niedziela, 3 kwietnia 2016

Cykł: Opowieści z Narnii - Clive Staples Lewis

Mamy dziś deszczowy dzień, co tu robić? Oczywiście napisać coś dla nikogo - jak dla nikogo? - no przecież piszę tylko dlatego, że biorę udział w wyzwaniu i tak tego nikt nie czyta.... Chyba że ktoś czyta, ale się nie ujawnia...

No ale drogi czytelniku jeśli tu jesteś i jednak czytasz to jest mi bardzo miło!



Dziś pod lupę biorę Opowieści z Narnii, ale nie nie będzie to wyglądało jak w przypadku Serii Niezgodna. Tym razem mimo, że książek jest więcej zdecydowałam napisać w jednym poście całość. Zdaje sobie sprawę, że będzie to lekko przydługawy post, ale w tym przypadku chciałabym mieć wszystko w jednym. Post jest pisany więc będzie on edytowany jak tylko dopiszę kolejną część. Na sam koniec - mam nadzieje - wyjdzie z tego piękna recenzja, ale do dzieła...


Lew, czarownica i stara szafa - kto nie zna tej części? Chyba każdy! Dlaczego stwierdzam z góry, że każdy ją czytał? Ponieważ była to lektura szkolna :) Jeśli jednak jakimś cudem nie czytałeś tej czy innych, to serdecznie polecam. Jeśli masz dzieci czytaj z nimi.
Wiecie lub nie, ale dołączyłam do wyzwania. Czytam książki według klucza. Ale nie po to, żeby wygrać, bo tu szans nie mam z recenzentami co w miesiąc czytają tyle książek ile jest w nim dni.
Pomaga to przeczytać stare książki leżące na półce od wieków, pomaga znaleźć nowości, pomaga zorganizować sobie czas.
Więc nadszedł czas na staroć, która znajduje się na liście 100 książek które musisz przeczytać za życia. No nie powiem pierwszą część czytała z 15 lat temu jako lekturę szkolną. Teraz przyszedł czas na całość. Wiece też dobrze, że są już filmy - więc zgodnie z wiosennym porządkiem będzie z czym porównać.
Pierwszą część już znam, więc powiem Wam, że jest lekka i jako dziecko zdecydowanie lepiej się to czytało, gdyż teraz za dużo wiem. W czasach gdy nastolatki są naiwni lepiej się czyta takiej baśniowe książki, ale nie mniej jednak jest to pozycja, którą należy przeczytać dla siebie, dla odczucia co dzieci mogą chcieć, co robić. Poznanie tego świata pozwala poznać i dzieci. One robią to samo w realnym świecie, lecz zabieramy im dużo przez współczesne elektroniczne zabawki.
Kto z Was pamięta starą szafę u babci, która też skrywała futra? Ile razy wchodziliście do niej żeby zobaczyć czy baśniowy świat jest za nią? Wiele, prawda? A teraz jako starsze osoby jak do tego podchodzicie? Weszlibyście?
Ja weszłam, ale nie w szafie, nie do baśniowego świata, a w pokoju zagadek. Powiem wam było super. I rozumiem co dzieci czuły w tej części, gdy odkryły tajemne przejście. ZACHWYT? Mało powiedziane! Czas przejścia przez szafę, poznanie nowych bohaterów, uczenie się świata - baśniowego, ale jednak - pełnego zła i dobra, podejmowanie decyzji - to czas, który rozumieją dzieci, ale nie dorośli. Często zapominamy o tym jak sami byliśmy dziećmi. Teraz tylko praca i świat wojny. Oderwijmy się od tego. Wróćmy do lektury i wróćmy do czasów kiedy zabawa była dobra i wymagała od nas odwagi. Zabawa była nauką!


Clive Staples Lewis, Lew, czarownica i stara szafa, stron 182

Data premiery: 1950

Wydawnictwo MEDIA RODZINA , 2012



Dopisuję dziś kolejną recenzję, ale nie chciałam, żeby była ona czysto o samej książce.
Byłam zaciekawiona, poszukałam troszkę, poszperałam i okazało się, ze kolejność czytania pozycji może być dwojaka :)
Odsyłam do strony: https://pl.wikipedia.org/wiki/Opowie%C5%9Bci_z_Narnii
W skrócie pisząc, książki można czytać tak jak ja, czyli tak jak były kręcone filmy do tej pory, ale można też czytać w ten sposób zgodny z światem przedstawionym, czyli:

Kolejność pisania:                                                     Chronologia w świecie przedstawionym:
Lew, czarownica i stara szafa                                  Siostrzeniec czarodzieja
Książę Kaspian                                                          Lew, czarownica i stara szafa
Podróż „Wędrowca do Świtu”                                  Koń i jego chłopiec
Srebrne krzesło                                                          Książę Kaspian
Koń i jego chłopiec                                                    Podróż „Wędrowca do Świtu”
Siostrzeniec czarodzieja                                           Srebrne krzesło
Ostatnia bitwa                                                            Ostatnia bitwa

Ja byłam trochę zadziwiona, nigdy się tez tym nie interesowałam więc nie wiedziałam. Obecnie czytam trzecią część i jest to ciąg dalszy losów bohaterów, ale jak wiadomo już później nastąpi zmiana bohaterów i czasu akcji.

O autorze C. S. Lewis też nie czytała, a też jest dużo ciekawych wątków, o tym że był przyjacielem
Tolkiena, o tym jak się układała jego wiara, oraz o tym jak tworzył świat Narnii.

Nie wiem czy chcecie sobie wyobrażać bohaterów, czy wolicie opierać się na powstałych na podstawie filmu, ale czasem tak to bywa, że osoba przedstawiona różni się od naszego wyobrażenia czy intencji pierwowzoru autora.

Książę Kaspian
- wiemy już, że nasi bohaterowie wracają do Narnii i mają kolejna zagadkę do rozwiązania, mieszkańcy Narnii potrzebują pomocy. Oczywiście jest jeszcze jeden bohater tytułowy Książę, który oczywiście wpada w oko Zuzannie, a może winnam napisać, że to ona wpada jemu w oko... Ale może troszkę tego o czym jest sama książka. Nasz tytułowy Książę Kaspian marzy o powrocie dawnych czasów świetności Narnii. Niestety w królestwie trwa wojna domowa. Ciotce i wujowi księcia nie podobają się jego marzenia. Po prostu nie jest to im na rękę. Chcą go zabić, by objąć tron i władać po swojemu. Księcia ratuje nauczyciel, doktor Korneliusz. Teraz pomóc mu muszą legendarni królowie Narnii Piotr, Edmund, Zuzanna i Łucja. W chwili gdy przeczytałam dany fragment o zadaniu naszych bohaterów pomyślałam "nie uda im się"! No ale autor nas zaskakuje. Może zadanie nie jest proste, ale dzieciaki dają sobie z nim świetnie radę. Jednak cały czas mnie zastanawiało kiedy pojawi się Aslan i czy w ogóle przybędzie na pomoc? Jak myślicie ? W każdym bądź razie nasza czwórka po przybyciu do Narnii jest zaskoczona widokiem i opowieściami co się działa po ich odejściu. Akcja nabiera tempa w chwili, w której .... a nie napisze Wam... przeczytajcie, bo zepsuję Wam całą zabawę z czytania! Ale warto.


Clive Staples Lewis, Książę Kaspian, stron 221

Data premiery: 1951

Wydawnictwo MEDIA RODZINA , 2012


Podróż "Wędrowca do Świtu" - Ta pozycja jest nadal fajna, ale już troszkę mniej intrygująca, gdyż nie mamy tu wszystkich bohaterów. Jako książka i pozycja jest fajna, ale jako całość czegoś tu mi brakuje. W trzecim tomie Edmund i Łucja w towarzystwie niesympatycznego kuzyna Eustachego - któremu coś się stanie - spokojnie będzie to dla niego kara i zarazem nauczka, ale nie zostanie ranny - trafiają na żaglowiec króla Kaspiana. Niezwykła przygoda morska staje się, dzięki Aslanowi, również podróżą ku własnej tożsamości i dojrzałości. Po powrocie do domu zachodzą w nich zmiany i częściej rozmawiają o tym co stało się w Narnii. Serdecznie polecam całość do przeczytania w jednym ciągu, zdecydowanie lepiej łączy się fakty i poznaje bohaterów. W filmie nie jest tak dokładnie przedstawiona postać Zuzy jak w książkach. Dziewczyny mają swoje sny i przemyślenia nastolatek!



Clive Staples Lewis, Podróż "Wędrowca do Świtu", stron 245

Data premiery: 1952

Wydawnictwo MEDIA RODZINA , 2012



Srebrne krzesło - No i dziś dotarłam do pozycji, która jest dopiero kręcona więc nie ma filmu nie ma do czego się odnieść. Trzeba ja po prostu przeczytać! Czytanie części, której jeszcze nie ma jako film wzbudza więcej przyjemności.
Opowieść nie zawiera już bohaterów dobrze nam znanych, leż przedstawia obliczę nowo poznanego w poprzedniej części Eustachego. Eustachy i Julia obdarzeni przez Aslana misją odnalezienia zaginionego królewicza Narnii, wędrując w towarzystwie dzielnego Błotosmętka przez budzące zdumienie i grozę krainy. Odkrywają, że przeciwstawienie się złu daje zadziwiającą siłę do walki z nim. Co do całości lektury jest spójna, ale w związku z sporami o chronologię części rozumiem już o co było tyle sporu i w przyszłości przeczytam całość raz jeszcze, ale zgodnie z czasem w Narnii. Jednak nie zmienia to mojego podejścia co cyklu. Jest ona napisany tak żeby każda cześć uczyła czegoś nowego, poszerzała nasze horyzonty. Uczyła dzieci jak sobie radzić w trudnych chwilach. Nasi bohaterowie mieli przewodnika lwa, dzieci mają rodziców. Jak wynika już po kilku przeczytanych tomach trzeba w życiu sobie pomagać!

Kilka tomów już za mną, zabieram się za kolejne z wielką chęcią i zaciekawieniem co było dalej, a może wcześniej?

Clive Staples Lewis, Srebrne krzesło , stron 234

Data premiery: 1953

Wydawnictwo MEDIA RODZINA , 2012



Koń i jego chłopiec - Koń i jego chłopiec to już piąta cześć z Narnii.
Oczywiście w zależności jak je czytamy :)
Serię czyta się nadal szybko, ale jak dla mnie nie jest tak wciągająca jak pierwsza część.
Historie, wydarzenia są już inne i zdecydowanie zaczytam polecać czytanie zgodnie z czasem w Narnii - jak tak wolę i oczywiście przeczytam w przyszłości je ponownie.



Głównymi bohaterami są Szasta i Arawis oraz ich konie. Szasta przyszedł na świat za panowania Piotra i był wychowywany przez rybaka. W związku z pewnymi okolicznościami rusza w świat na gadającym koniu :) Śledzimy pasjonującą ucieczkę z Kalormenu do Narnii dzielnego Szasty, pięknej księżniczki Arawis. Kim naprawdę jest Szasta i jaki to lew krąży wciąż wokół uciekinierów, odkrywamy dopiero na ostatnich stronicach książki...


Ta część nie jest już dla dzieci więc mi osobiście bardziej się podobała, ale sama treść czasem nudziła i miałam ochota przewertować kilka kartek. Jednak w związku z tym że jest krótka przemęczyłam nudnawe fragmenty. Można to uzasadnić czasami, w których była pisana książka.


Clive Staples Lewis, Srebrne krzesło , stron 214

Data premiery: 1954

Wydawnictwo MEDIA RODZINA , 2012


Siostrzeniec czarodzieja - W tomie szóstym - a według wydarzeń opisanych w pierwszym - "Siostrzeniec Czarodzieja" Pola i Dogory wciągnięci w eksperyment wuja trafiają do Innego Świata, gdzie stają się świadkami stworzenia Narnii wraz z jej mówiącymi zwierzętami i innymi niezwykłościami. Digory zwycięsko wychodzi z próby dostarczenia Aslanowi owocu Zaczarowanej Jabłoni, dzięki czemu koniec tej historii da początek wszystkim innym, które rozegrały się w Narnii. Widzimy tu trochę nawiązanie do dziejów Adama i Ewy i prawdopodobnie to będzie później - już we wcześniejszych częściach widać to - opisywane jako dzieci Adama i Ewy. Dzieci są wystawiane na wiele prób jak i ludzie w raju według ewangelii.

Niektórzy nie lubią odwołania do religii, inni tego tu nie widzą, odbierają jak było pisane i nie zastanawiają się nad tym czy tak było - w końcu ktoś to napisał i to jego wizja czy pomysł na sprzedanie pracy pióra trzymanego w swojej ręce przez dłuższy czas.

Ja zawsze podziwiam pisarzy za ich wytrwałość w opisach, za ich wyobraźnię i tworzenie dzieł jednych po drugich, a tak naprawdę praca nad tym żeby kolejna część nie była gorsza od już napisanej.

Książka jest zdecydowanie lepsza do przeczytania i przyjęcia niż poprzednia część.
Początek historii - wracamy do tego co było przed losami znanych nam bohaterów.
Mamy tu nowe postacie, ale gdy przeczytamy poprzednie części zauważymy, że Lewis pisał część po napisaniu innych, ale pisał ją z chęcią uzupełnienia braków w chronologii wydarzeń - moim zdaniem brakowało my jak czytelnikowi odniesienia do przeszłości, o której wszyscy mówią, a tak naprawdę nikt jej nie opowiedział i nie przedstawił w całości. Tu mamy zdecydowanie naprawienie tego wątku i rozjaśnienie sprawy oraz całości początków Narnii.

Clive Staples Lewis, Siostrzeniec czarodzieja , stron 201

Data premiery: 1955

Wydawnictwo MEDIA RODZINA , 2012



Ostatnia bitwa - I to już koniec wyprawy do Narnii.

Ostatnia bitwa, ostatnie wydarzenia, historia dzieciaków, które poznały piękna krainę i dziwne, ale jak słodkie stworzenia.

Trochę im zazdroszczę takich doświadczeń - jednak nie chciałabym żyć w ich świecie. Mimo iż Narnia mnie zauroczyła to pewnie była bym z tych złych bohaterem lub córką najgorszej Złej Królowej.

Gdybym miała się osadzić w ich realiach to pewnie bym skończyła ze strzałą w plecach lub otruta ....

Całość serdecznie polecam, ale jak już pisałam zdecydowanie w wersji po kolei, według wydarzeń opisanych. Jeśli ktoś lubi rozrzucone czasowo książki to tak - ja osobiście wolę czytać po kolei zgodnie z wydarzeniami zawartymi. Więc pewnie wrócę do całości za jakiś czas, ale w tej właśnie kolejności.

Jest to idealna książka dla dzieci. Tak dla dzieci tak do 12 lat - szkoła podstawowa. Kiedy świat jest jeszcze bajkowy, kiedy wieży się w Świętego Mikołaja itp. Magia zawarta w świecie przedstawionym w całej Narnii jest piękna - ale nie dla dorosłego, nudnego, szarego człowieka. Ludzie czytają książki dla zabicia czasu - jeśli będzie nudna, albo małostkowa to nie skończy się zaczętej lektury.

Ja w chwili pisania mam 28 lat - ale lubię bajki, książki dla dzieci i dla młodzieży. Lubię też horrory i inne dramaty. Skłaniam się w stronę jednak fikcji, fantastyki, magi i zdarzeń dziwnych. Moja osoba jest specyficzna - stara - dla niektórych - ze mnie osoba, ale powiem Wam czasem wolę przeczytać baśń niż dramat ludzi w czasach wojny - to tej tematyki jeszcze nie dorosłam.

Wracając do Ostatniej Bitwy w Narnii mamy tu do czynienia z fałszywym Aslanem, nowym królem oraz Eustachy i Julia - czyli znani nam już bohaterowie. I tu jak już też pisałam na samo podsumowanie należy zwrócić uwagę iż cała seria nawiązuje do religii. Nie będę Wam tu podałam przykładów, ale dzieci przy czytaniu czy słuchaniu pewnie zwrócą uwagę na podobieństwa, a dorośli - osoby takie jak ja, np. będą zaskoczeni przedstawieniem postaci i zdarzeń dobrze im znanych z kościoła w książce dla dzieci.



Serdecznie polecam całość!!

P.S. Na zakończenie - przepraszam, że była taka przerwa...

Clive Staples Lewis, Ostatnia bitwa, stron 195

Data premiery: 1956

Wydawnictwo MEDIA RODZINA , 2012