środa, 16 listopada 2016

Jak Cię zabić, kochanie? - Alek Rogoziński


Aleksander Rogoziński z wykształcenia filolog, z zawodu dziennikarz, z zamiłowania twórca kryminałów. Zadebiutował w 2015 roku kryminałem "Ukochany z piekła rodem", zdobywając nim pierwsze miejsce na liście bestsellerów empik.com
Interesuje się muzyką, podróżami oraz historią Cesarstwa Rzymskiego. Jego osoba jest kolejnym dowodem na to, że w życiu nie należy się ograniczać. Praca z pasją nie zawsze się łączy, ale nie musi się wykluczać, a rozwój osobisty to podstawa dalszej egzystencji.

Do czego nawiązuje tak typowy wstęp? Do nietypowej lektury jaką dał nam autor. Tym razem była to niezwykła "Awaria małżeńska". Wszystko rozpoczęło się od testamentu, który skomplikował życie Kasi i Darka. Starsza pani zapisała małżeństwu cały swój majątek, jednak był jeden warunek - ma urodzić dziecko w ciągu pięciu lat
. Nic prostszego, wydawało by się, że zadanie jest do wykonania, ale pojawiają się komplikacje. Wspólne lata mijają, monotonia dnia codziennego gości w związku. Z dnia na dzień frustracja się zwiększa, a zajście w ciążę staje się ogromnym problemem. Zaradna staruszka przewidziała i takie trudności, i uwzględniła w treści testamentu inne przypadki - śmierć jednego z małżonków, poprzez którą spłodzenie potomka byłoby naturalnie niemożliwe. I od tego momentu zaczyna się cała intryga. Okazuje się bowiem, że głównym problemem nie jest "Jak Cię zabić, kochanie?", lecz fakt, iż jest wielu chętnych do majątku starszej pani.

Jeśli szukasz wciągającej lektury dla zabieganych osób, nie mających czasu na opasłe tomiska i skomplikowane fabuły to ta komedia jest idealna dla Ciebie. Do określenia kryminalna raczej bym się nie przywiązywała, gdyż zakończenie jest nam znane już na dziewiętnastej stronie. Nie zmienia to faktu, że naprawdę nieźle się bawiłam czytając każdą stronę. Nieudane próby Kasi na zabicie męża to jedynie wierzchołek góry lodowej. Czyhających na cudze  życie "łowców" znajdziemy w tej książce znacznie więcej. Od lokalnego gangstera, po siostry zakonne zza oceany - wcale nie takie święte jakby się na początku wydawało. W jednej chwili myśliwy staje się ofiarą.

"Jak Cię zabić, kochanie?"
to fascynująca komedia pomyłek, szybkich dialogów i ciętych ripost okraszonych detalami wprost z polskich tabloidów. Odwołania dotyczące między innymi rodzimych celebrytów, aktorów, czy znanych instytucji dają w efekcie ogromną dawkę humoru. Dla niedowiarków kilka przykładów:

"Jakby tknął na przykład taką Vanessę, sto kilo żywej wagi i biceps jak u Pudziana, to chyba nie wyszedłby z tego cało."

"W tym miejscu wyobraźnia zastrajkowała, nie mogłam na poczekaniu wymyślić ani jednego wolnego hollywoodzkiego przystojniaka poza Leonardo DiCaprio, którego Kasia nie cierpiała, bo od czasów "Titanica" kojarzył się jej z fioletowymi zwłokami, znikającymi w lodowatym oceanie."

"Na odsiadkę czeka się dłużej niż na wizytę u NFZ-etowskiego endokrynologa..."


Te i wiele innych smaczków kryje w sobie tekst napisany przez Aleksandra Rogozińskiego. W mojej ocenie autor pokonał tym samym znaną i uwielbianą przez wszystkich "Seksmisję". Usatysfakcjonowana i pełna pozytywnej energii czekam na kolejną książkę i mam nadzieje, że luty 2017 zaowocuje w jeszcze lepszą, a może bardziej kryminalną propozycję.







Alek Rogoziński, Jak Cię zabić kochanie, stron 333

Data premiery: 2016-07-13

Wydawnictwo Filia , 2016


9 komentarzy:

  1. Czytałam książką jakiś czas temu :) Nie był to czas stracony, ale szalony - szybkie zwroty, warto i na wesoło :) Muszę sięgnąć po jakąś inną książkę Autora :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie czytałam, ale przy pierwszej wolnej chwili na pewno po nią sięgnę. Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam! Dawno tak się nie uśmiałam.

      Usuń
  3. Miałam już przyjemność przeczytania pierwszej książki Alka Rogozińskiego i muszę przyznać, że byłam oczarowana jego kunsztem pisarskim. Niestety nie było mi jeszcze dane sięgnąć po kolejnego dzieła spod jego pióra, ale postaram się to nadrobić - przecież to twórczość Alka! Poza tym nie będzie mi przeszkadzać przewidywalność zakończenia, bo humor zamknięty w tej książce nadrobi ten mały rys na fabule. ;)
    Pozdrawiam!
    #Ivy z Bluszczowych Recenzji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą. Fakt, że zakończenie jest przewidywalne - nawet jest na plus - teraz tak myślę. Nie skupiamy się nad zakończeniem, tylko nad tym jak to będzie i co spotka bohaterów! Autor ma dar pisania, a wiele dialogów jest odzwierciedleniem obecnego świata :)

      Usuń
  4. Gdzieś czytałam o tej książce. Mając tyle blogerów wśród znajomych najprędzej na jakimś blogu. Lubie komedie, więc może sięgnę i po tę książkę. Zapowiada się bardzo ciekawie patrząc na te wszystkie recenzje.

    Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
    Kasia z http://kitty--candy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam na półce i czeka na mój gorszy dzień kiedy będzie mi potrzebna mega dawka humoru :) Pozdrawiam Marta z http://martawsrodksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo dziękuję Ci za te cytaty. Przypomniały mi o książce i dobrym poczuciu humoru Alka Rogozińskiego. Takich książek nam trzeba, lubię się śmiać, a "Jak cię zabić kochanie", sprawiło, że momentami wybuchłam niekontrolowanym śmiechem. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń