środa, 2 listopada 2016

Anioł do wynajęcia - Magdalena Kordel [PRZEDPREMIEROWO]

Czas zimowy już mamy więc czas na zimową recenzję.
Magdalena Kordel jest autorką serii "Uroczysko" i cyklu "Malownicze". Zaczęła swoją przygodę jako pisarka, aby poradzić sobie z trudną przeszłością. Bardzo szybko okazało się, że jej książki stały się balsamem dla duszy tysięcy czytelników. Zbierane przez lata świąteczne opowieści, zostały wkomponowane w poniższą lekturę.
„Anioł do wynajęcia” to niezwykła historia. Otula jak ciepły koc, rozgrzewa jak filiżanka cynamonowej herbaty, a przede wszystkim przywraca wiarę w ludzi i daje nadzieję." - taki opis jest na okładce ale czy to prawda? Czy będzie nam ciepło po jej przeczytaniu? Czy będzie to magiczna opowieść? Czy poruszy serca?

Całość prezentuje nam trzy różne kobiety, których losy zostają połączone. Osiemnastoletnia Michalina po stracie bliskiej osoby, zziębnięta, samotna, zapłakana marznie na dworze. Ogrzewa się ona przy piecyku, lecz nadzieja na poprawę losu niknie. Czy jej modlitwa zostanie wysłuchana?
"Gdybyś całkiem przypadkiem, tam u siebie na górze, miał jakiegoś bezrobotnego anioła, anioła do wynajęcia, to pamiętaj o mnie. Bardzo proszę.
A, i gdybyś mógł mi pomóc w tym, żebym tak do końca nie zapomniała, czym jest miłość i radość…"
Pięćdziesięcioczteroletnia Gabrysią, która pracuje w kwiaciarni zauważa dziewczynę i zastanawia się nad jej losem podczas pracy nad "skromnym" bukietem dla swojego klienta. Pan Kochanieńki, który zamówił bukiet chce też kupić szopkę z wystawy, lecz Gabrysia nie jest zainteresowana jej sprzedażą, gdyż wiąże się z nią (pierwsza) piękna rodzinna historia. Kolejne historie są opowiadane przy cynamonowej herbacie.

Na kolejnych stronach poznamy Lilę, która nie jest główną bohaterką, ale jej podejście do etykiet papierosowych rozśmieszy większość z Was. Jej poczucie humoru bardzo przypadło mi do gustu i strasznie szkoda, że jest jej w książce tak mało. Zresztą sami się przekonajcie:

"Nie wiedzieć czemu bez względu na wiek, czy to się tyczy ledwo opieczonego dwudziestolatka, czy nieco zmalałego sześćdziesięciolatka, podwiązki działają na nich lepiej niż viagra..."
Wracając do głównych bohaterek to w końcu poznajemy Nelę, a raczej Petronelę. Urodzona w Wigilię ma bardzo specyficzne podejście do tej daty. Jest ona wdową i odmawia swoją indywidualną oraz bardzo nowatorską modlitwę. Postanawia ona nie obchodzić już więcej świąt.

"Anioł do wynajęcia" to nie tylko dobra książka zawierająca wiele opowiadań związanych z okresem Bożego Narodzenia, ale również bardzo wciągająca historia prostych ludzi, która mogła się przytrafić każdemu. A jeśli wierzycie w Anioła Stróża to z pewnością będziecie zachwyceni tak dobrą pozycją. Historia nie jest fantastyką, zmyśloną i nierealną teorią, lecz zwykłą ludzką przygodą związaną z  ciężkimi chwilami jakie mogą spotkać każdego. W świecie wirtualnym jesteśmy daleko od drugiego człowieka i bardzo często zapominamy o zwykłym "dzień dobry" na ulicy. A czy odważylibyśmy się pomóc całkiem obcej nam osobie?


Książka jest idealnym pomysłem na prezent mikołajkowy gdyż wprowadzi czytelnika w świąteczny nastrój. Jest lekka i napisana z dużym poczuciem humoru. Nie brakuje w niej samej historii czy anegdoty. Język w jakim jest napisana jest przyswajalny dla odbiorcy bez względu na wiek. Uśmiech na twarzy jest spotykany tak często jak przy czytaniu dobrej komedii. Główny watek jest bardzo smutny i daje do myślenia nad samym sobą, ale wszelkie poboczne historie są bardzo wnikliwe i łączą się w całość. Mimo iż chwilami czytelnik ma wrażenie że coś jest niepotrzebne, po zakończeniu czytania uświadomi sobie iż miało to znaczenia w ogólnym odbiorze.


Śmiało mogę stwierdzić, że sama chciałabym mieć takiego "Anioła do wynajęcia", a może nawet mam go gdzieś, a nie zauważam? Dziś mam wiele do przemyślenia. Zakończenie czytania nie jest nigdy proste, a gdy treść wpływa na twój punk widzenia - szczególnie. Jest to książka warta poświęconego czasu i po jej zakończeniu z pewnością - gwarantuję wam - powiecie sobie, że warto było!

Na zakończenie przygody z książką mamy do wglądu przepisy na świąteczne potrawy. Takie wydanie przypomina mi odrobinę książkę "Rosół z kury domowej". Jednak te są już typowo bożonarodzeniowe: makowiec, piernik, kutia i kilka innych. Dlaczego o tym piszę? Ponieważ w tym roku skuszę się na jeden z nich, a mianowicie "śledzie w sosie curry". Dziękuję autorce za tak miły ukłon w stronę czytelnika.




Magdalena Kordel, Anioł do wynajęcia, stron 440

Data premiery: 2016-11-09

Wydawnictwo ZNAK , 2016


Za książkę dziękuję Wydawnictwu ZNAK. Egzemplarz recenzencki.
http://www.wydawnictwoznak.pl/

    Brak komentarzy:

    Prześlij komentarz