poniedziałek, 13 lutego 2017

Cykl Quantum TOM1: Pragnienie - M. S Force


Jak wiadomo nie od dziś - luty to miesiąc miłości. Walentynki i promocje z tym dniem związane zalewają rynek z każdej strony. Tak więc i ja dziś wprowadzę Was w erotyczny świat jaki stworzyła M. S Force. Trylogia Quantum, która przez przypadek stała się cyklem to namiętny świat Natalie i Flynna. Z pewnością znacie serię E.L. James Pięćdziesiąt odcieni, do której należy między innymi Pięćdziesiąt twarzy Grey'a. Tym razem również mamy do czynienia z trudną przeszłością bohatera, która ukierunkowuje jego być, albo nie być.

O czym jest sama książka? Oto jej opis z okładki:

"Natalie ma dwadzieścia trzy lata i ze wszystkich sił stara się odgrodzić od przeszłości. Kiedy była piętnastolatką, przeżyła tragedię i zawód.
Odsunęła się od najbliższych i z uporem tworzy nową siebie: pogodną nauczycielkę, która po studiach przyjechała do Nowego Jorku.
Stroni od mężczyzn, chodzi na długie spacery z psem. I właśnie podczas spaceru spotyka przeznaczenie – Flynna Godfreya, największego gwiazdora filmowego… pogryzionego przez jej psa.
Od pierwszej chwili wiedzą, że to spotkanie zmieni wszystko. I od pierwszej chwili są świadomi, jak wiele ich różni. Ale namiętność przyciąga ku sobie skromną nauczycielkę i gwiazdora, w którego życiu jest tak wiele tajemnic. I prowadzi w świat gry zmysłów, jakiego ona sobie nie wyobraża…"


Pierwszy tom z serii Quantum Pragnienie lekko mnie zaskoczył. Po pierwsze nie miałam świadomości, że istnieje taki dział literatury  - erotycznej. Poważnie. Co prawda otarłam się o Gray’a, z nieukrywaną fascynacją, ale nie nazwałabym siebie pasjonatką tego nurtu literackiego. Powiem więcej sądziłam, że wszelkie odcienie erotyzmu zawarły się w trzech tomach szarego i na tym się temat zamyka. Tym bardziej z ciekawością przystąpiłam do tej pozycji wydawniczej. Książkę przeczytałam w kilka dni. Nad recenzją musiałam jednak pomyśleć przez dłuższą chwilę.

Oczami wyobraźni widziałam grymas złośliwego uśmiechu autora przygotowanej dla mnie paczki do recenzji. No i jak ty sobie z tym poradzisz?
Po dziesiątkach thrillerów (które uwielbiam), kryminałów (które pochłaniam) i fantasy, musiałam się zresetować do napisania tej opinii. Pomyśleć jak osoba bez określonych upodobań. Jeśli więc odrzucić zaskakująca ilość lukru w relacjach głównych bohaterów, zaskakujących, szczęśliwych zbiegów okoliczności i innych nierealnych w dorosłym życiu sytuacji okazuje się, że książka jest naprawdę przyjemna w odbiorze. Podzielona jest na krótkie rozdziały, w których sytuacja jest przedstawiana z perspektywy bohaterki bądź bohatera książki. Stanowi to niewątpliwe atut całej historii.

Z zaciekawieniem czytałam rozdział za rozdziałem. Gdy sobie przygotowałam grunt oddzielając ziarno od plew, dotarło do mnie, że z pozoru ckliwe romansidło , traktuje o traumatycznych przeżyciach bohaterki. Ujrzymy historię młodziutkiej, brutalnie potraktowanej dziewczyny, zdeterminowanej by zawalczyć o godność i prawo do bezpiecznego życia. Która poddaje się, nie bez lęku i obaw, oszałamiającej osobowości i aparycji Flynna. Odnajdziemy historię, w której każdy z bohaterów musi zrezygnować ze swoich dotychczasowych postanowień lub stylu życia, aby móc być szczęśliwym u boku ukochanej osoby. Jak wiele jesteśmy w stanie poświęcić dla dobra i szczęścia drugiej osoby?
Przyjaciele Flynna uważają, że to zbyt wiele, że wiążąc się z Natalie unieszczęśliwi siebie lub skrzywdzi dziewczynę.

Wspominałam już, że nie lubię ckliwych romansideł. Jakie zatem mogą być moje oczekiwania w stosunku do tej pozycji, której gatunek mówi sam za siebie…
Ilość cukru prawie uśpiła moją czujność.

Podsumowując, polecam tę książkę, gdyż jako pierwsza z serii jest zaledwie wstępem do niezwykle emocjonującej historii. Delikatnie rozbudza wyobraźnie. Tym bardziej, że sceny dotyczące erotyki i seksualności zwłaszcza w wykonaniu zjawiskowego bohatera trylogii są dość zaskakujące, żeby nie powiedzieć osobliwe. Jako, że moją wyobraźnię oceniam na 5+ z nadzieją oczekiwałam tomu drugiego i kolejnych.

Dziś mogę powiedzieć, że się nie zawiodłam. Kończąc powiem jedno - kolejne części rozpalą Was do czerwoności! Gra wstępna właśnie się zakończyła. To jestem w stanie zagwarantować. Udanej lektury. Pozdrawiając Wydawnictwo Amber, proszę o jeszcze!



M. S Force, Pragnienie, stron 304

Data premiery: 2015-09-04

Wydawnictwo Amber, 2015


Za e-book'a dziękuję Wydawnictwu Amber. Egzemplarz recenzencki.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz