzy Wasze horyzonty literackie. Teraz w życiu mamy do czynienia z wieloma uproszczeniami, skrótami, ta książka likwiduje te amerykańskie naleciałości i wzbogaca nie tylko kulturowo, ale też edukacyjnie. Nie jest to standardowy kryminał, gdyż książka jest podzielona na dwie części, dzięki czemu lepiej poznajemy region jak i kulturę. Dla autora jest ważna Barcelona i widać to w opisach, za którymi nie przepadam, w tej pozycji jednak było to bardzo fascynujące. Mamy tu do czynienie z ogromną więzią z krajem oraz regionem. Katalonia zawsze walczyła o swoje prawa, o niepodległość, autonomię. Dla ludzi tam mieszkających jest to z pewnością hołd dla walki i wysiłku. Dla nas turystów jest to książka ukazująca ich walkę i śmiem sądzić, że jeśli pochwalimy się tą pozycją zostaniemy docenieni przez tubylców.


https://www.instagram.com/bjcczyta/

Eduardo Mendoza,Tajemnica zaginionej ślicznotki, stron 304

Data premiery: 2016-09-28

Wydawnictwo ZNAK LITERANOVA , 2016


Za e-booka dziękuję Wydawnictwu ZNAK LITERANOVA. Egzemplarz recenzencki.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz