sobota, 15 października 2016

Inferno - Ron Howard - film

Tak, tak to kolejna, ale w tym miesiącu już ostatnia recenzja filmowa. Premiera filmu miała miejsce czternastego października i jeśli w weekend nie byliście na tym filmie to polecam zobaczyć go w najbliższą środę za piętnaście złotych w kinach.

Film w reżyserii Ron Howard to już trzecia ekranizacja czwartego tomu serii książek Robert Langdon. No i tu właśnie skłaniam się do roli Tom'a Hanks'a, który po raz kolejny sprawił, że oglądany film nie był nudny. Mimo iż cała akcja rozegrała się w dwudziestu ostatnich minutach, nie była ona wyczekiwana przez widza. 

Kto czytał książki ten wie co i jak, ale recenzja ma trafić do widza, a nie do czytelnika a więc kilka szczegółów...
Wiemy już z poprzednich części, że Robert Langdon jest światowej sławy specjalistą, ale w tej części budzi się on w szpitalnym łóżku. Nie pamięta co się stało. Co do tej pory robił. Strasznie boli go głowa, a lekarka która jest przy nim mówi tylko, że został on prawdopodobnie poszczelony i ma uraz głowy. Zapewnia go, że pamięć wróci w ciągu kilku najbliższych dni. W tym czasie nasz bohater ma kilka snów, przywidzeń i nie jest w stanie wyjaśnić z kąt się one biorą. Tutaj mamy pierwszą akcję filmu i tworzy się tu więź między pacjentem a lekarką. W wyniku akcji nasz profesor trafia do domu lekarki, gdzie w kieszeni marynarki znajduje on tajemniczy przedmiot. Po jego otwarciu okazuje się, że zagadka powiązana jest z Piekłem Dantego i ten motyw przewija się przez cały film.
Czasu na rozwiązanie zagadki jest mało. Od tego momentu musi on podąża śladami tajemniczych wskazówek ukrytych w słynnym poemacie Dantego. Sprawa jest powiązana z indywidualną koncepcją Bertrand'a Zobrist'a, który głosił swoje poglądy na temat zaludnienia na Ziemi. Czy wiedza profesora wystarczy do rozwikłania zagadki, którą skrywa historyczna fasada miasta? Czy przyjaciel okaże się wrogiem? Czy nasza para zdoła rozszyfrować zagadkę i uratować świat przed śmiertelnym zagrożeniem? Czy pamięć wróci w odpowiednim momencie, aby było wiadomo co się stało w ciągu ostatnich dwudziestu czterech godzin? 

Nie jestem krytykiem filmowym, więc mogę Wam napisać tylko moją opinię bez szukania "usterek", czy wpadek producenta. Film z serii jest kolejną odsłoną możliwości ukrycia w dobrze znanych nam miejscach i miastach przedmiotów, które mogą wpłynąć na naszą przyszłość. Wiele ludzi wraca do przeszłości szukając potwierdzeń w teoriach, które na co dzień funkcjonują w świecie. Ale czy czasem zastanawiamy się kto tworzy teraźniejszość? Czy czasem myślimy jaki my mamy wpływ na przyszłość?

Fajnie ogląda się film czy czyta książkę i krytykuje autorów czy twórców, ale co my robimy, żeby było lepiej? Dla poszukiwaczy przygód kolejna odsłona przygód profesora Langdon'a jest obowiązkowym filmem. Jak tylko pojawiły się pierwsze zwiastuny zaraz wiedziałam, że muszę go zobaczyć. Moją opinię piszę świeżo po obejrzeniu filmu, ale nie chcę pisać tu samych och i ach. Wiadomo, że każdy zaraz po wyjściu z kina nie pamięta wszystkiego, ale też nie mogę wszystkiego opisać, bo o to za frajda iść na już oceniony film?

Polecam nie tylko książki i ten film sam w sobie, ale jako całość i uzupełnienie warto go obejrzeć w najbliższym czasie. Jeśli lubicie tę serię i ją znacie nie muszę Was zachęcać. Jeśli zaś się wahacie iść, czy nie iść - zdecydowanie iść.


Film oceniam na 8/10* - dobry film
Odsyłam Was też na filmweb.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz