sobota, 8 października 2016

Facet na telefon - A.J. Gabryel



Dziś chciałam Wam napisać o książce, którą wymieniłam na targach. Kilka osób pisało do mnie kiedy pojawi się moja ocena? Czy książka jest ciekawa?
Może zacznę kilkoma słowami wstępu...

Facet na telefon wie, czego pragnie każda kobieta. Potwierdzają to dwa miliony czytelniczek, które śledzą blog erotyczny Adama.

Prowadzony przez Polaka mieszkającego w Australii blog stał się fenomenem – kobiety, które w ciągu dnia pracują, zajmują się dziećmi i domem, w których sypialniana rutyna już dawno zabiła kobiecość, znajdują w Adamie kochanka doskonałego – bez zobowiązań, bez zahamowań, idealnie wsłuchanego w ciało kobiety.

Na podstawie bloga powstała powieść o Adamie, męskiej prostytutce, który opowiada o swoich klientkach i odważnie opisuje erotyczne zlecenia, wyrafinowane scenariusze schadzek. Jego klientkami są kobiety, których nikt o to by nie podejrzewał. Sam o sobie mówi "Kim jestem? Czasem wydaje mi się, że chociaż znam siebie od urodzenia, to nie znam siebie wcale, innym razem, że znam się zbyt dobrze". Jego zawód jest nam znany lecz czasem musi on być aktorem dla innych."Lubisz siebie? To kim jesteś, nie tęsknisz za prawdziwym uczuciem?" Takie i wiele innych pytań zadają mu jego klientki. Rodzina w Łodzi, która jest okłamywana na każdym rodzinnym spotkaniu. Adam opisuje, że gubi się już w tych wszystkich kłamstwach, które opowiada i za każdym razem stara się unikać poprzednich wersji.

Jego klienci są różni na przykład:
Marta - jej mąż, zamożny biznesmen, widzi w niej delikatną i subtelną kobietę. Tak też ją kocha. Nawet się nie domyśla, że Marta potrzebuje mocniejszych wrażeń. "Zdeterminowana to dla niej zbyt słabe określenie" - tak ją opisuje Adam na str 66. Poznajemy ją gdy szuka miejsca gdzie będzie możliwość porozmawiać prywatnie, a sformułowanie "..., mam dziś ochotę na szybki czat..." str 16 rozbraja mnie na łopatki.

Alicja - jej szczęśliwe małżeństwo zniszczyła choroba męża - Roberta. To na jego prośbę szuka kochanka, który za niego wypełniałby małżeńskie obowiązki. Dzięki subtelności Adama ich spotkania nie mają gorzkiego posmaku zdrady. Jednak Robert żałuje iż namawiał żonę do zdrady i mówi jej to w sposób bardzo bolesny dla obojga.

Kasia - dziewczyna Mariana, a może nawet "wnuczka", bo tak mogłaby do niego mówić. Jest to kobieta, która spotyka się z Adamem na prośbę Mariana, który lubi tylko patrzeć na innych ludzi a sam nie jest zainteresowany kobietami. Jego problem powstał już za młodych lat i tak trwa on w nim i zmienia partnerki. O ich relacjach ciężko napisać nie zdradzając wątków książki.

Barbara - dojrzała, atrakcyjna, inteligentna kobieta. W oczach męża tylko żona. W czasie spotkań z Adamem budzi się w niej gorąca bogini seksu.

Edyta – odnosząca sukcesy, atrakcyjna młoda kobieta nie może na imprezach pokazywać się sama. Adam jest idealnym towarzystwem. Tym bardziej, że wszystkie koleżanki patrzą na niego z pożądaniem.

Julita – pierwsza kobieta Adama, przewodniczka w świecie erotycznych doznań, to ona zmieniła młodego niedoświadczonego chłopca w kochanka doskonałego. Seks jest ważną częścią ich życia. Ich obsesją, fantazją, potrzebą, sensem. Dla Adama jest profesją.

Aleksandra - "jest nie tylko doskonałą kucharką, jest też doskonałą kochanką", "raz jest nieśmiała i wstydliwa, raz pozbawiona jakichkolwiek zahamowań" taki opis przedstawia po spotkaniach z nią.

Helena - "jest zbyt pewna siebie, zbyt władcza i w ogóle zbyt"

Stella - "Myślę, że spotkania z nią najbardziej przypominają seks z kurwą. Nie żalę się, stwierdzam fakt".

Karolina - nienawidzą się od pierwszego spotkania, ale...

Dariusz i Agata - to chyba moja ulubiona para w tej książce. Problem który jest opisany daje do myślenia. Ich relacje z Adamem są bardzo specyficzne.

No i tyle opisała, zdradziłam Wam już wszystkich bohaterów? O nie... To dopiero dobry początek.
Nie mogę więcej napisać, gdyż byłby to wpis tylko dla dorosłych, ale miała - po innych recenzjach - to być książka "przewodnik" po świecie seksu. Większość osób, szczególnie tych młodych, niedoświadczonych liczyła pewnie na wielką księgę erotyki. Jednak nie jest to taka pozycja. Nie mogę napisać, że jest to książka daremna i niczego nie wnosi w życie. Pozycję tę uznaję za dobrą. Można ją przeczytać i poznać różne problemy i podejścia do seksu osób opisanych. Wiadomo, ciężko jest w dobie współczesnego świata internetu napisać rewelacyjną powieść o seksie. Napiszę wszystko - źle zostanie to odebrane, napiszę delikatnie - będę skrytykowana przez innych.


Moim zdaniem indywidualne podejście do tematu, poznawanie powodów zdrady i sposoby rozwiązywania problemów pokażą nam jacy ludzie są różni. Czy zawsze kiedy słyszysz, że dana osoba korzysta z usług prostytutki, czy jak w tym przypadku męskiego odpowiednika myślisz, że to tylko zdrada? Czy to jest wina tylko jednej osoby w związku?


Na pewno nie jest to pozycja, która będzie wiodła pierwsze miejsce na półkach w domostwach, ale jest to książka z której treścią warto się zapoznać. Nie znajdziecie tu odpowiedzi na pytania jak rozwiązać problemy czy to swoje czy znajomych, ale dowiecie się, że może nie jesteście sami w takich czy innych sprawach.


Dla czytelników bloga, o którym jest mowa już na samym wstępie, wiele postaci i wątków jest znajoma. Opis jest na tyle ciekawy, że mamy możliwość obserwowania bohaterów nie tylko z punktu widzenia naszego głównego bohatera, ale też często z poszczególnych postaci. Sceny erotyczne są przedstawione małżeńskie oraz te między Adamem a jego klientkami, dzięki czemu poznajemy różne relacje bohaterów. O samym Adamie dowiadujemy się coraz więcej. Jak wyglądał jego pierwszy raz, jak wyglądały jego początki w owej profesji. Tutaj mam wrażenie niewielkiego podobieństwa do "Pięćdziesiąt twarzy Greya" E. L. James. Dla Adama jest źródłem utrzymania i to chyba bardzo dobrym - wiecie nie znam się na cenach rynkowych, ale już na początku książki pierwsza cena jaka pada to dwa tysiące. Adam ma też z góry wymodelowanie zdanie o każdej grupie wiekowej kobiet, które poznajemy na str 17, czyli zaraz na początku książki. W dalszej części dowiadujemy się iż przykłada on uwagę co do stanu zdrowia swoich usługo biorczyń i przyjmuje tylko pewne panie szczególnie te z polecenia już stałych klientek. Po przeczytaniu tego fragmentu miałam uśmiech na twarzy nie z powodu treści całości, lecz zdałam sobie sprawę iż marketing szeptany działa w każdej dziedzinie i w każdym zawodzie.


Książka napisana jest zadziwiająco dobrze. Nie wiem czy sama potrafiłabym coś takiego napisać w oparciu o same blogowe wpisy. Czyta się ją szybko i z zainteresowanie, pod koniec zaczyna się dłużyć i stawać coraz bardziej nudna. Bohaterki mają różne fantazje seksualne i powody. W końcu monotonia profesji Adama daje odczuć nudę zawodową, którą chyba można porównać do pracy ginekologa - rozumiecie? Codzienne oglądanie i codzienne robienie czegoś nudzi się z czasem i przestaje interesować w tym przypadku czytelnika. Seks jako zawód też może się znudzić? Czy to możliwe, że i Adam ma dość tak ciekawej dla wielu ludzi pracy? Jak to się może nudzić? Tutaj z ratunkiem przychodzi nam scena z kawalerskiego oraz ślubu Sebastiana. Odpowiada ona na chyba wszystkie pytania jakie zadajemy sobie w czasie czytania książki.

Wiem, że jest druga część pod tytułem Facet na telefon 2 i z pewnością po nią sięgnę, ale nie z powodu poczytania o seksie... Czy Adam skończył z pracą? Czy jego problemy i zakłopotanie rozwiązało się, to już należy sięgnąć do książki...



A.J. Gabryel, Facet na telefon, stron 336

Data premiery: 2012-07-11

Wydawnictwo WIELKA LITERA , 2012








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz