środa, 20 czerwca 2018

Carve the Mark TOM2: Spętani przeznaczeniem - Veronica Roth

Bardzo wiele osób jest zachwyconych drugim, długo wyczekiwanym tomem Carve the Mark. Ja jednak należę do tych, którzy mówią o niej "mehhh..". Spodziewałam się wielkiego WOW. Tymczasem tuż po przeczytaniu książki zastanawiałam się jak ją ocenić. Coś mi nie pasowało. Coś było nie tak. Nauczona doświadczeniem postanowiłam poczekać i poukładać sobie wszystko. Jednak to za wiele nie dało i dziś będzie właśnie o tym.

poniedziałek, 11 czerwca 2018

W cieniu magnolii - Anna Płowiec

@bjcczyta

”Niewinna gra w pokera w domu Alicji okazała się nowym rozdaniem nie tylko kart, ale i uczuć.

Kiedy serce Alicji rozdarło się pomiędzy dwóch mężczyzn, nie wiedziała jeszcze, że konsekwencje swoich wyborów będzie czuła przez wiele lat.


Nie potrafiła oprzeć się przystojnemu Leszkowi. Nie spodziewała się, że cichy i spokojny Janek pojawi się przypadkiem w jej życiu i wywróci wszystko do góry nogami.
Gdzieś pomiędzy starymi kamienicami pięknego Krakowa, w szalonych latach 90, gdy wszystko wydawało się możliwe, splatają się historie miłości i pożądania.

W cieniu magnolii to poruszająca historia o burzliwych uczuciach, bliskości i wyborach dokonywanych przez każdego z nas. Ta powieść daje nadzieję i pokazuje, że warto zaufać uczuciom, nawet gdy sądzimy, że świat zwrócił się przeciwko nam.


Czy utracona przed laty miłość ma szansę się odrodzić?


Czy los okaże się dla Alicji łaskawy i przyniesie jej upragnione szczęście?”


piątek, 8 czerwca 2018

More Happy Than Not. Raczej szczęśliwy niż nie - Adam Silvera

"Czasem twoja historia jest warta przeczytania, bo twoje życie jest beznadziejne."
W swojej debiutanckiej powieści autor Adam Silvera porywa, czaruje, hipnotyzuje i doprowadza do łez. Mało która książka potrafi wzbudzić we mnie tak wiele emocji jednocześnie. Rzadko kiedy, baa... nawet prawie nigdy (może było takich książek z pięć w moim całym czytelniczym dorobku) nie płaczę przy książkach. Zdarza mi się to przy filmach, ale nie przy książkach. Tu jednak treść zapadła mi w serce tak głęboko, że zwyczajnie pękłam. Leciały mi grochy jak małemu dziecku. Jak tylko uda mi się kiedyś spotkać autora to z całego serca pogratuluję mu diabelnie mocnej lektury. Nie ukrywam, że przed przeczytaniem książki przejrzałam kilka recenzji. I wniosek był jeden - nie czytaj tego, to nie twoje klimaty. Jednak wewnętrzny głos - nie nie słyszę duchów, ale chyba każdy czasem ma takie coś? Nie? ;) Czy zwariowałam? - podpowiadał, że lepiej przekonać się samemu co to za nowość. Dobrze, że się skusiłam!